MotoGuru.pl

Pijany pomylił swojego quada z cudzym autem. Podróż zakończył w stawie

Tuż przed weekendem 23-24 stycznia 2021 roku, policjanci z Milicza zostali zawiadomieni o kradzieży Opla Astry, do której doszło w lesie nieopodal miejscowość Ruda Sułowska. 

Po przyjeździe pod wskazaną lokalizację, funkcjonariusze zastali quada zaparkowanego obok miejsca, w którym ostatni raz widziano skradziony pojazd. Funkcjonariusze szybko ustalili kto jest właścicielem „wszędołazu”, po czym zdecydowali się pojechać do jego miejsca zamieszkania, aby wyjaśnić zajście.

Po drodze natknęli się na skradzionego kilkadziesiąt minut wcześniej Opla. „Zaparkowany” był w przydrożnych szuwarach, z częściowo zanurzonym przodem. Za jego kierownicą siedział 64-letni nietrzeźwy miliczanin. W jego organizmie stwierdzono 2,5 promila alkoholu.

Z ustaleń policjantów wynikało, że pijany mężczyzna pomylił quada z samochodem, a następnie nim odjechał, po czym wypadł z drogi. 64-latkowi postawiono dwa zarzuty, za które grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności oraz zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi na okres co najmniej 3 lat. Wciąż trwa wyjaśnianie okoliczności zdarzenia.

Całe szczęście, że nikomu nie stała się krzywda…