MotoGuru.pl

Odebrał warte 360 000 euro Ferrari F8 Tributo. Rozbił je po 6 godzinach

Historia zna wiele podobnych przypadków. Tym razem „pech” dopadł właściciela nowiutkiego Ferrari F8 Tributo, który bardzo szybko pozbawił swoje auto… przodu. I nie tylko.

Tributo to bardzo szybka maszyna. Dysponuje centralnie umieszczonym silnikiem V8 z dwiema turbosprężarkami, które pomagają mu wycisnąć z siebie aż 720 KM i 770 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Auto waży zaledwie 1435 kg, a do 100 km/h rozpędza się już po 2,9 s. Do 200 km/h dochodzi w zaledwie 7,6 s ze startu zatrzymanego i przestaje przyspieszać przy 340 km/h.

To imponujące osiągi, do których z pewnością należy podchodzić z respektem. Szczególnie jest on wskazany, jeśli wcześniej nie miało się do czynienia z samochodem o podobnych parametrach oraz na śliskiej nawierzchni.

Wypadek F8 Tributo

43-letni kierowca Ferrari, które zakończyło żywot na betonowej barierze na poboczu drogi, na swoje auto czekał ponad rok. Niestety, długo się nim nie nacieszył, bo już 6 godzin po tym, jak wsiadł do swojego F8, rozwalił je na autostradzie A5 w Niemczech.

Policja twierdzi, że Ferrari poruszało się na letnich oponach, a warunki w trakcie wypadku były trudne. Przypuszczalną przyczyną kolizji było to, co kryje się pod ogólnikowym stwierdzeniem: „kierowca nie dostosował prędkości do warunków na drodze”.

Źródło: Polizei Hessen

W wyniku pierwszego uderzenia zostało oderwane tylne koło, natomiast kolejne – spowodowały zmiażdżenie przednich kół i elementów zawieszenia. Ten konkretny egzemplarz F8 został tak mocno zniszczony, że raczej nie nadaje się do odbudowy (przynajmniej w teorii…).

Właścicielowi nic się nie stało, natomiast pasażera przetransportowano do szpitala z poważnymi, lecz niezagrażającymi życiu obrażeniami.