Naran Automotive wzmacnia kadrę przed debiutem hipersamochodu The Naran

Naran Automotive ogłosiło znaczące wzmocnienie swojego zespołu zarządzającego, przygotowując się do wprowadzenia na rynek czteroosobowego hipersamochodu The Naran. Do firmy dołączyli Ollie Evans jako dyrektor zarządzający oraz Giles Clayton-Jones jako dyrektor sprzedaży i marketingu – obaj z doświadczeniem w najbardziej prestiżowych markach motoryzacyjnych świata.
Nowi liderzy z doświadczeniem w JLR, McLarenie i Rolls-Royce
Ollie Evans, który wcześniej kierował programem Special Commissions w Jaguar Land Rover i pełnił funkcję dyrektora ds. komercyjnych i finansowych w CALLUM Designs, został mianowany dyrektorem zarządzającym Naran Automotive. W nowej roli odpowiada za definiowanie projektów, opracowywanie strategii biznesowych oraz koordynację procesów wdrożeniowych. Jak poinformowało Naran Automotive:
Doświadczenie Evansa w prowadzeniu złożonych projektów i tworzeniu pojazdów na indywidualne zamówienie idealnie wpisuje się w naszą wizję budowy wyjątkowego hipersamochodu The Naran.
Z kolei Giles Clayton-Jones, który w przeszłości kierował globalnymi działami marki w Rolls-Royce Motor Cars i McLaren Automotive, dołączył do firmy w kwietniu 2025 roku. Wspólnie z założycielem i CEO Ameerhem Naranem odpowiada za budowanie strategii sprzedaży oraz relacji z przyszłymi właścicielami samochodów marki.
Maysara Fermawi kontynuuje rozwój inżynieryjny
Nowo powołani menedżerowie współpracują z Maysarą Fermawi, dyrektorem operacyjnym Naran Automotive, który prowadzi dział inżynierii i rozwoju technicznego. Fermawi zdobył doświadczenie w McLaren Automotive i Aston Martinie, gdzie był zaangażowany w projekty takie jak McLaren GT, Artura czy hybrydowy Aston Martin DBX. Fermawi powiedział:
Nasz cel to połączenie ekstremalnych osiągów z ręcznie wykonywanym luksusem – tworzymy samochód, który będzie równie piękny, co brutalnie skuteczny na torze.
The Naran – hipersamochód o analogowej duszy
The Naran to czteroosobowy hipersamochód zaprojektowany jako połączenie luksusowego grand tourera i rasowego samochodu torowego. Jego sercem będzie 5-litrowy, podwójnie doładowany silnik V8 o mocy przekraczającej 1000 KM. Auto ma zapewniać kierowcy „surowe, analogowe” wrażenia z jazdy, zgodnie z filozofią marki, wyrażoną hasłem „Dream Tough”. W opcji znajdzie się pakiet aerodynamiczny inspirowany rozwiązaniami GT3, który dzięki aktywnym elementom poprawi docisk i stabilność przy dużych prędkościach.
Klienci będą mogli dostosować wygląd zewnętrzny – od eleganckiej konfiguracji drogowej po agresywny zestaw torowy – oraz skorzystać z niemal nieograniczonych możliwości personalizacji wnętrza. Jak ogłosiła firma, „każdy egzemplarz The Naran będzie niepowtarzalny – właściciele zyskają nawet możliwość nadania własnej nazwy swojemu samochodowi”.
Limitowana seria i astronomiczny próg wejścia
Powstanie jedynie 39 egzemplarzy The Naran, co czyni go jednym z najbardziej ekskluzywnych hipersamochodów na świecie. Produkcja ruszy w 2027 roku, a firma już teraz przyjmuje rezerwacje. Depozyt wynosi €350 000 (ok. 1,48 mln zł), a liczba dostępnych miejsc jest ograniczona. Naran Automotive zapowiedziało dalszy rozwój zespołu inżynieryjnego w pierwszym kwartale 2026 roku, aby sprostać wymaganiom projektu i zapewnić najwyższy poziom wykonania. Ameerh Naran, założyciel firmy, oznajmił:
Budujemy markę, która redefiniuje pojęcie luksusu i osiągów – każdy samochód to dzieło sztuki, stworzone wspólnie przez zespół i klienta.
Nowy rozdział brytyjskiego rzemiosła motoryzacyjnego
The Naran ma być nie tylko pokazem technologicznych możliwości, ale także symbolem powrotu brytyjskiego rzemiosła w segmencie hipersamochodów. Marka stawia na indywidualne podejście, łącząc ręczne wykonanie z najnowszą wiedzą z zakresu aerodynamiki i inżynierii kompozytowej. Zespół Naran Automotive rośnie w siłę, a jego ambicje jasno wskazują, że The Naran ma konkurować z takimi markami jak Koenigsegg, Pagani czy Bugatti.
O autorze
Piotr Popiołek
Najnowsze

Verstappen bezradny w Chinach. Red Bull ma auto, z którym nie da się walczyć

Ford odświeża Capri i Explorera. Zasięg rośnie do 444 km, a to dopiero początek zmian

16-latek miał ukraść Lamborghini Urus i jeździć nim po mieście przez 16 godzin. Skończył na… ogrodzeniu

Francja walczy z aferą rejestracyjną. Ponad 1 mln aut mogło dostać lewe papiery



