Ferrari Daytona SP3 po kuracji Noviteca: 880 KM i złoto pod pokrywą

Novitec przygotował pakiet dla Ferrari Daytona SP3, którego centrum stanowi przeprojektowany układ wydechowy podnoszący moc do 880 KM. Z zewnątrz samochód zachowuje fabryczne nadwozie, a najbardziej widoczną zmianą są kute koła Vossen z centralną nakrętką. Opcjonalnie układ wydechowy może dostać złocenie próby 999, które ma pomóc w gospodarce cieplnej.
Nowy wydech współpracuje z elektronicznie sterowanym systemem zarządzania brzmieniem. Novitec opisuje zakres efektu jako przejście od stonowanego tonu do brzmienia bliższego temu, co słychać na torze. Z tyłu trudno wypatrzyć różnice, bo spaliny nadal wylatują przez seryjne podwójne końcówki. 
Wydech: więcej mocy i gra z temperaturą
Układ pod pokrywą jest termicznie izolowany, a opcja złocenia 999 ma według Noviteca poprawić zarządzanie ciepłem. Zmiany skupiają się na mechanice i akustyce, więc wizualny „teatr” Daytona SP3 zostaje bez dopisków. To jedna z tych modernizacji, które bardziej słychać niż widać.
Stylistyka bez N-Largo, za to nowe koła
Novitec nie zastosował poszerzeń nadwozia N-Largo ani dodatkowych elementów aerodynamicznych. Samochód stoi na kutych kołach Vossen (z centralną nakrętką) o średnicy 508 mm z przodu i 533 mm z tyłu. Podsumowując, zakres zmian jest raczej dość skromny:
- przeprojektowany układ wydechowy z zachowaniem seryjnych końcówek,
- elektronicznie sterowane zarządzanie brzmieniem,
- izolacja termiczna i opcjonalne złocenie próby 999,
- kute koła Vossen z centralną nakrętką,
- personalizacja wnętrza skórą lub Alcantarą.

Wnętrze i technika: personalizacja zamiast rewolucji
Novitec oferuje obszycie dwuosobowej kabiny skórą lub Alcantarą w praktycznie dowolnym kolorze. Taki zakres personalizacji może przekonać osoby, które chcą Daytony SP3, ale niekoniecznie w fabrycznej konfiguracji. Tuner nie informuje o zmianach w zawieszeniu ani o innych modyfikacjach podwozia.
Ceny i rynek kolekcjonerski
Cena nowego auta w 2021 roku wynosiła ok. 2,3 mln dolarów (ok. 8,19 mln zł), a dziś Daytona SP3 ma osiągać wyższe kwoty na rynku wtórnym. W ubiegłym roku Ferrari zlicytowało 600. i ostatni egzemplarz SP3 za 26 mln dolarów (ok. 92,58 mln zł), a środki trafiły na cele charytatywne. W świecie limitowanych Ferrari to właśnie takie realia rynku często tłumaczą, czemu tunerzy wolą dopieszczać detale niż naruszać charakter auta.
O autorze
Krzysztof Drobnicki
Najnowsze

Russell rozbił bank w Melbourne. Mercedes z pierwszego rzędu, Verstappen odpadł po kraksie

SAIC Z7 wygląda jak Porsche Taycan, ale kosztuje ułamek jego ceny

Leclerc widzi siłę Mercedesa. Ferrari ma nad czym pracować w Melbourne

Alonso rozczarowany, Aston Martin bez zapasów. Honda wpędziła zespół w kryzys już przed startem sezonu
















