Porsche 918 Spyder: jak powstawał hipersamochód?

Porsche 918 Spyder jest na rynku od ponad dekady, ale wciąż brzmi jak przybysz z przyszłości. Hybrydowy układ napędowy ani trochę się nie postarzał, a dzięki materiałowi FRAME można zajrzeć za kulisy powstawania jednego z trzech najważniejszych europejskich hipersamochodów. To właśnie w Zuffenhausen ręcznie budowano auto, które połączyło świat wyścigów z codzienną, niemal zegarmistrzowską precyzją.
Hipersamochód, który wyprzedził swój czas
918 Spyder należy do tzw. Świętej Trójcy hipersamochodów początku lat 2010. W zestawie obok niego znalazły się McLaren P1 i Ferrari LaFerrari. Cała trójka korzystała z napędów hybrydowych, choć tylko LaFerrari nie można było ładować z gniazdka. Porsche zaprezentowało 918 Spyder w wyjątkowym miejscu – powstawał w Zakładzie 2 w Zuffenhausen, z którego od sześciu dekad wyjeżdża 911. To wyraźny ukłon w stronę tradycji, ale też dowód ciągłości: marka potrafi łączyć przełomowe technologie z historią, która ją zdefiniowała.
Rzemiosło na poziomie 100 godzin
Firma Porsche podkreśliła, że do budowy 918 Spyder wybrała 100 specjalistów z 14 krajów, oddelegowanych z linii modelu 911. Każdy egzemplarz powstawał około 100 godzin – ręcznie, przy wsparciu ponad 250 dostawców. Wśród nich znalazł się Magna Steyr, czyli austriacki producent znany m.in. z wytwarzania Klasy G. To właśnie ta firma odpowiadała za ultralekki akumulator 12-woltowy.
Najważniejszym elementem auta pozostawał jednak monokok z włókna węglowego, dzięki któremu 918 Spyder osiągnął imponujący stosunek masy do mocy. Konstrukcja została zaprojektowana tak, aby pomieścić cały układ hybrydowy – wolnossące V8 o pojemności 4,6 litra oraz dwa silniki elektryczne. Łączna moc 900 KM nawet dziś plasuje go na podium najmocniejszych hybryd świata.
Inżynieria, w której precyzja była priorytetem
W montażu dominowały tradycyjne narzędzia. Mechanicy używali pneumatycznych kluczy do właściwego dokręcania śrub aluminiowego silnika, a za pomocą szczelinomierzy upewniali się, że wszystkie elementy są idealnie spasowane. Perfekcyjne spasowanie elementów było kluczowe dla osiągów i trwałości konstrukcji.
Na kolejnych etapach prac auto trafiało na podnośniki nożycowe, dzięki którym można było montować podwozie. Z kolei próżniowe uchwyty pozwalały precyzyjnie ustawić przednią szybę. Wnętrze było podporządkowane lekkości – włókno węglowe stanowiło jego strukturę, a nie tylko dekorację.
Koniec produkcji i wyczekiwanie następcy
Produkcja 918 Spyder zakończyła się w 2015 roku. Każdy egzemplarz wyposażono w zdejmowane panele dachowe, które nadawały mu wyjątkowego charakteru i tworzyły z niego coś na kształt hipersamochodowego roadstera. Choć marka wciąż nie zaprezentowała pełnoprawnego następcy, koncept Mission X z 2023 roku wygląda jak pierwsza poważna wskazówka dotyczącą kierunku, w jakim Porsche może pójść przy kolejnym hipersamochodzie. Jeśli taki projekt powstanie, poprzeczka znów będzie zawieszona bardzo wysoko.
O autorze
Andrzej Utrata
Najnowsze

Genesis G70 jednak nie znika. Korea szykuje ciche „przedłużenie życia”

Polskie wojsko mówi STOP chińskim autom. Zakaz wjazdu wchodzi od razu

Cmentarzysko aut pod Varazze: ponad 1000 wraków leży pod wodą od 1970 r. Zostały celowo zatopione

Stellantis może podkraść Leapmotorowi asa z rękawa. O co chodzi?



