MG wraca do tematu małego auta elektrycznego i przygotowuje miejską nowość, którą część rynku już nazywa MG2. Koncept zadebiutuje podczas Festival of Speed w Goodwood, a jego wersja seryjna może mocno namieszać w segmencie Renault 5, Citroëna e-C3 i Volkswagena ID.Polo.
Jeszcze niedawno MG przekonywało, że taki model nie znajduje się w planach marki. Teraz sytuacja wygląda inaczej, bo ten chiński producent zaczyna odsłaniać zapowiedź miejskiego elektryka jeszcze przed premierą w Goodwood. To ważny ruch, ponieważ w gamie MG brakowało do tej pory propozycji segmentu B.
Mały elektryk ma wypełnić największą lukę w gamie MG
Nowy model ma mieć długość około czterech metrów. To ustawia go znacznie bliżej Renault 5 i Citroëna e-C3. W praktyce MG celuje w format, który w Europie jest coraz ważniejszy: nieduży samochód elektryczny do miasta, ale niekoniecznie tylko jako drugi pojazd w domu.
Cena pozostaje jedną z największych niewiadomych. To właśnie ona może zdecydować, czy MG2 stanie się realnym zagrożeniem dla europejskich rywali, czy tylko kolejną ciekawostką z Chin.
Renault, Citroën i Volkswagen dostają nowego rywala
Segment małych elektryków szybko gęstnieje. Renault 5 gra stylem i francuską nostalgią, Citroën e-C3 próbuje trafić w rozsądną cenę, a Volkswagen szykuje ID.Polo jako bardziej masową odpowiedź na potrzeby Europy. MG chce wejść między te propozycje z autem, które może wykorzystać prosty argument: dobra relacja ceny do możliwości.
Nie chodzi jednak wyłącznie o samochód miejski. Taki model może być dla MG narzędziem do dalszego zwiększania rozpoznawalności w Europie. Małe auta elektryczne są trudne biznesowo, bo klienci chcą niskiej ceny, a baterie nadal swoje kosztują. To segment, w którym arkusz kalkulacyjny potrafi być brutalniejszy niż niejeden test łosia.
MG nie stawia wszystkiego na elektryki
Nowa miejska propozycja wpisuje się w szerszą strategię tej marki. MG rozwija auta elektryczne, ale równolegle mocno korzysta z popytu na hybrydy. W gamie są już MG3 Hybrid+ oraz SUV ZS Hybrid+, który wchodzi w teren zajmowany przez takie modele jak Dacia Duster.
Ta elastyczność napędowa pomaga marce rosnąć tam, gdzie sam samochód elektryczny nie zawsze wystarcza. W praktyce MG nie próbuje przekonywać wszystkich klientów do jednej technologii. Marka bierze to, czego rynek chce teraz: elektryki w jednych segmentach i hybrydy tam, gdzie kierowcy nadal wolą tankować niż planować ładowanie.
Europejska produkcja może być kluczowa
Według obecnych informacji nowy miejski elektryk MG może trafić do salonów w przyszłym roku. W grze jest także produkcja w Europie, w pierwszej fabryce MG w Hiszpanii.







