Policjanci w Toruniu zatrzymali do kontroli samochód nauki jazdy. Kursantka była trzeźwa, ale siedzący obok niej 60-letni instruktor miał w organizmie ponad promil alkoholu. Mężczyzna stracił uprawnienia do kierowania pojazdami, a o jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Kontrola „elki” w Toruniu
Do zdarzenia doszło 28 września 2026 roku w godzinach porannych. Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Toruniu prowadzili kontrole w rejonie ul. Polnej, sprawdzając m.in. trzeźwość kierujących.
Po godzinie 8:00 mundurowi zatrzymali samochód oznaczony literą „L”. Za kierownicą znajdowała się kobieta odbywająca lekcję jazdy. Badanie wykazało, że kursantka była całkowicie trzeźwa, a policjanci nie mieli zastrzeżeń do jej zachowania.
Instruktor wzbudził podejrzenia
Uwagę funkcjonariuszy zwrócił natomiast siedzący na miejscu pasażera 60-letni instruktor. Policjanci wyczuli od niego silną woń alkoholu, dlatego również jego poddali badaniu trzeźwości.
Wynik wykazał ponad promil alkoholu w organizmie instruktora. Sytuacja była tym poważniejsza, że mężczyzna prowadził w tym czasie szkolenie przyszłego kierowcy i miał czuwać nad bezpieczeństwem podczas jazdy.
Instruktor odpowiada jak kierujący
Jak przypomina toruńska policja, instruktor nauki jazdy jest w świetle przepisów traktowany tak samo jak kierujący pojazdem. Odpowiada przy tym za bezpieczeństwo osoby odbywającej szkolenie oraz pozostałych uczestników ruchu.
Policjanci zatrzymali 60-latkowi uprawnienia do kierowania pojazdami. Sprawa trafi teraz do sądu, a według informacji przekazanych przez Komendę Miejską Policji w Toruniu mężczyźnie grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.






