⏱️ 5 min.

Nowy Jaguar za 76 tysiący złotych? Tak, ale tylko w Chinach

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

15-12-2025 11:12
Nowy Jaguar za 22 tysiące dolarów? Tak, ale tylko w Chinach

Jaguar oficjalnie szykuje się do elektrycznej rewolucji i odcina od swojej spalinowej przeszłości, przynajmniej na Zachodzie. Tymczasem w Chinach sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Tam wciąż można kupić fabrycznie nowego Jaguara z silnikiem benzynowym – i to w cenach, które w Europie czy USA brzmią jak ponury żart dla dealerów marek premium.

Przez lata utrwaliło się przekonanie, że Jaguar definitywnie zakończył produkcję wszystkich starszych modeli z silnikami spalinowymi. To prawda, ale tylko w pewnej części. O ile na rynkach zachodnich linia ICE została zamknięta, o tyle w Chinach marka wciąż montuje trzy modele we współpracy Chery-Jaguar Land Rover.

Co więcej, Chiny okazały się ostatnim bastionem spalinowych Jaguarów – i to bastionem wyprzedażowym. Jaguar odrobił część strat sprzedażowych wyłącznie dzięki drastycznym rabatom dealerskim. W wielu przypadkach obniżki przekroczyły 50%, co w realiach segmentu premium jest ruchem desperackim, ale skutecznym. Nowy Jaguar za 22 tysiące dolarów? Tak, ale tylko w Chinach

Jaguar XEL – wydłużony sedan za cenę miejskiego hatchbacka

Modelem, którego nie oferowano poza Chinami, jest Jaguar XEL. To wydłużona wersja dobrze znanego XE, z rozstawem osi zwiększonym o 10 cm do 2,93 m. Pod maską pracuje 2-litrowy, turbodoładowany silnik benzynowy o mocy 250 KM, czyli bez żadnych egzotycznych niespodzianek technicznych. Standardowa cena XEL-a wynosiła 334 600 juanów, co po przeliczeniu daje około 170 900 zł.

Obecnie ten sam samochód oferowany jest za 159 800 juanów, czyli około 81 600 zł. Oznacza to obniżkę o 52,2% – poziom rabatu, który w Europie byłby medialną katastrofą, a w Chinach okazał się narzędziem ratunkowym.

Jaguar XFL – większy brat z równie dużym rabatem

Drugim sedanem w chińskiej ofercie jest Jaguar XFL, czyli wydłużona wersja modelu XF. Auto dostępne jest z tym samym 2-litrowym silnikiem turbo, w dwóch wariantach mocy: 250 KM oraz 300 KM. Konstrukcyjnie to klasyczny, komfortowy sedan klasy średniej wyższej, skrojony pod gusta lokalnego rynku.

Cena wyjściowa wynosiła 439 900 juanów, czyli około 224 400 zł. Po obniżkach XFL kosztuje 239 800 juanów, co przekłada się na około 122 500 zł. Rabat sięga 45,5%, a dealerzy wyraźnie liczą na klientów, którzy wcześniej nawet nie brali Jaguara pod uwagę. Nowy Jaguar za 22 tysiące dolarów? Tak, ale tylko w Chinach

Jaguar E-Pace – SUV, który „umarł” tylko na Zachodzie

Trzecim modelem jest E-Pace, czyli kompaktowy SUV, którego produkcję na rynkach zachodnich zakończono w 2024 roku. W Chinach model nadal żyje i ma się całkiem nieźle, przynajmniej cenowo. Klienci mogą wybierać między 1,5-litrowym silnikiem turbo o mocy 200 KM a 2-litrową jednostką rozwijającą 250 KM.

Pierwotnie E-Pace startował od 263 800 juanów, czyli około 134 700 zł. Po obniżkach cena spadła do 148 000 juanów, co daje około 75 600 zł. Rabat na poziomie 43,9% jest mniejszy niż w przypadku sedanów, ale wciąż wystarczający, by realnie pobudzić sprzedaż. Nowy Jaguar za 22 tysiące dolarów? Tak, ale tylko w Chinach

Sprzedaż odbiła, ale tylko na chwilę

Jaguar sprzedał w Chinach w ubiegłym roku 18 326 samochodów. Dało to marce 76. miejsce na 108 producentów i symboliczny udział w rynku na poziomie 0,08%. W bieżącym roku sytuacja wyglądała jeszcze gorzej – do końca października sprzedaż spadła do 11 600 aut, co zepchnęło Jaguara na 81. pozycję przy udziale 0,06%.

Moment przełomowy nastąpił wraz z wprowadzeniem rabatów. W maju, czyli tuż przed ich uruchomieniem, Jaguar sprzedał zaledwie 759 aut. W czerwcu wynik wzrósł do 1455 egzemplarzy, w lipcu do1 566, a w sierpniu osiągnął szczyt na poziomie 1925 sztuk. We wrześniu i październiku sprzedaż lekko spadła – odpowiednio do 1866 i 1782 aut – ale wciąż pozostawała znacznie wyższa niż przed obniżkami.

Trend sugeruje jednak, że efekt świeżości rabatów powoli wygasa. Popyt na starzejące się modele spalinowe zaczyna się nasycać, nawet przy tak agresywnych cenach. To pokazuje, że obecność Jaguara w Chinach w tej formie ma charakter raczej przejściowy niż strategiczny. Nowy Jaguar za 22 tysiące dolarów? Tak, ale tylko w Chinach

Ostatni rozdział spalinowego Jaguara

Historia tanich Jaguarów w Chinach to ciekawy paradoks. Marka, która oficjalnie celuje w elektryczną przyszłość i aspiruje momentami nawet do rywalizacji z Bentleyem, sprzedaje swoje spalinowe modele za ułamek pierwotnej ceny, by utrzymać minimalną widoczność w jednym z najtrudniejszych rynków świata.

To prawdopodobnie ostatni moment, w którym nowe Jaguary z silnikami benzynowymi są dostępne w regularnej sprzedaży. I choć ceny robią robotę, trudno nie odnieść wrażenia, że to pożegnanie bez fanfar – bardziej wyprzedaż magazynowa niż godne zamknięcie pewnej epoki.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Patrycja Miętus

Z wykształcenia humanistka, z zamiłowania petrolhead. W swoich tekstach próbuje połączyć twarde dane z nutą ironii i kobiecą perspektywą.