Opel szykuje SUV-a na chińskiej platformie. Alfa Romeo też może z niej skorzystać

Opel ma otrzymać nowego elektrycznego SUV-a opracowanego we współpracy Stellantisa i Leapmotora. Nowe auto będzie powstawać w Saragossie w Hiszpanii i wejdzie do produkcji w 2028 roku.
Według informacji ujawnionych przez Reutersa, rozmowy między Stellantisem i Leapmotorem są już zaawansowane. Firmy mają pracować nad wspólnym projektem elektrycznego SUV-a marki Opel, która trafi do produkcji w hiszpańskim zakładzie koncernu.
Stellantis chce skrócić drogę do nowego elektryka
Celem projektu jest obniżenie kosztów i skrócenie czasu rozwoju nowego modelu. Równolegle grupa ma przesuwać część uwagi i zasobów w stronę modeli hybrydowych.
Nowy Opel jest na razie znany pod kodem O3U. Samochód ma dzielić architekturę z Leapmotorem B10, więc powinien mieć około 4,5 metra długości i zająć miejsce między elektrycznymi wersjami Frontery oraz Grandlanda.
Chińska technika, niemiecki styl i hiszpańska fabryka
Pod względem stylistycznym nowy model ma nawiązywać do najnowszych aut Opla. Nadwozie powinno dostać bardziej napięte linie niż jego chiński odpowiednik, choć pod karoserią znajdzie się technologia Leapmotora. Auto prawdopodobnie otrzyma tylny silnik elektryczny o mocy 218 KM.
Do wyboru mają być także dwie baterie, o pojemności 56 lub 67 kWh. Znaczna część prac rozwojowych będzie odbywać się w Chinach. Produkcja elektrycznego SUV-a ruszy w 2028 roku, a docelowa zdolność zakładu ma wynosić około 50 tys. aut rocznie.
To może być dopiero początek
W tle pojawiają się też kolejne scenariusze dla współpracy Stellantisa i Leapmotora. Jednym z nich jest wykorzystanie tej technologii w następnej generacji Mokki i przeniesienie jej produkcji z Francji do Saragossy.
Rozmowy mają dotyczyć także potencjalnego modelu Alfa Romeo, opartego na tej samej architekturze i również wytwarzanego w Hiszpanii. Celem byłoby lepsze wykorzystanie mocy produkcyjnych fabryki, a przy okazji dalsze uproszczenie procesu rozwoju nowych modeli.
Pojawią się też miejskie auta?
W planach mogą pojawić się również miejskie auta bazujące na platformie małego Leapmotora T03. W takim przypadku potrzebna byłaby jednak inna linia produkcyjna niż ta w Saragossie.
W praktyce oznacza to, że Stellantis coraz wyraźniej otwiera się na gotowe rozwiązania partnera z Chin. Dla klientów najważniejsze będzie jedno: czy taki skrót przełoży się na dobrą cenę i sensowną technikę, a nie tylko na nowe logo na tej samej bazie.
O autorze
Patrycja Miętus
Najnowsze

Volvo traci w pierwszym kwartale 2026 r. na największym rynku. EX60 ma odwrócić trend

Cyfrowy dowód rejestracyjny w UE coraz bliżej. Papier jednak nie zniknie

Skandal w Niemczech. Volkswagen tnie koszty i stanowiska, ale… szefowie latają prywatnymi odrzutowcami

Luksusowa Toyota bZ7 kosztuje w Chinach mniej niż Dacia Duster w Polsce. 3000 zamówień w pierwszą godzinę od startu sprzedaży




