W Kalifornii kobieta kierująca Teslą dopiero co odebrała jedzenie na wynos i udała się w kierunku swojego domu. Włączyła kierunkowskaz w prawo i zaczęła skręcać, gdy nagle, w środku zakrętu w jej samochód wjechało rozpędzone BMW.
Czyja to wina? Zdaniem kierującego BMW, to kobieta prowadząca Teslę zdecydowała się skręcić w prawo, jadąc środkowym pasem. Właściciel niemieckiego samochodu nie zdawał sobie jednak sprawy, że zdarzenie zostało nagrane przez kamerę pokładową TeslaCam. A na filmie jednoznacznie widać, co się wydarzyło:
Just only had a Tesla Model 3 for 40 days and it just got smashed and the other driver tried to blame us swiveling into his lane. Then we pulled the Tesla cam footage and it was clear as day who was at fault. 🤔 pic.twitter.com/KxUH21mlek
— NukemDukem (@NukemDukemz) February 12, 2021
Kierujący BMW zjechał na pas dla rowerzystów, po czym uderzył w prawidłowo jadącą Teslę. O tym, co było dalej, opowiedziała właścicielka Modelu 3:
Kierowca BMW był naprawdę zestresowany, więc uznałem, że jest w szoku, po czym powiedział do mnie: „pojawiłaś się znikąd, nie użyłaś kierunkowskazu i zajechałaś mi drogę”. Powiedziałam: „Nie, proszę pana, mam Teslę z całodobowym monitoringiem” – po tych słowach zamknął się.
Szacowany koszt naprawy Tesli wynosi około 11 000 dolarów, przy czym konieczne będzie uziemienie samochodu na całe 4 tygodnie. Co ciekawe, kierowca BMW zdążył przekazać swojej firmie ubezpieczeniowej, że była to wina kierującej Teslą. Po obejrzeniu nagrania szybko jednak zmienił zdanie.
Tę historię można potraktować jako przestrogę. Nie będziemy bowiem w stanie udowodnić swojej niewinności, nie dysponując odpowiednim materiałem dowodowym. Oczywiście najlepiej, jeśli jest to nagranie.
Gorzej jeśli chcielibyście poruszać się w pobliżu obiektów wojskowych w Chinach. Tamtejsza armia stworzyła, przewrotnie ujmując, strefy wolne od samochodów tego amerykańskiego producenta. To wszystko z obaw o… szpiegostwo.






