Mocne doniesienia z obozu General Motors. Amerykanie właśnie ogłosili, że dysponują technologią baterii, zdolną wydłużyć zasięg aut elektrycznych do nawet 950 km.
O nowej technologii opowiedział sam prezes General Motors – Mark Reuss – w wywiadzie dla Washington Post. Dokładniej chodzi o nowy rodzaj baterii litowo-metalowych, które amerykański koncern rozwija razem z firmą SolidEnergy Systems.
Szczegóły techniczne są oczywiście ograniczone, jednak Reuss przyznał, że nowa bateria ma mieć dwukrotnie wyższą gęstość niż w przypadku akumulatora litowo-jonowego, a jednocześnie kosztować o 60% mniej! To ma sprawić, że samochody na prąd staną się dostępne praktycznie dla każdego.
O ile w 2010 roku cena 1 kWh wynosiła 1000 euro, o tyle obecnie spadła do poziomu 120 euro. W przypadku nowego rozwiązania General Motors będzie to już 48 euro!
Ale nie mniej istotną kwestią jest fakt, że baterie litowo-metalowe mają wyraźnie zwiększyć zasięg elektryków. Reuss w rozmowie zasugerował, że w niedalekiej przyszłości standardem mają być 805-966 km pokonane na pojedynczym ładowaniu. To prawie dwa razy więcej niż może się pochwalić elektryczny Chevrolet Bolt w najnowszym wydaniu.
Kolejne korzyści? Wysoka gęstość oznacza, że elektryki używające nowego rozwiązania nie będą już ważyły tyle, co czołg. To z jednej strony pozytywnie odbije się na zasięgu, a z drugiej – na właściwościach jezdnych. Owszem, dzisiejsze auta na prąd, z bateriami zabudowanymi w podłodze, prowadzą się bardzo stabilnie i neutralnie, ale w większość nie zapewniają tak pożądanego w modelach sportowych poczucia lekkości i zwinności. Zastosowanie technologii litowo-metalowej z pewnością pozwoliłoby na stworzenie lekkiego zestawu akumulatorów dla modeli sportowych przy zapewnieniu im przyzwoitego zasięgu.
Co istotne, zapewnienia Reussa nie są tylko wyssanymi z palca życzeniami, lecz rzeczywistością. Otóż pierwsze prototypowe akumulatory zostały już poddane symulowanym testom na dystansie przekraczającym 240 000 km. Jako że wypadły w nich pomyślnie, w 2023 ma powstać przedprodukcyjna bateria o dużej pojemności, a jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem – w połowie dekady światło dzienne ujrzy pierwszy samochód General Motors z nowymi, przełomowymi akumulatorami.
Jak mówi Reuss:
Przystępność cenowa i zasięg to dwie główne bariery na drodze do masowego rozpowszechnienia samochodów na prąd. Wierzymy, że dzięki baterii nowej generacji, jesteśmy u progu jedynej w swoim rodzaju poprawy gęstości energii i kosztów. Jest jeszcze więcej miejsca na poprawę w obu kategoriach, a my zamierzamy wprowadzać innowacje szybciej niż jakakolwiek inna firma.








