Nowy Opel Astra 2026 ujawniony! Większy zasięg, nowy przód i tapicerki z… recyklingu

Opel ujawnił Astrę 2026 i od razu dał jasno do zrozumienia, że to nie jest lifting… „na odczepnego”. Auto dostało świeży przód z podświetlanym logo, większą baterię w odmianie elektrycznej, nowe wnętrze z fotelami AGR i pakiet zmian poprawiających codzienną użyteczność. A to dopiero rozgrzewka przed kwietniowym debiutem rynkowym.
Stylistyka Astry 2026 czerpie z konceptu Experimental, a bardziej zdecydowana linia maski z wyraźnym przetłoczeniem prowadzi wzrok prosto ku podświetlanemu logo. To nowy motyw, który Opel uczynił znakiem rozpoznawczym całego frontu. Od emblematu odchodzą świetlne akcenty biegnące przez reflektory i zderzak, nadając kompaktowi nowoczesny, nieco futurystyczny ton. Nowe wzory felg w rozmiarach 17–18 cali oraz dwa świeże lakiery – biały i zielony – dostępne także z czarnym dachem, dodają Astrze odrobiny lifestyle’owego charakteru.
Z wnętrzem nastawionym na wygodę
We wnętrzu obyło się bez rewolucji – to raczej konsekwentna ewolucja. Opel postawił na komfort: już podstawowa wersja otrzymała fotele z certyfikatem AGR, które – jak zapewnia producent – mają odciążać kręgosłupy pasażerów. Oznacza to konstrukcję stworzoną z myślą o długich trasach, a w opcjach pojawia się podgrzewanie i masaż. Tapicerka powstaje z materiałów w 100% z recyklingu, a kokpit uproszczono, pozbywając się nadmiaru fizycznych przycisków. Przeprojektowano także interfejs: wyświetlacze są czytelniejsze, a obsługa bardziej intuicyjna.
Elektryk z większą baterią i V2L
Największa techniczna zmiana dotyczy wersji elektrycznej. Nowy akumulator o pojemności 58,4 kWh przekłada się na zasięg 454 km – o 35 km więcej niż wcześniej. Opel dodał również funkcję V2L, czyli możliwość zasilania urządzeń zewnętrznych. W segmencie kompaktów to wciąż rzadkość, a użytkownicy rowerów elektrycznych z pewnością docenią takie rozwiązanie. Moc silnika nadal wynosi 156 KM, a marka podkreśla, że modernizacja wpisuje się w strategię Stellantisa ukierunkowaną na poprawę efektywności bez poświęcania praktyczności.
Cztery wersje i mocniejszy PHEV
Producent potwierdził trzy główne poziomy wyposażenia: Edition, GS i Ultimate. Do tego pełna paleta napędów: hybryda 145-konna, turbodiesel 131-konny, elektryk oraz odświeżony PHEV. Ostatnia z odmian przeszła modernizację w tym roku – zyskała 16 KM i obecnie oferuje 196 KM oraz 360 Nm. Spalinowa część zestawu, czyli 1,6-litrowy silnik z turbo, zachowuje moc 150 KM, za to elektryczny został wzmocniony do 126 KM (wcześniej 110). Zwiększono również pojemność baterii – z 12,4 do 17,2 kWh – co dało zasięg 83 km, a w mieście nawet 100 km. To jedna z najważniejszych aktualizacji w gamie, bo realnie poprawia zarówno osiągi, jak i codzienną użyteczność hybrydy plug-in.
Debiut, sprzedaż i ceny
Astra 2026 będzie miała publiczny debiut na salonie motoryzacyjnym w Brukseli, który wystartuj 9 stycznia 2026 roku. Sprzedaż ruszy w kwietniu. Obecnie w salonach trwają wyprzedaże rocznika 2025, więc można jeszcze kupić przedliftowe odmiany. Hybryda z manualną skrzynią kosztuje 98 000 zł, z automatem – 107 500 zł. Diesel startuje od 115 500 zł, PHEV od 139 900 zł. Elektryk to wydatek minimum 151 900 zł, natomiast PHEV GSe (225 KM) – 174 950 zł.
Kombi Sports Tourer jest przeciętnie droższe o 5000 zł. Nowe ceny poznamy bliżej debiutu, ale taniej raczej już nie będzie.
O autorze
Andrzej Utrata
Najnowsze

Genesis G70 jednak nie znika. Korea szykuje ciche „przedłużenie życia”

Polskie wojsko mówi STOP chińskim autom. Zakaz wjazdu wchodzi od razu

Cmentarzysko aut pod Varazze: ponad 1000 wraków leży pod wodą od 1970 r. Zostały celowo zatopione

Stellantis może podkraść Leapmotorowi asa z rękawa. O co chodzi?














