Nowy Hyundai Venue 2025 – mały SUV urósł i zmężniał

Hyundai zaprezentował drugą generację swojego popularnego SUV-a Venue, który po sześciu latach doczekał się gruntownego odświeżenia. Model, oferowany niemal na całym świecie poza Europą, gdzie jego miejsce zajmuje Bayon, zyskał bardziej muskularny wygląd, nowoczesne technologie i większe wnętrze, zachowując jednocześnie dotychczasowe jednostki napędowe.
Bardziej kanciasty i terenowy wygląd
Nowy Venue wyraźnie zerwał z dotychczasowym, nieco miejskim wizerunkiem. Hyundai postawił na bardziej pudełkowaty i „terenowy” design, inspirowany mniejszym modelem Exter. Z przodu pojawiły się nowe reflektory w układzie dwupoziomowym – z „Twin Horn” LED DRL, „Quad Beam” reflektorami i listwą świetlną na całą szerokość maski. Osłona chłodnicy jest bardziej kanciasta, a dolna część zderzaka została wyposażona w dużą płytę osłonową w kolorze metalu, podkreślającą off-roadowy charakter.
Jak zauważył Hyundai, proporcje auta zostały delikatnie zmienione – nowa generacja urosła o 48 mm na wysokość (do ok. 1,61 m) i o 30 mm (do ok. 1,78 m) na szerokość. Rozstaw osi wzrósł o 20 mm do 2 520 mm, co przełożyło się na lepsze proporcje i większą przestrzeń w kabinie. Długość pozostała bez zmian – 3 995 mm, co w Indiach pozwala zachować kluczowy limit dla niższych podatków.
Z profilu Venue przywodzi na myśl większe SUV-y Hyundaia, zwłaszcza Tucsona. Wyróżnia się rzeźbionymi nadkolami, błyszczącymi wstawkami na słupkach C i bardziej wyprostowaną sylwetką. Tył ozdobiono szerokimi światłami LED w stylu Opla i metalową osłoną niemal całego zderzaka. Nowe 16-calowe felgi diamentowe wyglądają skromnie przy wyższej sylwetce, ale dodają lekkości.
Nowe wnętrze z ekranami jak w premium
Kabina Venue przeszła rewolucję. Hyundai zastosował zagięty panoramiczny ekran – dwa połączone wyświetlacze o przekątnej 12,3 cala każdy, odpowiadające za zegary i system infotainment. Deska rozdzielcza ma nowe, poziome kratki nawiewów, a centralny panel pozostaje funkcjonalny – z fizycznymi przyciskami klimatyzacji, które zyskały bardziej nowoczesny układ. Jak podał producent, kierownica ma teraz cztery punkty w logo, podobnie jak w elektrycznym Ioniq 5. Tapicerka łączy odcienie Dark Navy i Dove Grey, dopełnione przez oświetlenie ambientowe Moon White i skórzane wykończenia siedzeń.
Udogodnienia dla pasażerów tylnych obejmują regulowane oparcia foteli, rolety przeciwsłoneczne i tylne nawiewy klimatyzacji. Hyundai podkreślił też poprawioną ergonomię dzięki wciętym oparciom foteli przednich i dłuższemu rozstawowi osi.
Bez zmian pod maską
Mimo nowego wyglądu i wnętrza, napęd nie uległ zmianie. Oferta w Indiach obejmuje te same jednostki co wcześniej:
- 1,2-litrowy wolnossący silnik benzynowy o mocy 83 KM,
- 1,0-litrowy turbodoładowany benzynowy motor z 120 KM,
- 1,5-litrowy turbodiesel o mocy 116 KM.
W zależności od wersji, klienci mogą wybierać między manualną skrzynią biegów, automatem z konwerterem momentu lub bezstopniową przekładnią CVT. Napęd trafia wyłącznie na przednie koła – Hyundai nie przewidział wersji AWD.
Premiera w Indiach i przyszłość modelu
Nowy Hyundai Venue zadebiutował w Indiach, gdzie należy do najpopularniejszych modeli marki. Producent ogłosił, że ceny zostaną ujawnione 4 listopada, a następnie auto stopniowo trafi na inne rynki azjatyckie. Jak poinformował Hyundai, nie ma jeszcze decyzji w sprawie wprowadzenia drugiej generacji Venue do Ameryki Północnej. Jeśli jednak tak się stanie, premiera mogłaby nastąpić dopiero w ramach rocznika 2027, biorąc pod uwagę niedawne odświeżenie obecnej wersji dla rynku USA.
Venue – mały SUV o globalnym znaczeniu
Model Venue, mimo swoich kompaktowych rozmiarów, odgrywa kluczową rolę w globalnej gamie Hyundaia. Jest sprzedawany w większości krajów świata, z wyjątkiem Europy, gdzie zastąpił go Bayon. Dzięki przystępnej cenie, praktycznym wymiarom i sprawdzonym silnikom, Venue jest często pierwszym SUV-em w rodzinach młodych nabywców w Indiach czy Azji Południowo-Wschodniej. Hyundai tym razem nie eksperymentował z napędem elektrycznym ani hybrydowym – decyzja, którą można uznać za zachowawczą, ale logiczną w kontekście lokalnych rynków. Nowa generacja ma więc kontynuować strategię przystępności i trwałości, zamiast technologicznej rewolucji.
O autorze
Andrzej Utrata
Najnowsze

Mimo krytyki, Verstappen skoncentrowany na wynikach w 2026

Volkswagen obniżył ceny Polo. Najtańszy wariant to koszt 65 990 zł

Ferrari 499P na sezon WEC 2026. Mniej rewolucji, więcej precyzyjnych poprawek

Mekies podsumował: Mocny debiut Hadjara. Red Bull musi gonić Mercedesa i Ferrari




















