⏱️ 4 min.

Koniec pewnej epoki. Nissan po 18 latach kończy produkcję GT-R R35

Zdjęcie autora artykułu

Jan Pacuła

26-08-2025 16:08
Nissan GT-R

Po 18 latach produkcji z fabryki Nissana zjechał ostatni egzemplarz modelu GT-R R35. Ten japoński supersamochód, który w 2007 roku wstrząsnął światem motoryzacji, zapisał się w historii jako jeden z najdłużej produkowanych i najbardziej kultowych sportowych modeli XXI wieku.

18 lat dominacji – od debiutu po ostatni egzemplarz

R35 zadebiutował w 2007 roku i od razu stał się punktem odniesienia dla konkurencji. Nissan wyprodukował łącznie około 48 000 egzemplarzy, w tym wypuścił dwie modernizacje i wiele wersji specjalnych opracowanych przez dział Nismo. Każdy samochód napędzał ręcznie składana jednostka V6 3.8 biturbo, tworzony przez zaledwie dziewięciu wykwalifikowanych inżynierów. W bazowej wersji silnik miał moc 480 KM i 590 Nm, co pozwalało na sprint do 100 km/h w 3,5 sekundy i osiągnięcie prędkości maksymalnej 312 km/h. Z czasem pojawiły się coraz ostrzejsze warianty – szczytem gamy był Nismo o mocy 600 KM i momencie obrotowym 652 Nm. Tunerzy szybko udowodnili, że ten silnik potrafi znacznie więcej – niektóre warsztaty chwaliły się egzemplarzami o mocy nawet 2000 KM.

Kultowe okrążenia Nordschleife

Debiutowi towarzyszyła głośna kontrowersja – Nissan ogłosił, że GT-R pobił czas Porsche 911 Turbo na torze Nürburgring Nordschleife, uzyskując 7 minut 38 sekund wobec 7 minut 40 sekund rywala. August Achleitner, ówczesny menedżer linii Porsche 911, podkreślił:

Porsche nie było w stanie zbliżyć się do czasu Nissana, używając seryjnego GT-R. Niemiecki producent twierdził, że Nissan zastosował półslicki.

Japończycy odpowiedzieli, że auto było w pełni seryjne i rok później powrócili na tor, osiągając czas 7 minut i 29 sekund. Ostatecznie wersja Nismo ustanowiła rekord na poziomie 7 minut 8 sekund.

Największy „giant killer” współczesności

Pierwsze testy prasowe w 2007 roku były entuzjastyczne. Autocar napisał:

To musi być jeden z największych pogromców gigantów w historii.

Rok później GT-R wygrał plebiscyt „Britain’s Best Driver’s Car”, a jurorzy podkreślali jego fenomenalną szybkość, łatwość prowadzenia oraz stosunek osiągów do ceny. W świecie, gdzie europejscy producenci zwykle dyktowali warunki, Nissan wdarł się drzwiami i oknami, udowadniając, że superauto nie musi kosztować fortuny.

Ostatnia seria i zamknięcie księgi

Ostatnia wersja R35 pojawiła się w 2023 roku, jednak trafiła tylko na wybrane rynki. Japońskie listy zamówień wypełniły się błyskawicznie i już w lutym 2024 roku sprzedaż została zakończona. Tym samym linia produkcyjna, która przez 18 lat dostarczała jedno z najbardziej rozpoznawalnych sportowych aut świata, oficjalnie została zatrzymana.

Co dalej z GT-R?

Nissan potwierdził, że legendarne oznaczenie powróci. Prezes i dyrektor generalny Ivan Espinosa zaznaczył, że:

GT-R ewoluuje i powróci w przyszłości.

Na razie nie wiadomo jednak, w jakiej formie. W 2023 roku Nissan pokazał na salonie w Tokio koncept Hyper Force, sugerujący futurystyczne kształty i potencjalnie elektryczny napęd. Historia uczy jednak, że cierpliwość jest tu kluczowa – pierwsze szkice R35 zaprezentowano już w 2001 roku, a produkcyjny model ujrzał światło dzienne dopiero sześć lat później. Można więc przypuszczać, że i następca będzie potrzebował czasu, zanim ostatecznie pojawi się na drogach.

Podsumowanie

Nissan GT-R R35 zakończył swoją 18-letnią karierę jako symbol osiągów dostępnych „dla mas” – oczywiście w cudzysłowie, bo nigdy nie był tani, ale na tle konkurencji wciąż uchodził za okazję. Model na zawsze pozostanie punktem odniesienia dla sportowych samochodów, które mierzyły się z jego osiągami i technologią. Jego odejście to koniec pewnej epoki, lecz także otwarcie nowego rozdziału, ponieważ Nissan zapewnił, że historia GT-R jeszcze się nie skończyła.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Jan Pacuła

Redaktor działu Retro
Były kierowca rajdowy, który teraz co najwyżęj testuje auta drogowe. Lubię, gdy tył ucieka szybciej niż rozum.

© 2026 MotoGuru.pl