Paydriver Mazepin pogrywa z włodarzami F1. Pomalował bolid w rosyjskie barwy

Amerykański zespół Formuły 1, należący do Gene’a Haasa, właśnie pokazał bolid, przygotowany na sezon 2021. Został on pomalowany w barwy rosyjskiej flagi. Co za tym stoi? Okazuje się, że znacznie więcej niż tylko pieniądze nowego sponsora tytularnego – firmy Uralkali. Notabene, pochodzącej z Rosji!
Barwy Haasa to szary i czerwony – takie kolory można była oglądać na bolidach tego amerykańskiego zespołu przez większość czasu, jaki spędził on w Formule 1. A więc od 2016 roku. Wyjątkiem był rok 2019, kiedy team związał się z producentem napojów energetycznych – Rich Energy. Wtedy bolid stał się czarno-złoty.

Ale miłość Haasa i Rich Energy nie trwała długo. Drogi obu stron rozeszły się jeszcze we wrześniu 2019 roku ze skutkiem natychmiastowym. Powód? Brytyjczycy skopiowali znak towarowy należący do producenta rowerów Whyte Bikes, z którym przegrali sprawę w sądzie, a usunięcie dotychczasowego logo i wypłata roszczeń wiązały się z ogromnymi wydatkami.
Era Rosjan
Teraz barwy Haasa ponownie uległy zmianie. I ponownie stoją za tym ogromne pieniądze, które wykłada firma Uralkali, będąca od tego roku sponsorem tytularnym zespołu. To rosyjski producent nawozów sztucznych, należący do miliardera Dmitrija Mazepina. Kolorami, które firma używa w swojej komunikacji są czerwony i zielony.

Bolid Haasa z kolei pomalowano barwami rosyjskiej flagi, co jest następstwem ogłoszonego w grudniu 2020 roku orzeczenia Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w sprawie dochodzenia dotyczącego dopingu wśród rosyjskich sportowców, prowadzonego od lat przez Światową Agencję Antydopingową, której sygnatariuszem jest także Międzynarodowa Federacja Sportów Motorowych (FIA).

Decyzja Trybunału ściśle określa m.in., w jaki sposób Mazepin może „wykorzystywać” flagę i barwy narodowe. Otóż temu młodemu kierowcy zakazano umieszczania na swoim sprzęcie sportowym (w tym przypadku jest to bolid F1) wizerunku rosyjskiej flagi i jej symboli narodowych, takich jak dwugłowy orzeł. Nigdzie nie zostało jednak napisane, że nie może użyć rosyjskich barw. A skoro „nie ma, że nie można”, to należy to wykorzystać!
Amerykański zespół jednak dość ostrożnie podszedł do malowania swojego bolidu. Owszem, w kilku miejscach widnieje znany wzór kolorystyczny, składający się z bieli, niebieskiego i czerwieni, jednak nigdzie nie są one ułożone w prostokątny kształt, jednoznacznie przywodzący na myśl rosyjską flagę. No może poza przednim skrzydłem.

Ojciec i syn
Dmitrij Mazepin, którego majątek szacuje się na 7 miliardów dolarów, od wielu lat nosił się z zamiarem nabycia teamu Formuły 1 z myślą o synu – Nikicie – startującym w niższych kategoriach wyścigowych. To mu się jednak nie udało, dlatego od sezonu 2021, należąca do niego firma Uralkali, została sponsorem tytularnym Haasa. W zamian Amerykanie otrzymają 25-30 mln dolarów rocznie.

Nikita Dmitrijewicz Mazepin urodził się 2 marca 1999 roku w Moskwie i po sukcesach w kartingu, w 2014 roku ruszył w świat z zamiarem podboju torów wyścigowych. Udało mu się tylko połowicznie: w 2018 roku został wicemistrzem serii GP3, a w sezonie 2019/2020 – drugim wicemistrzem azjatyckiej Formuły 1.
Bardziej niż sukcesami sportowymi i bogatym ojcem, zasłynął w grudniu zeszłego roku, kiedy to na swoim koncie na Instagramie opublikował filmik, na którym jadąc jako pasażer Porsche, nagle dotyka piersi modelki Andrei D’Ival.
https://www.youtube.com/watch?v=VPa_HBHz74I
To nagranie wywołało ogromny skandal obyczajowy w świecie Formuły 1 i zostało uznane za niegodne kierowcy królowej motorsportu. Mimo tego, Mazepin, który ma opinię „pay drivera” (kierowcy, który do Formuły 1 dostał się głównie, dzięki kasie), nie został pozbawiony miejsca w zespole. W końcu w grę wchodzą grube pieniądze.
Drugim kierowcą Haasa w 2021 roku będzie kolejny debiutant – niezwykle utalentowany Mick Schumacher. Razem z Mazepinem zastąpił on Romaina Grosjeana i Kevina Magnussena.
O autorze
Andrzej Kopeć
Najnowsze

Assetto Corsa EVO 0.4, czyli nadmuchany balonik przez marketingowców. Ale…

Dacia odświeżyła Sandero, Stepwaya i Joggera. Więcej stylu, nowa hybryda i LPG z automatem

Le Mans Ultimate 1.2: ogromna aktualizacja, nowe funkcje i porządki na torze

Toyota Mirai 2026: lifting, którego nikt nie zauważył



