⏱️ 3 min.

Ferrari 12Cilindri według Noviteca: więcej hałasu, więcej karbonu, więcej charakteru

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

27-10-2025 19:10
Ferrari 12Cilindri według Noviteca: więcej hałasu, więcej karbonu, więcej charakteru

Ferrari 12Cilindri dopiero co zadebiutowało, a niemiecki tuner Novitec już zdążył się nim zająć. Nie podkręcił jeszcze osiągów, ale i tak przygotował pakiet, który sprawia, że ten włoski grand tourer brzmi głośniej, wygląda bardziej agresywnie i pachnie luksusem – nawet dosłownie, bo część układu wydechowego pokryto prawdziwym złotem.Ferrari 12Cilindri według Noviteca: więcej hałasu, więcej karbonu, więcej charakteru

Nowy hałas w starym stylu

Novitec – specjalista od dopieszczania modeli Ferrari – zaprezentował swój zestaw modyfikacji dla najnowszego 12Cilindri. To dopiero początek, bo niemiecka firma zapowiedziała, że pracuje nad pakietem zwiększającym moc, jednak już teraz kierowcy mogą liczyć na coś, co pobudzi wszystkie zmysły: nowy układ wydechowy. Pod maską pozostaje klasyczny, wolnossący silnik V12 o pojemności 6,5 litra i mocy 830 KM.

Jednak to nie liczby są tu najważniejsze, lecz dźwięk. Nowy układ wydechowy ze stali nierdzewnej ma sterowane zawory, które pozwalają wydobyć z dwunastocylindrowca więcej naturalnego ryku. Dla tych, którzy wolą coś jeszcze bardziej egzotycznego, Novitec oferuje system wykonany z Inconelu – ultralekkiego stopu niklu i chromu stosowanego m.in. w Formule 1 – dostępny z opcjonalnym pokryciem z czystego złota próby 999. Jak żartobliwie zauważył sam tuner, to lepszy los dla kruszcu niż spędzanie dekad w bankowym sejfie. Ferrari 12Cilindri według Noviteca: więcej hałasu, więcej karbonu, więcej charakteru

Karbon, wszędzie karbon

Z zewnątrz Ferrari 12Cilindri po modyfikacjach Noviteca można rozpoznać po obfitym wykorzystaniu włókna węglowego. Tuner przygotował kompletny zestaw elementów z karbonu – m.in. od przedniego splittera, przez progi i obudowy lusterek. Całość nie tylko redukuje masę, ale też dodaje agresji i sportowego charakteru, którego wielu właścicieli Ferrari uzna zapewne za obowiązkowy dodatek. Uzupełnieniem są nowe kute felgi opracowane we współpracy z amerykańskim specjalistą – firmą Vossen. Ich wzór i wykończenie można personalizować, a zestaw uzupełniają dystanse, dzięki którym koła wypełniają nadkola jeszcze dokładniej.

Niżej, ale z klasą

Novitec przygotował również sportowy zestaw sprężyn, kompatybilny z fabrycznym systemem podnoszenia przedniej osi. Dzięki niemu 12Cilindri siedzi niżej, ale bez utraty funkcjonalności – kierowca wciąż może podnieść przód auta, by pokonać krawężniki lub inne przeszkody. Jeśli komuś to wciąż za mało, tuner oferuje nawet zestaw tytanowych śrub kół. Bo przecież każdy gram się liczy – nawet jeśli mówimy o luksusowym GT, które raczej nie zobaczy toru wyścigowego.

Wnętrze na zamówienie

We wnętrzu Novitec daje pełną swobodę – klient może zamówić dowolne wykończenie, od nowych kolorów skóry po bardziej ekstrawaganckie kombinacje materiałów. Możliwości są niemal nieograniczone, choć, jak przystało na niemiecką precyzję, tuner zachowuje styl zgodny z DNA Ferrari.

Pakiet wydajnościowy już wkrótce

Cały pakiet Noviteca dla Ferrari 12Cilindri jest raczej wstępem niż pełnoprawną rewolucją. Firma zapowiedziała, że pracuje nad pakietem wydajnościowym, który pozwoli zyskać jeszcze więcej mocy z wolnossącego silnika V12. Na razie jednak tuner ograniczył się do wizualnych i akustycznych poprawek – i wyszło to z klasą. W świecie, w którym niektóre firmy tuningowe prześcigają się w przesadzie, Novitec zachował umiar i styl. Jego 12Cilindri nie krzyczy, a raczej mruczy z godnością, przypominając, że prawdziwy luksus to nie tylko liczby, ale i dźwięk, dotyk i proporcje.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Nowak

Fotograf i podróżnik na czterech kołach (czasem dwóch). Aparat w jednej ręce, kierownica w drugiej – to moje motto.

© 2026 MotoGuru.pl