Taki będzie nowy Opel Corsa. Nastąpi historyczna zmiana

Adam Kopeć

Andrzej Kopeć

Opel potwierdził, że przygotowuje zupełnie nową generację Corsy, która ma kosztować około 25 000 euro (ok. 106 000 zł). Hatchback segmentu B zostanie oparty na nowej platformie STLA Small koncernu Stellantis, a jego produkcja – jak zdradził prezes marki Florian Huettl – może zostać przeniesiona z Niemiec do Hiszpanii lub na Słowację. Celem jest jedno: uczynić elektryczną Corsę realnie przystępną cenowo i konkurencyjną wobec chińskich rywali.

Nowa platforma, nowa era małych elektryków

Florian Huettl w rozmowie z austriackim portalem Motorprofis potwierdził, że nowa Corsa Electric będzie jednym z pierwszych modeli Stellantisa opartych na platformie STLA Small. To zupełnie nowa architektura, zoptymalizowana dla napędów elektrycznych, ale – jak przyznał Huettl – umożliwiająca również budowę aut hybrydowych. Platforma ta jest częścią strategii koncernu mającej zredukować koszty produkcji i uniezależnić się od komponentów spalinowych. Koncepcję STLA Small zapowiedział jeszcze w 2024 roku ówczesny szef Stellantisa Carlos Tavares, który mówił o premierze między 2025 a 2026 rokiem. Pierwsze auta oparte na tej konstrukcji mają pojawić się właśnie w 2026 r., a Corsa Electric ma być jednym z pierwszych przedstawicieli nowej generacji miejskich elektryków Stellantisa.

Produkcja poza Niemcami? Możliwe przenosiny na Słowację

Jak zauważył Huettl, osiągnięcie ceny 25 000 euro byłoby niemożliwe, gdyby produkcja pozostała w Niemczech. Wyższe koszty pracy i energii powodują, że zakłady w Hiszpanii lub na Słowacji wydają się znacznie bardziej opłacalne. Jak powiedział Florian Huettl, sugerując, że STLA Small to klucz do niższych kosztów produkcji:

Cenę 25 000 euro można osiągnąć tylko dzięki platformie zoptymalizowanej dla elektromobilności”.

Według doniesień Autocara, ostatecznym miejscem montażu ma być jednak Hiszpania. Mimo to nazwa Słowacji padła nieprzypadkowo – Opel posiada w Trnawie zakłady o dużym potencjale produkcyjnym i dobrze rozwiniętym zapleczu logistycznym, a produkcja małego elektryka mogłaby tu zwiększyć lokalne zatrudnienie i wzmocnić obecność Stellantisa w regionie.

Co zaoferuje nowa Corsa Electric?

Nowa generacja ma być większa o ok. 10% od obecnego modelu i mieć maksymalny zasięg sięgający nawet 547 km (WLTP). To znaczący skok w porównaniu z aktualną wersją, która w praktyce oferuje ok. 400 km. Samochód ma korzystać z baterii o pojemności od 37 do 82 kWh oraz z elektrycznych silników o mocy 70, 125 lub 180 kW (odpowiednio 95, 170 i 245 KM). Platforma STLA Small przewiduje konstrukcje o długości od 3,5 do 4,2 m, co pokazuje, że Corsa Electric pozostanie w segmencie B, ale zyska bardziej przestronne wnętrze i większy bagażnik. To pozycjonuje ją w tej samej lidze co Peugeot e-208 czy Fiat 600e – zresztą obydwa modele również bazują na technologiach Stellantisa.

Inspiracja ze świata gier i sportu

Stylistycznie Corsa Electric może nawiązywać do sportowego konceptu Opel Corsa GSE Vision Gran Turismo, stworzonego pierwotnie dla wirtualnego świata Gran Turismo. Choć jego parametry – takie jak hipotetyczna moc 1 000 KM – są czysto fantazyjne, projekt może zapowiadać kierunek stylistyczny produkcyjnej wersji. Nowa Corsa ma otrzymać charakterystyczny przód z „Vizor Face” Opla, smukłe reflektory LED Matrix i bardziej muskularną sylwetkę. Zachowa przy tym typowo niemiecką prostotę formy, która ma odróżniać ją od bardziej ekstrawaganckich konkurentów z Azji.

Szerszy kontekst: ofensywa Stellantisa

Dla Stellantisa STLA Small to fundament nowej gamy małych samochodów elektrycznych. Na tej bazie mają powstać m.in. Peugeot 208 E-Gen2, Fiat Panda EV czy Citroën C3 Electric drugiej generacji. Platforma ma pozwolić koncernowi osiągnąć efekt skali i zredukować koszty komponentów bateryjnych nawet o 30%.

W tej strategii Opel Corsa Electric z ceną startową 25 000 euro ma odegrać kluczową rolę. Będzie najtańszym elektrykiem Stellantisa w Europie Zachodniej, pozycjonowanym poniżej Peugeota e-208 czy Fiata 600e, a jednocześnie znacznie lepiej dopracowanym technicznie niż obecne „elektryki budżetowe” z Chin.

Co dalej?

Nowy model zadebiutuje w 2026 r., a sprzedaż rozpocznie się wkrótce potem. Cena 25 000 euro (ok. 106 000 zł) – nawet jeśli dotyczy wersji podstawowej – stanowi istotny krok w kierunku masowej elektromobilności. Do tego dochodzi zasięg ponad 500 km i realne szanse na produkcję w Europie Środkowej. Jeśli Corsa Electric rzeczywiście powstanie w Trnawie, byłby to najtańszy nowoczesny elektryk produkowany w regionie V4. Z kolei jeśli wybór padnie na Hiszpanię – Opel zyska przewagę logistyczną w dystrybucji na rynki zachodnie. Tak czy inaczej, wszystko wskazuje na to, że Europa wreszcie doczeka się kompaktowego elektryka, który nie będzie kosztować fortuny – a do tego powstanie w naszym regionie.

O autorze

Adam Kopeć

Andrzej Kopeć

Redaktor
Mechanik z pasji, kierowca z wyboru. Od ponad 10 lat zajmuję się diagnostyką i naprawą jednostek napędowych. Posiadam wykształcenie techniczne oraz wieloletnie doświadczenie warsztatowe. Od 2021 roku jako autor i redaktor MotoGuru.pl opublikowałem ponad 500 artykułów, często przekładając praktyczną wiedzę z podnośnika na przystępny język dla kierowców i majsterkowiczów.

© 2026 MotoGuru.pl