Nokian zrobił oponę z kolcami, które wysuwają się same na mrozie

Nokian opracował zimową oponę z kolcami, które automatycznie wysuwają się w niskiej temperaturze i chowają, gdy robi się cieplej. Model nazywa się Hakkapeliitta 01 i ma trafić na rynek tej jesieni. Producent wskazuje, że rozwiązanie ma łączyć przyczepność na lodzie z łagodniejszym kontaktem z nawierzchnią, gdy kolce nie są potrzebne.
Nokian wynalazł opony zimowe w 1934 roku. Nad pomysłem chowanych kolców firma pracowała ponad dekadę, a w 2014 roku pokazała koncepcyjną zimówkę z takim mechanizmem. W drodze do wersji produkcyjnej Nokian przetestował tysiące prototypów w różnych warunkach, od laboratoriów po okolice koła podbiegunowego.
Jak działa „włącznik” kolców?
Kluczowym elementem jest adaptacyjna warstwa bazowa, która „trzyma” kolce. Gdy temperatura spada, warstwa wypycha kolce na zewnątrz i utrzymuje je w pozycji roboczej. Gdy robi się cieplej, mieszanka mięknie i wywiera mniejszą siłę na kolce, dzięki czemu te mają się zapadać w bieżnik i całkowicie chować.
Co ma zyskać kierowca?
W porównaniu ze starszymi Hakkapeliitta 10 Nokian deklaruje kilka konkretnych korzyści:
- o 30% mniejsze zużycie nawierzchni przez opony z kolcami
- hałas niższy o 1 dB
- poprawę przyczepności na lodzie o 10%
- poprawę przyczepności na mokrym o 5%
Kolce od lat są sposobem na lepszą kontrolę na lodzie, ale ich „ciemną stroną” jest ścieranie asfaltu. Pomysł chowania kolców w cieple celuje właśnie w ten konflikt, bez udawania, że zima zawsze wygląda tak samo.
Dla jakich aut i w jakich rozmiarach?
Hakkapeliitta 01 jest zaprojektowana dla aut osobowych, crossoverów i SUV-ów. Opona ma być dostępna w 122 rozmiarach, od 14 do 22 cali. Nokian będzie ją produkował w fabryce w mieście Nokia w Finlandii.
Premiera jesienią, ceny bez konkretów
Nokian uruchamia sprzedaż jesienią, ale nie podaje cen. Mikko Liukkula z Nokiana ujął cel projektu wprost:
Opracowaliśmy rozwiązanie, w którym przyczepność automatycznie dostosowuje się do temperatury, zapewniając maksymalne bezpieczeństwo wtedy, gdy jest potrzebne, oraz bardziej kontrolowany i łagodniejszy kontakt z drogą wtedy, gdy nie jest. To ma pomagać kierowcom radzić sobie z zimą mniej przewidywalną niż kiedykolwiek, a także z nowymi regulacjami dotyczącymi wpływu opon na nawierzchnię.
O autorze
Jan Pacuła
Najnowsze

Sergio Perez czuje różnicę. W Cadillacu jego głos waży więcej niż w Red Bullu

Nissan X-Trail po liftingu. Nowa twarz, więcej wygody i technologii na 2026 rok

Pirelli wybrało opony na GP Chin 2026. Sprint od razu podnosi stawkę

Le Mans Ultimate: Test 12H of Le Mans przyciągnął 11 358 kierowców



