Nissan Leaf z ryzykiem pożaru – właściciele muszą natychmiast wstrzymać szybkie ładowanie

Tomasz Studniarek

Tomasz Studniarek

Nissan ogłosił pilne wezwanie do serwisów dla blisko 20 000 egzemplarzy modelu Leaf z lat 2021–2022. Amerykańska agencja NHTSA poinformowała, że podczas ładowania prądem stałym (DC) może dojść do przegrzania akumulatora litowo-jonowego, co zwiększa ryzyko pożaru. Producent zalecił natychmiastowe wstrzymanie korzystania z szybkich ładowarek, dopóki nie zostanie wdrożone oprogramowanie naprawcze.

Niebezpieczne przegrzewanie ogniw

Z dokumentacji zgłoszonej do National Highway Traffic Safety Administration wynika, że przyczyną problemu są nadmierne złogi litu wewnątrz ogniw akumulatora. Zjawisko to prowadzi do wzrostu oporu elektrycznego i niestabilności stanu naładowania. W efekcie, podczas korzystania z szybkiego ładowania DC, może dojść do gwałtownego wzrostu temperatury ogniw. Jeśli proces ładowania nie zostanie przerwany, istnieje ryzyko samozapłonu.

Jak przekazała amerykańska agencja NHTSA, przyczyną zagrożenia są nadmierne złogi litu w strukturze ogniw, które powodują gwałtowne nagrzewanie się akumulatora podczas ładowania prądem stałym.

Dotyczy obu wersji akumulatora

Problem nie ogranicza się do jednego wariantu. Jak potwierdził producent, usterka dotyczy zarówno wersji z akumulatorem 40 kWh, jak i 62 kWh. To właśnie te pojemności były oferowane w ostatnich rocznikach przed nadejściem nowego Leafa. Z uwagi na skalę ryzyka Nissan zalecił użytkownikom natychmiastowe zaprzestanie korzystania z ładowarek poziomu 3 (DC fast charging). Dla wielu właścicieli może to oznaczać poważne ograniczenie mobilności, zwłaszcza podczas dłuższych tras.

Brak gotowego rozwiązania – aktualizacja dopiero w drodze

Na ten moment nie opracowano jeszcze pełnego rozwiązania problemu. Nissan prowadzi prace nad aktualizacją oprogramowania, która ma zapobiegać tzw. „incydentom termicznym”. System ma automatycznie ograniczać proces ładowania, gdy czujniki wykryją niebezpieczny wzrost temperatury.

Jak podało przedsiębiorstwo Nissan, trwają prace nad nowym oprogramowaniem, które zapobiegnie eskalacji problemu i wystąpieniu incydentu termicznego.

Właściciele zostaną poinformowani dwustopniowo. Najpierw otrzymają list potwierdzający objęcie pojazdu akcją serwisową, a w kolejnym etapie – powiadomienie o gotowości aktualizacji. Dopiero wtedy będą mogli udać się do autoryzowanego serwisu w celu instalacji nowego oprogramowania.

Nowy Leaf w drodze, stary w ogniu

Kuriozalnie, problem pojawił się w momencie, gdy Nissan przygotowuje się do rynkowej premiery całkowicie nowej generacji Leafa, opracowanego na innej platformie niż poprzednik. Dla marki to nie tylko kłopot logistyczny, ale również uderzenie w reputację jednego z pierwszych masowo produkowanych elektryków na świecie. Leaf, który od 2010 roku był symbolem niezawodności wśród aut na prąd, teraz trafia na nagłówki z zupełnie innych powodów.

Co powinni zrobić właściciele?

Wszyscy posiadacze Nissanów Leafów z roczników 2021 i 2022 powinni jak najszybciej sprawdzić numer VIN swojego pojazdu na stronie NHTSA lub w systemie producenta. Do czasu aktualizacji oprogramowania należy unikać ładowania prądem stałym (DC) i korzystać wyłącznie z ładowarek poziomu 2 (AC). Choć nie odnotowano dotąd żadnych ofiar ani poważnych incydentów, Nissan podkreślił, że działania prewencyjne są konieczne, by uniknąć zagrożenia pożarem. Jak informuje producent:

Bezpieczeństwo klientów jest naszym najwyższym priorytetem. Zalecamy tymczasowe zaprzestanie korzystania z ładowarek DC, dopóki nie zostanie wdrożone oprogramowanie zabezpieczające.

O autorze

Tomasz Studniarek

Tomasz Studniarek

Redaktor działu Retro
Pasjonat klasycznej motoryzacji, renowacji samochodów oraz rzadkich znalezisk typu barn find. Systematycznie śledzi rynek aukcyjny i historie wyjątkowych egzemplarzy, zwracając uwagę na ich oryginalność, konstrukcję, pochodzenie oraz znaczenie dla rozwoju motoryzacji.W swoich publikacjach opisuje dawną inżynierię, historię modeli i zmieniające się podejście producentów do projektowania samochodów. Szczególnie interesuje go okres sprzed powszechnej unifikacji platform i cyfryzacji wnętrz. Współczesny przemysł motoryzacyjny analizuje krytycznie, zwracając uwagę na wpływ globalizacji, presji kosztowej i marketingu na indywidualny charakter samochodów.

© 2026 MotoGuru.pl