⏱️ 3 min.

Smart rozważa następcę Forfour – mały elektryk ma konkurować z Renault Twingo

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

25-09-2025 08:09
Smart

Smart znalazł się na rozdrożu – marka należąca do Mercedesa i Geely szykuje gruntowną przebudowę swojej gamy, a w centrum tych zmian może znaleźć się nowy czteromiejscowy model. Potencjalny następca Forfour miałby nosić nazwę #4 i rywalizować bezpośrednio z Renault Twingo, jednocześnie pozwalając uzasadnić ogromne koszty stworzenia nowej platformy opracowanej dla Smart #2.

Wszystko wskazuje na to, że Smart nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w segmencie najmniejszych aut miejskich. Marka już ogłosiła premierę #2 – zupełnie nowego malucha elektrycznego, który ma zadebiutować w przyszłym roku. Równolegle szykowane są duże modernizacje dla crossovera #1 oraz coupé-crossovera #3, a na rynek lada moment trafi flagowy SUV #5. W takim otoczeniu powrót czteromiejscowej wersji wpisywałby się w strategię uzupełnienia gamy.

Forfour – przerwana historia, możliwa kontynuacja

Ostatni Smart Forfour zniknął z rynku na początku tej dekady. Teraz, zgodnie z sugestiami europejskiego CEO Smarta Dirka Adelmanna, rozważany jest powrót tego modelu w nowej odsłonie. Auto miałoby zostać zaprojektowane i skonstruowane przede wszystkim z myślą o Europie, wykorzystując platformę stworzoną dla #2. Adelmann na salonie w Monachium podkreślił, że firma prowadzi rozmowy, ale konkretne plany premiery jeszcze nie istnieją. Jak powiedział:

Potrzebujemy efektu skali. Najtrudniejsza część polegała na tym, by platforma była wystarczająco mała dla #2. Rozszerzenie jej pod kątem #4 jest dużo łatwiejsze.

Platforma stworzona pod Europę

Nowa architektura dla #2 i potencjalnego #4 to pierwszy w historii Smarta projekt rozwijany wspólnie – inżynierowie Geely w Chinach odpowiadają za fundamenty, a zespoły Mercedesa w Europie dbają o dostosowanie auta do wymogów rynku europejskiego. To istotna zmiana wobec dotychczasowej praktyki, gdzie #1, #3 i #5 były w całości inżynierskim dziełem Geely, a Mercedes zajmował się jedynie stroną stylistyczną. Adelmann zaznaczył, że dla #2 priorytetem była zwrotność:

Lista życzeń, którą przekazaliśmy inżynierom, obejmowała bardzo mały promień skrętu – taki sam jak w ostatnim Fortwo – by auto było naprawdę praktyczne w centrach miast.

Smart #2 ma korzystać z układu z dwoma silnikami elektrycznymi, ale szczegóły techniczne wciąż pozostają nieujawnione.

Strategia modelowa Smarta – numery, które mylą

Pewne zdziwienie budzi przyjęta przez markę nomenklatura. Choć #2 jest najmniejszym samochodem w gamie, jego numeracja jest wyższa od crossovera #1. Adelmann wyjaśnił tę pozorną sprzeczność:

Nasze nazewnictwo jest trochę dziwne. Numery parzyste zarezerwowaliśmy dla nadwozi niebędących SUV-ami. Najmniejszy z nich to właśnie #2. Tak, to wyżej niż #1, ale trudno – tak już będzie.

Fortwo i Forfour – ikony marki

Historia powrotu do małych modeli sięga 2019 roku. To wtedy Smart zaczął liczyć biznesowe scenariusze dla następcy Fortwo, a jednocześnie analizował możliwość przywrócenia Forfour. Początkowo projekt nie był opłacalny, ale z czasem znalazł się sposób na sfinansowanie inwestycji. Adelmann przyznał, że proces ten trwał dłużej, niż zakładano:

Zajęło nam to trzy lata więcej niż się spodziewaliśmy. Lepiej późno niż wcale. Mamy 2,2 miliona klientów Fortwo i Forfour w Europie, którzy naprawdę czekają na reinterpretację tego modelu. Nasza sieć sprzedaży od dwóch lat domaga się następcy.

Przyszłość gamy – liftingi i nowości

Oprócz premiery #2 i rozważań nad #4, Smart szykuje także większe zmiany w obecnych modelach. Już w przyszłym roku planowana jest obszerna aktualizacja #1, a w 2027 roku marka przeprowadzi jeszcze poważniejszy lifting. Widać więc, że Smart intensywnie inwestuje w rozwój – choć jego nazewnictwo może wydawać się zagmatwane, kierunek jest jasny: powrót do korzeni z małymi miejskimi elektrykami i jednoczesna obecność w segmencie większych SUV-ów.

Tagi: Forfour, Smart

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

Mechanik z pasji, kierowca z wyboru. Od dzieciństwa rozbieram silniki, by później składać je lepiej niż fabryka.