Nissan Dune Patrol Concept – Armada zmieniona w pustynnego potwora

Nissan zaprezentuje podczas targów SEMA w Las Vegas wyjątkowy projekt – Dune Patrol Concept. To terenowa bestia zbudowana na bazie Armady, będąca hołdem dla legendarnego Patrola i jednocześnie testem możliwości przyszłych akcesoriów NISMO. Koncept nie tylko wygląda groźnie – został stworzony do radzenia sobie nawet w najtrudniejszym terenie świata.
Armada po metamorfozie: duch Patrola w nowym wcieleniu
Choć nazwa Patrol w USA zniknęła z rynku w latach 60., jego duch przetrwał – od 2010 roku model znany jest tam jako Nissan Armada. Dune Patrol Concept powstał właśnie po to, by przypomnieć Amerykanom, że Patrol to nie tylko SUV, ale prawdziwy symbol off-roadu. Jak podkreślił Nissan, projekt przygotowano specjalnie z myślą o fanach tego modelu i o pokazaniu, jak ogromny potencjał ma jego konstrukcja. Firma Nissan ogłosiła, że Dune Patrol Concept został zbudowany, aby „pokazać amerykańskim kierowcom, do czego naprawdę zdolna jest platforma Patrol/Armada”.
Prototypowe podzespoły NISMO i ekstremalne zawieszenie
Dune Patrol to nie kolejny projekt z efektownymi naklejkami. Pod nadwoziem kryje się kompletnie przebudowane zawieszenie o długim skoku, przygotowane od podstaw – zarówno z przodu, jak i z tyłu. Samochód wykorzystuje prototypowe sprężyny Bilstein o długości 25 cm (10 cali) oraz amortyzatory Bilstein M9200 z obejściem bypass. Do tego dochodzą nowe górne i dolne wahacze, osie napędowe z wytrzymałej stali 4340, dłuższe przewody hamulcowe, tuleje regulujące kąt pracy zawieszenia i dodatkowe usztywnienie ramy podwozia. To wszystko ma zapewnić niezniszczalność na pustynnych trasach. Pod maską znalazł się seryjny silnik V8, ale otrzymał prototypowy układ wydechowy NISMO typu cat-back, który poprawia dźwięk i oddychanie jednostki.
Potężne koła i nadkola z włókna szklanego
Projektanci Nissana zadbali, by Dune Patrol wyglądał równie imponująco, jak jeździ. Samochód stoi na prototypowych felgach NISMO Off Road AXIS z beadlockami i potężnych oponach Yokohama Geolandar MT o średnicy 37 cali (94 cm). Aby to wszystko się zmieściło, auto otrzymało nowe błotniki i panele z włókna szklanego, które poszerzyły je o 10 cm i podniosły nadwozie o 5 cm.

Uzbrojony po zęby: pancerz, światła i sprzęt ratunkowy
Lista akcesoriów robi wrażenie. Prototypowy zestaw NISMO zawiera:
- ramowe progi chroniące przed uderzeniami kamieni,
- zderzaki o zwiększonym prześwicie – z przodu z płytą osłonową, szeklami holowniczymi i sześciocalowymi reflektorami,
- tylny uchwyt na koło zapasowe i panel montażowy z deskami MaxTrac,
- dachowy bagażnik NISMO z 40-calowym przednim i 30-calowym tylnym paskiem LED, dodatkowymi reflektorami, skrzyniami na sprzęt i panelami MOLLE do mocowania wyposażenia.
Jak podkreślił zespół NISMO, koncepcja Dune Patrol ma być „mobilnym laboratorium” do testów przyszłych akcesoriów terenowych marki. Nie zabrakło też drobiazgów, które każdy fan off-roadu doceni: kompresora powietrza na pokładzie, organizery na oparcia foteli, listwy progowe oraz gumowe dywaniki z oferty Nissan Genuine Accessories.

Światła, wszędzie światła
Na słupkach A umieszczono prototypowe uchwyty NISMO z dodatkowymi reflektorami LED o średnicy 7,6 cm (3 cale), a na dachu zamontowano antenę radiową i kolejne źródła światła – tak, by żadna nocna akcja ratunkowa nie odbyła się po ciemku. Nissan żartobliwie przyznał, że „jeśli już zakopiesz się w wydmie, przynajmniej będziesz świetnie oświetlony”.
Dune Patrol jako zwiastun terenowej Armady?
Choć Nissan nie planuje wprowadzenia Dune Patrol do produkcji seryjnej, to projekt może stanowić zapowiedź bardziej off-roadowej wersji Armady lub nawet nowej generacji Patrola. Samochód ma służyć jako poligon doświadczalny dla akcesoriów NISMO, które mogą trafić do oferty w najbliższych latach. Przedstawiciel Nissana przyznał, że firma bada zainteresowanie klientów akcesoriami NISMO do pojazdów terenowych i analizuje, czy istnieje rynek dla Armady w stylu Patrola.
Bez względu na to, czy Dune Patrol trafi na linie montażowe, czy pozostanie jednorazowym popisem inżynierii, jedno jest pewne – Nissan pokazał, że potrafi stworzyć SUV-a, który nie boi się żadnej wydmy.
O autorze
Adam Główka
Najnowsze

Verstappen nie owija w bawełnę po piątku w Chinach. Red Bull ma poważny problem

George Russell zgarnął PP do sprintu w Chinach. Kimi drugi

Ferrari 330 GTS z 1967 roku trafi na aukcję w Monako. To jeden z 99 egzemplarzy

Project Motor Racing szykuje Patch 2.0. To dopiero początek dłuższej odbudowy



