MotoGuru.pl

Norwegia na potęgę sprzedaje auta zelektryfikowane, ale są one tam naprawdę eko

Rok 2020 był dla Norwegii przełomowy. Otóż sprzedaż samochodów na prąd po raz pierwszy w historii przekroczyła 50%. Teraz trend ten jest jeszcze bardziej widoczny – w marcu tylko niecałe 10% ludzi kupiło auta czysto spalinowe. Aby zrozumieć ten fenomen wystarczy tylko prześledzić skąd Norwegowie czerpią prąd.

Norwegia to obecnie światowy lider czystego transportu, o czym świadczą przede wszystkim liczby dotyczące sprzedaży nowych samochodów. W marcu bieżącego roku aż 84,9% aut stanowiły samochody zdolne do pokonania pewnego dystansu na prądzie (hybrydy plug-in – PHEV) lub napędzane wyłącznie za pomocą elektronów (BEV). Względem tego samego okresu 2020 roku stanowi to wzrost o niemal 10% (z 75,2%). Jednocześnie udział aut wyłącznie spalinowych spadł do poziomu poniżej 10% i wkrótce zapewne osiągnie zerowy udział w rynku.

Uściślając, w marcu elektryki miały 56,3% udział w rynku, 28,6% przypadł na plug-iny, a kolejne 5,6% dorzuciły od siebie zwyczajne hybrydy, a więc samochody zdolne do pokonania na prądzie bardzo ograniczonego dystansu.

Tesla Model 3 to najpopularniejsze auto elektryczne w Norwegii.

Skumulowany udział samochodów typu BEV i PHEV w pierwszym kwartale 2021 roku wyniósł łącznie 82%, natomiast pojazdów napędzanych jednostkami benzynowymi lub wysokoprężnymi spadł do 9,5%. Zdarzyło się to po raz kolejny – po rekordowym grudniu zeszłego roku.

Ulubionym pojazdem Norwegów w pierwszym kwartale 2021 roku była Tesla Model 3, która została sprzedana w liczbie 2169 egzemplarzy. Drugie miejsce zajął lider z 2020 roku, czyli Audi e-tron (1976 sztuk), a trzecie – Nissan Leaf (1691 sztuk).

Ciekawostkę stanowi dziesiąty na liście Volkswagen ID.4 (889 sztuk), dla którego marzec był pierwszym miesiącem sprzedaży. Wygląda na to, że albo to auto wkrótce zyska popularność na poziomie Tesli, albo… był to jednorazowy „wybryk”, spowodowany tak zwanym „efektem nowości”.

Volkswagen ID.4 miał mocny startu sprzedaży w marcu.

Co dalej? Należy się spodziewać, że w ciągu najbliższych kilku miesięcy udział aut typu BEV i PHEV będzie utrzymywał się na poziomie 80%, natomiast we wrześniu nastąpi zwyczajowy, sezonowy wzrost do 90%. Prawdopodobnie utrzyma się on do końca roku.

Norwegowie już zapowiedzieli, że w 2025 roku zakażą sprzedaży samochodów spalinowych, co w przypadku dynamiki ich rynku absolutnie nie dziwi. Ale tak mocne parcie na elektromobilność nie bierze się z niczego. Mieszkańcy tego kraju od małego są wychowywani w duchu poszanowania środowiska, obecne elektryki są coraz lepsze, a Norwegia – znakomicie przygotowana do zupełnego zaprzestania korzystania z aut spalinowych.

Otóż ten skandynawski kraj ma największy w Europie udział energii elektrycznej produkowanej z odnawialnych źródeł. Stanowi to 98%, natomiast reszta – bierze się z sektora energetycznego. 88% pochodzi z elektrowni wodnych, których w Norwegii jest aż 1681 sztuk, a 10% – z farm wiatrowych (53 farmy). Przy okazji istnieje tam 1000 magazynów prądu, zdolnych do przechowania energii odpowiadającej 70% rocznego zużycia prądu.

Bazowanie na energii wodnej mocno odróżnia Norwegię od reszty Europy, gdzie bezpieczeństwo dostaw zapewniają głównie elektrownie cieplne. Co ciekawe, produkcja prądu z elektrowni wodnych jest w dużej mierze uzależniona od opadów w danym roku. Kolejną szczególną cechą systemu energetycznego Norwegii jest również duża pojemność retencyjna – to ponad połowa zbiorników tego typu w Europie.

Farmy wiatrowe w Norwegii stanowią 10% źródła prądu.

Elektrownie odnawialne są zazwyczaj lokalizowane tam, gdzie jest najlepszy dostęp do naturalnych zasobów. Zdolność produkcyjna jest zatem rozłożona nierównomiernie w różnych regionach Norwegii, dlatego system energetyczny wyróżnia się dobrze rozwiniętą siecią przesyłową.

Dla porównania w Polsce 88,4% energii elektrycznej (stan na luty 2021 roku) pochodzi ze spalania węgla kamiennego (56,81%), brunatnego (24,04%) oraz gazu (7,55%). Resztę stanowią źródła odnawialne, czyli 8,64% to elektrownie wiatrowe, 1,85% wodne, a reszta – inne.