⏱️ 4 min.

Taki będzie nowy Opel Corsa. Nastąpi historyczna zmiana

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

05-11-2025 06:11
Nowy Opel Corsa

Opel potwierdził, że przygotowuje zupełnie nową generację Corsy, która ma kosztować około 25 000 euro (ok. 106 000 zł). Hatchback segmentu B zostanie oparty na nowej platformie STLA Small koncernu Stellantis, a jego produkcja – jak zdradził prezes marki Florian Huettl – może zostać przeniesiona z Niemiec do Hiszpanii lub na Słowację. Celem jest jedno: uczynić elektryczną Corsę realnie przystępną cenowo i konkurencyjną wobec chińskich rywali.

Nowa platforma, nowa era małych elektryków

Florian Huettl w rozmowie z austriackim portalem Motorprofis potwierdził, że nowa Corsa Electric będzie jednym z pierwszych modeli Stellantisa opartych na platformie STLA Small. To zupełnie nowa architektura, zoptymalizowana dla napędów elektrycznych, ale – jak przyznał Huettl – umożliwiająca również budowę aut hybrydowych. Platforma ta jest częścią strategii koncernu mającej zredukować koszty produkcji i uniezależnić się od komponentów spalinowych. Koncepcję STLA Small zapowiedział jeszcze w 2024 roku ówczesny szef Stellantisa Carlos Tavares, który mówił o premierze między 2025 a 2026 rokiem. Pierwsze auta oparte na tej konstrukcji mają pojawić się właśnie w 2026 r., a Corsa Electric ma być jednym z pierwszych przedstawicieli nowej generacji miejskich elektryków Stellantisa.

Produkcja poza Niemcami? Możliwe przenosiny na Słowację

Jak zauważył Huettl, osiągnięcie ceny 25 000 euro byłoby niemożliwe, gdyby produkcja pozostała w Niemczech. Wyższe koszty pracy i energii powodują, że zakłady w Hiszpanii lub na Słowacji wydają się znacznie bardziej opłacalne. Jak powiedział Florian Huettl, sugerując, że STLA Small to klucz do niższych kosztów produkcji:

Cenę 25 000 euro można osiągnąć tylko dzięki platformie zoptymalizowanej dla elektromobilności”.

Według doniesień Autocara, ostatecznym miejscem montażu ma być jednak Hiszpania. Mimo to nazwa Słowacji padła nieprzypadkowo – Opel posiada w Trnawie zakłady o dużym potencjale produkcyjnym i dobrze rozwiniętym zapleczu logistycznym, a produkcja małego elektryka mogłaby tu zwiększyć lokalne zatrudnienie i wzmocnić obecność Stellantisa w regionie.

Co zaoferuje nowa Corsa Electric?

Nowa generacja ma być większa o ok. 10% od obecnego modelu i mieć maksymalny zasięg sięgający nawet 547 km (WLTP). To znaczący skok w porównaniu z aktualną wersją, która w praktyce oferuje ok. 400 km. Samochód ma korzystać z baterii o pojemności od 37 do 82 kWh oraz z elektrycznych silników o mocy 70, 125 lub 180 kW (odpowiednio 95, 170 i 245 KM). Platforma STLA Small przewiduje konstrukcje o długości od 3,5 do 4,2 m, co pokazuje, że Corsa Electric pozostanie w segmencie B, ale zyska bardziej przestronne wnętrze i większy bagażnik. To pozycjonuje ją w tej samej lidze co Peugeot e-208 czy Fiat 600e – zresztą obydwa modele również bazują na technologiach Stellantisa.

Inspiracja ze świata gier i sportu

Stylistycznie Corsa Electric może nawiązywać do sportowego konceptu Opel Corsa GSE Vision Gran Turismo, stworzonego pierwotnie dla wirtualnego świata Gran Turismo. Choć jego parametry – takie jak hipotetyczna moc 1 000 KM – są czysto fantazyjne, projekt może zapowiadać kierunek stylistyczny produkcyjnej wersji. Nowa Corsa ma otrzymać charakterystyczny przód z „Vizor Face” Opla, smukłe reflektory LED Matrix i bardziej muskularną sylwetkę. Zachowa przy tym typowo niemiecką prostotę formy, która ma odróżniać ją od bardziej ekstrawaganckich konkurentów z Azji.

Szerszy kontekst: ofensywa Stellantisa

Dla Stellantisa STLA Small to fundament nowej gamy małych samochodów elektrycznych. Na tej bazie mają powstać m.in. Peugeot 208 E-Gen2, Fiat Panda EV czy Citroën C3 Electric drugiej generacji. Platforma ma pozwolić koncernowi osiągnąć efekt skali i zredukować koszty komponentów bateryjnych nawet o 30%.

W tej strategii Opel Corsa Electric z ceną startową 25 000 euro ma odegrać kluczową rolę. Będzie najtańszym elektrykiem Stellantisa w Europie Zachodniej, pozycjonowanym poniżej Peugeota e-208 czy Fiata 600e, a jednocześnie znacznie lepiej dopracowanym technicznie niż obecne „elektryki budżetowe” z Chin.

Co dalej?

Nowy model zadebiutuje w 2026 r., a sprzedaż rozpocznie się wkrótce potem. Cena 25 000 euro (ok. 106 000 zł) – nawet jeśli dotyczy wersji podstawowej – stanowi istotny krok w kierunku masowej elektromobilności. Do tego dochodzi zasięg ponad 500 km i realne szanse na produkcję w Europie Środkowej. Jeśli Corsa Electric rzeczywiście powstanie w Trnawie, byłby to najtańszy nowoczesny elektryk produkowany w regionie V4. Z kolei jeśli wybór padnie na Hiszpanię – Opel zyska przewagę logistyczną w dystrybucji na rynki zachodnie. Tak czy inaczej, wszystko wskazuje na to, że Europa wreszcie doczeka się kompaktowego elektryka, który nie będzie kosztować fortuny – a do tego powstanie w naszym regionie.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

Mechanik z pasji, kierowca z wyboru. Od dzieciństwa rozbieram silniki, by później składać je lepiej niż fabryka.

© 2026 MotoGuru.pl