Elektryfikacja zmienia układ sił. W tym europejskim kraju 40% nowych aut pochodzi z Chin

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Norwegia od lat pokazuje, jak może wyglądać rynek samochodowy po niemal całkowitym przejściu na napęd elektryczny. Teraz widać kolejny skutek tej transformacji: we wrześniu aż 40% nowych samochodów osobowych zarejestrowanych w tym kraju wyprodukowano w Państwie Środka. Duża część tego wyniku to jednak zasługa nie chińskich marek, lecz popularności Tesli.

Co dziesiąty? Już znacznie więcej

Chińskie koncerny od kilku lat konsekwentnie zwiększają obecność na Starym Kontynencie, a Norwegia stała się dla nich szczególnie podatnym gruntem. Elektryfikacja praktycznie wyeliminowała tam jedną z tradycyjnych przewag europejskich, japońskich i koreańskich producentów – wieloletnie doświadczenie w rozwijaniu silników spalinowych.

We wrześniu 2026 roku sytuacja poszła jednak znacznie dalej. Około 40% wszystkich nowych samochodów osobowych zarejestrowanych w Norwegii pochodziło z chińskich fabryk. Nie oznacza to przy tym, że cztery na dziesięć nowych aut miało chińską markę.

Tesla mocno podbija statystyki

Kluczowa jest Tesla. We wrześniu w Norwegii zarejestrowano 4935 nowych samochodów tego producenta – Model 3 i Model Y. Zaledwie 560 egzemplarzy pochodziło z fabryki w Berlinie, co oznacza, że zdecydowana większość została wyprodukowana w Szanghaju.

Tesla Model Y

fot. Tesla

Jeszcze rok wcześniej proporcje wyglądały niemal odwrotnie. We wrześniu 2025 roku spośród 4829 nowych Tesli zarejestrowanych w Norwegii tylko 629 pochodziło z Państwa Środka. W ciągu roku nastąpiło więc bardzo wyraźne przesunięcie źródła dostaw.

Powód ma związek z europejską polityką handlową. Unia Europejska stosuje dodatkowe cła na samochody elektryczne produkowane w Chinach, natomiast Norwegia nie należy do UE i tych samych regulacji nie stosuje. W efekcie dla Tesli bardziej opłacalne jest kierowanie samochodów z niemieckiej fabryki na rynki unijne, a norweskiego popytu zaspokajanie produkcją z Szanghaju.

Chińskie marki też rosną

Sama Tesla nie wyjaśnia jednak całego zjawiska. We wrześniu chińskie marki odpowiadały za około 15,8% norweskiego rynku nowych samochodów osobowych. BYD zarejestrował 758 aut i osiągnął udział na poziomie 4,1%, natomiast Xpeng z 564 samochodami miał 3% rynku.

To szczególnie interesujące w zestawieniu z wynikami całego rynku. We wrześniu w Norwegii zarejestrowano 18 732 nowe samochody osobowe, czyli o 30,7% więcej niż rok wcześniej. Tesla sama zdobyła 26,4% rynku.

Elektryfikacja przesuwa środek ciężkości

Norweski przypadek dobrze pokazuje szerszą zmianę zachodzącą w motoryzacji. Przejście od samochodów spalinowych do elektrycznych nie oznacza jedynie wymiany rodzaju napędu. Zmienia również układ sił między krajami, producentami i fabrykami.

Xpeng L03

fot. Xpeng

Chiny dysponują ogromnym rynkiem samochodów zelektryfikowanych, rozwiniętym przemysłem akumulatorowym i dużymi mocami produkcyjnymi. Tamtejsi producenci coraz częściej konkurują z markami, które przez dekady dominowały na rynkach europejskich. Jednocześnie także zachodnie koncerny – czego najlepszym przykładem jest Tesla – wykorzystują chińskie zakłady jako istotną część własnego globalnego zaplecza produkcyjnego.

Dlatego określenie „samochód z Chin” coraz mniej mówi o marce widniejącej na masce. Auto amerykańskiego producenta sprzedawane w Europie może pochodzić z Szanghaju, podczas gdy samochód chińskiej marki może w przyszłości zjeżdżać z europejskiej linii produkcyjnej.

Norwegia pokazuje możliwy kierunek

Norwegia pozostaje specyficznym rynkiem, dlatego jej wyników nie można automatycznie przenosić na całą Europę. Jest jednak interesującym laboratorium zmian zachodzących wraz z elektryfikacją motoryzacji. Gdy napęd elektryczny staje się standardem, rośnie znaczenie producentów i zakładów wyspecjalizowanych właśnie w tej technologii.

Wrześniowe 40% samochodów wyprodukowanych w Chinach jest tego wyjątkowo czytelnym przykładem. Co więcej, wynik nie jest wyłącznie historią o ekspansji chińskich marek. Pokazuje również, jak elektryfikacja i polityka celna potrafią przebudować globalne łańcuchy dostaw nawet w przypadku producenta takiego jak Tesla.

O autorze

Redakcja MotoGuru.pl

Redakcja MotoGuru.pl

Zespół redakcyjny
Redakcja MotoGuru.pl to zbiorowy podpis stosowany przy materiałach przygotowanych wspólnie przez członków zespołu, aktualizowanych przez więcej niż jedną osobę lub publikowanych w ramach współpracy wydawniczej.Każdy taki tekst podlega standardowej weryfikacji redakcyjnej. Sprawdzamy zgodność ze źródłami, poprawność danych, nazw, dat i kontekstu, a informacje pochodzące od producentów oraz innych podmiotów zewnętrznych oddzielamy od ustaleń i wniosków redakcji.Za ostateczną publikację i stosowanie standardów redakcyjnych odpowiada zespół MotoGuru.pl pod nadzorem kierownictwa redakcji. Informacje o członkach zespołu, ich doświadczeniu oraz sposobie przygotowywania treści znajdują się na stronach „O nas” i „Zasady redakcyjne”.

© 2026 MotoGuru.pl