⏱️ 4 min.

Nissan odświeża Fairlady Z na 2027: ważniejsze zmiany pod spodem i Nismo z manualem

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

11-01-2026 12:01
Nissan odświeża Fairlady Z na 2027: drobne blachy, ważniejsze pod spodem i Nismo z manualem

Nissan pokazał w Japonii odświeżoną Fairlady Z na rok modelowy 2027. Z zewnątrz to lifting „na spokojnie”, ale pod spodem pojawia się kilka zmian, które mają realnie wpłynąć na prowadzenie. Największa wiadomość jest prosta: wersja Nismo wreszcie otrzyma manualną skrzynię biegów.

Auto jest już cztery lata na rynku, więc japoński producent nie próbuje udawać rewolucji. Zamiast tego dorzuca korekty stylu i pakiet drobnych usprawnień mechanicznych, które sumują się w bardziej dopracowaną całość (przynajmniej na papierze).

Nowy zderzak i porządek z przodu, plus konkretne procenty aerodynamiki

Sylwetka pozostała praktycznie bez zmian, ale przedni zderzak przeprojektowano tak, by wyglądał czyściej i bardziej spójnie. Zniknęły pionowe szczeliny znane z dotychczasowej wersji, a dolna część jest bardziej rzeźbiona. Pojawiła się też poprzeczka w kolorze nadwozia, która „dzieli” osłonę chłodnicy. Wg producenta to nie tylko kosmetyka:

Zmiany w przedniej części nadwozia ograniczają unoszenie przodu o 3,3% i zmniejszają opór powietrza o 1% względem poprzedniej wersji.

To brzmi konkretnie, ale w praktyce efekt zależy od prędkości i warunków (wiatr, opony, ustawienia geometrii). Reszta zmian jest bardziej dyskretna, ale warto je zebrać w jednym miejscu:

  • z tyłu zrezygnowano z tylnego spoilera, bez wielkich fanfar – po prostu zniknął,
  • znaczek firmowy ustępuje miejsca prostemu emblematowi „Z”,
  • felgi dostają nowe, dwukolorowe wykończenie.

Nissan odświeża Fairlady Z na 2027: drobne blachy, ważniejsze pod spodem i Nismo z manualem

Unryu Green: nostalgiczny akcent bez przebierania auta za klasyka

Najmocniejszym akcentem w palecie lakierów ma być nowy Unryu Green, inspirowany odcieniem Grand Prix Green z klasycznego S30. W zestawie z jasnobrązowym wnętrzem całość idzie w stronę „vintage”, ale bez wrażenia, że auto gra w teatrze retro. Nismo trzyma się swojej, bardziej bojowej estetyki. Zostaje agresywniejszy pakiet nadwozia z czerwonymi akcentami, dedykowane koła oraz czarne wnętrze wykończone zamszem i czerwonym przeszyciem. Nissan odświeża Fairlady Z na 2027: drobne blachy, ważniejsze pod spodem i Nismo z manualem

3-litrowe V6 bez rewolucji, ale Nismo wreszcie z manualem

Pod maską bez niespodzianek: zostaje 3-litrowe V6 biturbo. Wersja standardowa ma 405 KM, a Nismo podbija wynik do 426 KM. Napęd trafia na tył, a do wyboru jest 6-biegowy manual albo 9-biegowy automat. Największą zmianą jest to, że manual nie kończy się już na „zwykłej” odmianie. Nissan podał:

Wersja Nismo po raz pierwszy otrzymuje manualną skrzynię biegów, a wraz z nią zmienione nastawy sterownika, zapłonu i przepustnicy, aby poprawić reakcję silnika i wzmocnić wrażenia z jazdy.

To ważne doprecyzowanie: nie ma informacji o wzroście mocy, chodzi o charakter reakcji i kontrolę, nie o tabelkę wyników. Nissan odświeża Fairlady Z na 2027: drobne blachy, ważniejsze pod spodem i Nismo z manualem

Zawieszenie i hamulce: amortyzatory monotube i ukłon w stronę GT-Ra

Mimo braku „twardych” ulepszeń osiągów Nissan dorzuca nowy zestaw amortyzatorów monotube o większej średnicy. Deklarowany cel jest prosty: poprawa jakości jazdy w całej gamie, czyli nie tylko na torze, ale też na co dzień. Dla Nismo przewidziano dodatkowo dopracowane zestrojenie zawieszenia, z naciskiem na balans między sportem a użytecznością w codziennej eksploatacji. Do tego dochodzą mocniejsze hamulce wywodzące się z wycofanego już R35 GT-R, co brzmi jak bardzo sensowny transfer „twardej” techniki do auta, które lubi być traktowane serio.

Tokyo Auto Salon i terminy: lato 2026 w Japonii, USA wciąż bez potwierdzenia

Odświeżona Fairlady Z na 2027 została pokazana na Tokyo Auto Salon w dniach 9–11 stycznia 2026. Debiut rynkowy w Japonii zaplanowano na lato 2026. Nissan nie potwierdził jeszcze szczegółów dla wersji sprzedawanej w USA jako Nissan Z. Marka sygnalizuje jednak, że podobne zmiany powinny pojawić się później w 2026 roku, tylko w innym rytmie i z ewentualnymi różnicami specyfikacji zależnymi od rynku.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

Mechanik z pasji, kierowca z wyboru. Od dzieciństwa rozbieram silniki, by później składać je lepiej niż fabryka.