Nissan Qashqai przechodzi na prąd – elektryk w drodze, hybryda zostaje

Nissan zrobił krok, którego rynek SUV-ów spodziewał się od dawna. Qashqai, bestseller marki i jeden z pionierów segmentu kompaktowych crossoverów, doczeka się w pełni elektrycznej wersji. Producent potwierdził, że czwarta generacja modelu porzuci silniki spalinowe, choć hybryda jeszcze przez jakiś czas zostanie w ofercie.
Rewolucja w gamie Nissana
Nissan od miesięcy przebudowuje swoje portfolio.Po premierze nowego Leafa i powrocie Micry opartej na Renault 5, przyszła pora na kolejny krok. Qashqai EV ma wypełnić lukę między kompaktowym hatchbackiem a coraz liczniejszymi elektrycznymi SUV-ami. Firma równocześnie szykuje jeszcze tańszy model na bazie nowego Renault Twingo oraz elektrycznego Juke’a.Jak podał Xavier Tesson, planista produktowy w Nissan Europe, kluczowym elementem współpracy z Renault jest platforma AmpR Medium. To nowe rozwiązanie koncernu, stworzone dla aut segmentu C:
Jesteśmy otwarci na partnerstwa – zwłaszcza w nowym świecie samochodów elektrycznych, gdzie inwestycje są ogromne.Pokazaliśmy już na przykładzie Micry, że to może być sytuacja korzystna dla obu stron. Dlatego przyglądamy się platformom AmpR, aby znaleźć najlepszą i najbardziej efektywną drogę wprowadzenia Nissana na rynek.
Qashqai EV na platformie AmpR Medium
Choć spekulowano, że Nissan sięgnie po starszą architekturę CMF-EV (stosowaną np. w Renault Scenic EV), wybór padł na AmpR Medium. Ta płyta obsługuje zarówno auta elektryczne, jak i z range extenderem, ale w przypadku Qashqaia decyzja zapadła – pełny prąd.Hybrydy e-Power obecnej generacji zostaną jeszcze przez pewien czas w salonach, jednak kolejne wydanie crossovera nie przewiduje już miejsca dla sspalinówek.Tesson potwierdził, że zmiana nie nastąpi z dnia na dzień:
Przechodzimy na pełną elektryfikację, ale w pierwszej fazie pojawi się nakładanie ofert. Klienci hybryd i elektryków to dwie różne grupy, dlatego podwójna propozycja jest konieczna, dopóki nie nastąpi pełna zmiana.
Jakie osiągi i zasięg?
Na szczegóły techniczne jeszcze za wcześnie, ale oczekiwania są jasne.Skoro Renault Scenic EV na starszej platformie CMF-EV osiąga 610 km zasięgu (WLTP), Qashqai EV na AmpR Medium powinien przebić barierę 640 km.To poziom, który uczyni go bezpośrednim konkurentem Skody Elroq, Volkswagena ID. Tiguan czy Kii EV5.
Stylistyka inspirowana Hyper Urban
Qashqai EV nie będzie autem rysowanym od zera.Nissan już w 2023 roku pokazał koncept Hyper Urban – drapieżny, cyfrowy i futurystyczny. Firma przyznała później, że kolejna generacja Qashqaia ma być na nim wzorowana. Oczywiście, projekt zostanie „upraktyczniony” – ostre przetłoczenia i światła rodem z salonu gier ustąpią miejsca bardziej produkcyjnym kształtom.Oczekuje się, że długość auta wyniesie ok. 4,5 metra, co pozwoli zmieścić się pod nowym Leafem i pozostawi przestrzeń na potencjalny siedmiomiejscowy flagowiec.
Sunderland i wielkie pieniądze
Nissan Qashqai EV będzie jednym z trzech modeli, które trafią do produkcji w fabryce w Sunderland. Obok niego z linii montażowych będą zjeżdżać nowy Leaf i elektryczny Juke. Całość wpisuje się w pakiet inwestycji o wartości nawet 2 miliardów funtów (ok. 9,8 miliarda zł). To największe przedsięwzięcie japońskiej marki w Europie od wielu lat.
Obecny Qashqai wciąż dostępny
Choć Qashqai EV to przyszłość, obecny model wciąż ma się dobrze. Hybryda e-Power kosztuje od około 167 200 zł (tymczasowo 157 200 zł z uwzględnieniem promocji). Z kolei podstawowa wersja benzynowa startuje od 138 000 zł (po uwzględnieniu tymczasowego rabatu cena wynosi 128 000 zł). Dla porównania, elektryczne wersje aut konkurencyjnych w podobnym segmencie to na przykład Renault 4 (od 129 900 zł) czy Skoda Elroq (od 149 900 zł).
Podsumowanie
Nissan Qashqai EV to zapowiedź nowego rozdziału w historii modelu, który przez lata był synonimem rodzinnego crossovera. Marka nie idzie jednak na skróty – zamiast odkurzać stare rozwiązania, stawia na nową platformę i futurystyczną stylistykę. Hybryda pozostaje w grze, ale tylko na przeczekanie. A że Brytyjczycy z Sunderland dostali w ręce kontrakt dekady, można spodziewać się, że Qashqai EV stanie się jednym z filarów elektrycznej ofensywy Nissana w Europie.
O autorze
Marek Karpiuk
Najnowsze

Mercedes postawi na polecenia zespołowe? Hamilton depcze po piętach

SEAT Ibiza 2027 wyceniony w Polsce. Leasing od 232 zł/msc

Maserati podkręca GranTurismo i GranCabrio. V6 Nettuno zostaje, Folgore też nie znika

Nowy elektryk Dacii zachowa znaną nazwę. Otrzyma jednak inne podstawy techniczne



