Movia S – lidar za 200 dolarów, który może przyspieszyć erę autonomii

Od lat obiecywano, że autonomiczne auta zrewolucjonizują transport. Ale na drodze do ich upowszechnienia zawsze stały… koszty. Najdroższym i najbardziej kłopotliwym elementem były lidarowe „grzybki” na dachach, które wyglądały jak z laboratorium NASA i nierzadko kosztowały tyle, co małe mieszkanie. Firma MicroVision postanowiła to zmienić, prezentując w Monachium sensor Movia S, który jest tani, dyskretny i zaprojektowany z myślą o masowej produkcji.
Tri-Lidar Architecture – nowa koncepcja
Podczas targów IAA Mobility w Monachium MicroVision zaprezentował swoją wizję taniego i praktycznego lidarowego systemu dla aut. Kluczem do sukcesu okazała się architektura Tri-Lidar, która łączy jeden dalekozasięgowy sensor z dwoma mniejszymi, narożnymi urządzeniami Movia S. Dzięki temu główny lidar nie musi samodzielnie „męczyć się” z szerokim polem widzenia, ponieważ mniejsze jednostki przejmują część jego zadań. W efekcie system otrzymuje poprawioną rozdzielczość oraz zwiększony zasięg efektywnego działania.
Solidna konstrukcja i szerokie zastosowanie
Nowe czujniki Movia S bazują na półprzewodnikowej technologii typu „sequential flash”. Oznacza to, że nie mają ruchomych elementów, które mogłyby ulec awarii z powodu wibracji czy codziennej eksploatacji pojazdu. Pole widzenia można regulować w zakresie 60–180 stopni, dzięki czemu czujniki sprawdzają się nie tylko w motoryzacji, ale także w robotyce przemysłowej. W trybie narożnym pokrywają obszar 90–100 stopni, a w razie potrzeby można rozszerzyć pole widzenia aż do 180 stopni.
Mniej elektroniki w sensorze, więcej mocy w komputerze
Kolejnym elementem, który pozwolił obniżyć koszty, była zmiana filozofii działania. Zamiast próbować rozpoznawać obiekty już w samym sensorze, każdy lidar Movia S wysyła nieprzetworzone dane bezpośrednio do centralnego komputera pojazdu. W dobie coraz szybszych sieci i mocniejszych procesorów to sensowne rozwiązanie – analizy są dokładniejsze, a sam czujnik prostszy i tańszy w produkcji.
Rozmiar ma znaczenie
Miniaturowa konstrukcja Movia S pozwala na dyskretne wkomponowanie w auto. Producent przewiduje montaż w zderzakach, reflektorach czy listwach ozdobnych, co pozwala uniknąć montowania „koguta” na dachu, który dotąd odstraszał niejednego kierowcę.
Zasięg i skuteczność
Długozasięgowy lidar MicroVision Mavin, działający w duecie z narożnymi Movia S, jest w stanie wykrywać obiekty o 15% refleksyjności z 90% skutecznością na dystansie do 220 metrów. Jednostki narożne oferują zasięg od 30 do 50 metrów, co w połączeniu z centralnym, daje pełny obraz otoczenia samochodu.
Elastyczność współpracy
MicroVision zadbało także o kompatybilność – oprogramowanie Movia S może współpracować z lidarami innych producentów i działać na większości popularnych platform sprzętowych. To ważne, ponieważ każdy koncern samochodowy ma swoich „ulubionych” dostawców i nie chce ograniczać się do jednego, narzuconego ekosystemu.
Cena – w końcu w zasięgu
Najważniejszy punkt programu? Cena. MicroVision ogłosił, że w momencie wejścia do masowej produkcji w 2028 roku jednostki narożne Movia S będą kosztować około 200 dolarów (około 728 zł), a długozasięgowy Mavin – 300 dolarów (około 1092 zł). Firma zapowiedziała również dalsze obniżki kosztów w kolejnych generacjach. Firma MicroVision podkreśliła, że celem Movia S jest „demokratyzacja autonomii” poprzez obniżenie ceny lidarów do poziomu akceptowalnego dla zwykłych użytkowników samochodów.
Co to oznacza dla przyszłości?
Jeżeli Movia S spełni obietnice, może stać się punktem zwrotnym w rozwoju motoryzacji. Do tej pory lidar uchodził za zbyt drogi, luksusowy gadżet dla nielicznych. Teraz jego cena i rozmiary mogą otworzyć drogę do masowego wdrożenia systemów autonomicznych w autach popularnych marek. Ironia losu? Największym przełomem w świecie, który kocha superskomplikowaną technologię, może okazać się właśnie prostota i konsekwentne obniżanie kosztów.
O autorze
Paweł Trafny
Najnowsze

Volkswagen w kryzysie. Zarząd widzi zagrożenie dla istnienia całego koncernu

Formuła 1 na kursie do osiągnięcia neutralności emisyjnej w 2030

Używana Kia Sportage IV: który silnik wybrać i na co uważać? Oto odpowiedź

BMW obniża prognozy na 2026 rok. Chiny i Bliski Wschód psują wszystko



