MotoGuru.pl

Nikt nie jechał na fotelu kierowcy – zginęło dwóch pasażerów Tesli Model S

Dwóch pasażerów Tesli Model S zginęło w wyniku wypadku w Teksasie. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że auto poruszało się bez… kierowcy i prawdopodobnie z wykorzystaniem Autopilota.  Cóż, na głupotę nie ma rady!

Autopilot stanowi przedmiot ogromnych kontrowersji od momentu, gdy Tesla wprowadziła go na rynek we wrześniu 2014 roku. Większość krytyki spada na nazwę systemu, która jest po prostu myląca. Ale zarzutów jest więcej. Nie tak dawno temu Krajowa Rada Bezpieczeństwa Transportu stwierdziła, że Autopilot cierpi na „brak odpowiednich zabezpieczeń”.  

Na domiar złego, doradca prawny Tesli – Eric C. Williams – powiedział Kalifornijskiemu Departamentowi Pojazdów Samochodowych, że Autopilot i FSD (Full Self-Drivingzdecydowanie nie są systemami autonomicznymi. 

Ale ich zła sława nie przeszkadza niektórym, aby traktować swoje Tesla jako pojazdy samojezdne. Dotyczy to choćby opisywanego Modelu S, który uderzył w drzewo i stanął w płomieniach w miejscowości Spring w Teksasie, zabijając dwie osoby. Jedna z nich znajdowała się na fotelu pasażera, a druga siedziała z tyłu.  

 Nie jest jasne, czy Autopilot był włączony przed katastrofą. Jesteśmy tylko pewni, że nikt nie prowadził tego pojazdu” – oświadczył konstabl Mark Herman z Harris County Precinct 4. 

Strażacy potrzebowali aż 4 godziny i ponad 113 562 litrów wody na opanowanie pożaru. Co ciekawe, nie obyło się bez konsultacji z producentów samochodu, który poinstruował ich jak go ugasić. Już samo to rodzi pytanie o bezpieczeństwo pojazdów elektrycznych w razie wypadku. Akurat w tym incydencie winy za pożar nie ponosi Tesla, tylko bateria litowo-jonowa.  

Owszem, benzyna jest również łatwopalna, ale w przeciwieństwie do producentów pojazdów elektrycznych, producenci samochodów spalinowych mają za sobą dziesiątki lat doświadczeń. Tak czy inaczej, i im zdarzają się błędy. Przykład? Nissan wycofał 2 146 egzemplarzy Rogue z roku modelowego 2021 z powodu niewłaściwie zamocowanego węża paliwowego. 

Dochodzenie w sprawie wypadku Tesli Model S z 2019 roku, w którym zginęły dwie osoby, nadal trwa. Ale są także pozytywne wieści dla właścicieli amerykańskich samochodów w pełni elektrycznych. Statystycznie pojazdy Tesli w USA średnio uczestniczą w pożarze co 205 mln km, czyli niemal 10 razy rzadziej niż średnia krajowa, wynoszącą 19 mln mil.