⏱️ 3 min.

Porsche 911 R z 2016 roku na sprzedaż. Ma przebieg 5 800 km

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

24-08-2025 19:08
Porsche 911 R 2016

Na platformie Bring a Trailer pojawił się jeden z najbardziej pożądanych modeli Porsche ostatnich lat – 911 R z 2016 roku, któremu dane było przejechanie raptem 5 800 km. To egzemplarz numer 160 z limitowanej serii 991 sztuk, wyceniany już na ponad 1,2 mln zł, a pierwotnie kosztujący w salonie przeszło 772 000 zł. Dla kolekcjonerów i purystów marki to okazja, która nie powtarza się często.

Dziedzictwo i filozofia 911 R

Porsche 911 R powstał w 2016 roku jako współczesny hołd dla homologacyjnej wersji z 1967 roku. W odróżnieniu od wyczynowego 911 GT3 RS, na którym bazował, miał być bardziej surowym, drogowym wcieleniem sportowej legendy – lżejszym, prostszym i dostępnym wyłącznie z sześciobiegową manualną skrzynią. Eksperci wielokrotnie podkreślali wyjątkowość tego modelu. Jak zauważył jeden z testerów prasowych:

To jedna z najbardziej satysfakcjonujących maszyn, jakie Porsche stworzyło w ostatnich dekadach – z oldschoolową finezją, naturalnie wolnossącym bokserem i trzema pedałami – całość oferuje czystą radość z jazdy.

Lekka konstrukcja i dopracowana aerodynamika

Auto z aukcji, oznaczone jako #160, zostało wykończone w kolorze GT Silver Metallic z czerwonymi pasami i czarnymi grafikami bocznymi. Konstrukcja wykorzystuje elementy z magnezu i włókna węglowego – dach, maskę, błotniki i pokrywę silnika. Z tyłu znalazł się chowany spojler oraz charakterystyczne dodatki aerodynamiczne.  Karoserię zabezpieczono folią ochronną, a całość osadzono na 20-calowych felgach GT3 z centralną śrubą, obutych w świeże Michelin Pilot Sport Cup 2. Zawieszenie i układ skrętu tylnej osi zapożyczono z GT3, lecz dostrojono z myślą o drogowej charakterystyce 911 R. Hamulce ceramiczno-kompozytowe z sześciotłoczkowymi i czterotłoczkowymi zaciskami w żółtym kolorze zapewniają skuteczność, której trudno dorównać.

Wnętrze: sport i luksus w jednym

Kabina to klasyczne połączenie sportowego minimalizmu z luksusem. Czarne skórzane wykończenia przełamano kontrastowymi przeszyciami GT Silver, a deska rozdzielcza została ozdobiona karbonowymi wstawkami. Na liście wyposażenia znalazły się m.in.:

  • podgrzewane, adaptacyjne fotele sportowe,
  • system multimedialny Porsche Communication Management z nawigacją,
  • Bose Surround Sound,
  • pakiet oświetlenia wnętrza Light Design,
  • automatycznie przyciemniane lusterka.

Zegary przed kierowcą obejmują prędkościomierz wyskalowany do 362 km/h, obrotomierz z czerwonym polem przy 8 600 obr./min oraz klasyczne wskaźniki temperatur i ciśnienia oleju.

Sercem jest 4-litrowy bokser

Napęd stanowi wolnossący, 4-litrowy sześciocylindrowy bokser o mocy 500 KM i momencie obrotowym 460 Nm, połączony z sześciobiegową manualną skrzynią i mechanicznym dyferencjałem z systemem Porsche Torque Vectoring. Egzemplarz otrzymał także powiększony zbiornik paliwa z myślą o pokonywaniu dłuższych tras „w jednym rzucie”. W marcu 2025 roku auto przeszło serwis obejmujący wymianę oleju, akumulatora, paska osprzętu oraz kompletu opon.

Niskie przebiegi, wysokie ceny

Oferowany egzemplarz legitymuje się przebiegiem zaledwie 5 800 km, a jego historia została potwierdzona czystym raportem Carfax. Jak podała platforma Bring a Trailer, cena katalogowa nowego auta wynosiła ponad 210 000 dolarów (dziś byłoby to ok. 772 000 zł). W momencie pisania tego artykułu, przy trwającej licytacji, kwota osiągnęła już 333 333 dolarów – czyli ponad 1,22 mln zł – i wciąż rośnie. Firma Bring a Trailer poinformowała, że do zakończenia aukcji pozostały jeszcze trzy dni, a zainteresowanie kolekcjonerów jest ogromne.

911 R – klasyk współczesnej motoryzacji

Porsche 911 R już w momencie debiutu zyskał status kultowego. Ograniczona liczba do 991 sztuk, manualna skrzynia i brak przesadnej torowej agresji sprawiły, że ten model uchodzi za najczystsze doświadczenie jazdy 911 w XXI wieku. Nic dziwnego, że dla wielu kolekcjonerów to obiekt marzeń.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Kopeć

Mechanik z pasji, kierowca z wyboru. Od dzieciństwa rozbieram silniki, by później składać je lepiej niż fabryka.

© 2026 MotoGuru.pl