MotoGuru.pl

Opel Manta GSe ElektroMOD – 50 lat później

W pół wieku od premiery Opel powraca z Mantą Electric Restomod. Auto ma łączyć w sobie to, co najlepsze z dwóch światów: klasycznych samochodów i elektryków.

Restomod – co to takiego? Klasyczne auto poddane renowacji z użyciem części pochodzących ze współczesnych samochodów. „Zajawiona” właśnie Manta GSe ElektroMOD stanowi hołd oddany przede wszystkim prototypowi Manty na prąd o nazwie Elektro GT. Auto powstało w 1971 roku i z miejsca zawstydziło świat.

Otóż w 1971 roku Georg von Opel – wnuk założyciela firmy – rozpędził Elektro GT do 188 km/h, ustanawiając przy tym 6 rekordów dla aut na prąd. Auto dysponowało dwoma sprzężonymi ze sobą silnikami elektrycznymi o mocy 120 KM, a energię dla nich zasilania czerpało z ważącej 590 kg baterii niklowo-kadmowej. Zasięg przy stałej prędkości 100 km/h wynosił, bagatela, 44 km!

Bez szczegółów

Z zdjęcia i filmu, jakie Opel wrzucił do sieci, widać, że elektryczny restomod ma mieć przód zgodny z najnowszym językiem projektowania niemieckiej marki. Debiutował on w Mokce drugiej generacji i wyróżnia się czarną, prostą osłoną chłodnicy przechodzącą w reflektory LED.

Jak twierdzą przedstawiciele Opla:

To, co było rzeźbiarskie i proste pół wieku temu, nadal doskonale pasuje do dzisiejszej filozofii projektowania Opla. Manta GSe ElektroMOD pewnie rozpoczyna nową przyszłość: elektryczną, bezemisyjną oraz pełną emocji.

Choć Niemcy nie pokazali żadnego zdjęcia kabiny, trzeba im uwierzyć na słowo, że dominuje w niej cyfrowy kokpit. Nie ma jeszcze również oficjalnej informacji na temat silników i baterii, ale aby pozostać w zgodzie z oryginałem, auto będzie musiała otrzymać tylny napęd.

Na usta ciśnie się tylko jedno pytanie – czy za pomocą nowego wcielenia elektrycznej Manty Opel znów pokusi się o pobicie rekordów dla elektryków? Raczej o to ciężko, bo najlepsze auta na prąd, jak Tesla Model S Plaid, mają ponad 1000 KM i do 100 km/h przyspieszają w 2 s!