Porsche Panamera Sonderwunsch zadebiutowała w Dubaju. Jeden właściciel, jeden egzemplarz, zero kompromisów

Porsche zaprezentowało w Dubaju Panamerę stworzoną w ramach programu Sonderwunsch – jedyny egzemplarz, dopracowany w każdym milimetrze karoserii i wnętrza. Dwukolorowy lakier z drobinami złota, ręcznie wykańczane elementy i dodatki, których nie znajdzie się w żadnym katalogu, pokazują, że jeśli budżet nie ma granic, marka potrafi urzeczywistnić niemal każdą zachciankę klienta.
Na festiwalu Icons of Porsche odsłonięto finalną wersję projektu rozwijanego przez dwa lata – indywidualnie zamówioną Panamerę Turbo przygotowaną w ramach programu Sonderwunsch. Producent ponownie udowodnił, że ten program pozostaje jedną z najbardziej ekskluzywnych bram do świata aut szytych na miarę. To nie konfiguracja z listy opcji – to demonstracja możliwości działu personalizacji, gdzie praktycznie nic nie jest niemożliwe.

Dwukolorowe nadwozie i złote drobiny
Nadwozie wyróżnia dwutonowa kompozycja lakieru łącząca Leblon Violet Metallic z Sunset Red. Barwy płynnie przechodzą przez linię nadwozia, a w ich strukturze zatopiono drobinki złota – detal kompletnie niedostępny w seryjnej Panamerze i absolutnie nie do pomylenia z jakimkolwiek innym egzemplarzem. To właśnie tutaj właściciel pokazał, że „personalizacja” może wyjść daleko poza dobór felg do lakieru. Całości dopełniają akcenty Avium Metallic – od ozdobnych pasków i ramek szyb po zaprojektowane wyłącznie dla tego projektu 21-calowe obręcze.
Wnętrze: Sunset Red, Barrique Red i… humidor na cygara
Kabina jest najbardziej spektakularną częścią całego projektu. Wnętrze obszyto kombinacją odcieni Sunset Red i Barrique Red – od przeszyć i pasów bezpieczeństwa, po elementy tapicerki. Zestawienie kontrastuje z czarną skórą oraz licznymi dodatkami w barwie Avium Metallic. Porsche zadbało o detale: oznaczenie Sonderwunsch na konsoli środkowej, metaliczne wykończenie przełączników czy specjalne wskazówki w zegarze Sport Chrono.
W przednich fotelach umieszczono także współrzędne Zuffenhausen – subtelny ukłon w stronę miejsca narodzin projektu i zespołu ekspertów, który go pilotował. Najbardziej ekscentryczne elementy dopiero jednak się zaczynają. Właściciel zażyczył sobie wbudowanego humidoru w schowku konsoli – wykonanego z cedrowego drewna i wyposażonego w higrometr, aby cygara miały idealne warunki.

Do tego dochodzi podświetlany schładzacz szampana. Z tyłu również nie ma mowy o kompromisie – bagażnik w całości obszyto skórą, a metalowe akcenty anodowano na czarno i uzupełniono barwą Avium. Jak powiedział Alexander Fabig, wiceprezes ds. indywidualizacji i klasyków w Porsche:
Wnętrze Panamery Turbo „Sonderwunsch” ucieleśniło naszą pasję do realizowania marzeń klientów z absolutną precyzją i dbałością o detale. Gradienty i kontrastujące kolory odzwierciedliły wygląd nadwozia i stworzyły kabinę łączącą elegancki design z najwyższym rzemiosłem.
Ile to kosztuje? Porsche milczy, ale odpowiedź jest oczywista
Producent nie ujawnił kosztów tak rozbudowanej personalizacji. Biorąc pod uwagę ręczne wykonanie, unikalne materiały, dedykowane elementy oraz fakt, że to absolutnie jednorazowy egzemplarz, można zakładać, że finalna kwota tylko z grubsza przypominała „cenę Panamery” – w praktyce zbliżając się bardziej do zakupu dzieła sztuki niż luksusowej limuzyny.
O autorze
Piotr Popiołek
Najnowsze

Scout Motors się spóźnia. Volkswagen przesuwa start amerykańskiej marki

Aston Martin zmienia obsadę i podział ról w zespole torowym na 2026

Renault Twingo E-Tech zgarnia Ecobest 2026. 263 km WLTP i cel: miasto

Lotus 98T Ayrtona Senny trafi na aukcję. Cena może być kosmiczna





























