Dnia 1 września zakończył się rządowy program Ceny Paliwa Niżej, a wraz z nim przestały obowiązywać maksymalne ceny benzyny i oleju napędowego. VAT na paliwa wrócił z 8 do 23%, a pierwsze odczyty z warszawskich stacji pokazują podwyżki rzędu około 1 zł na litrze.
Pb95 po 7,64 zł, diesel po 8,39 zł
Jeszcze 31 sierpnia, w ostatnim dniu programu Ceny Paliwa Niżej, maksymalna cena benzyny Pb95 wynosiła 6,64 zł/l. Dla Pb98 limit ustalono na 7,46 zł/l, natomiast olej napędowy mógł kosztować najwyżej 7,31 zł/l. Od 1 września te ograniczenia już nie obowiązują.
Pierwsze odczyty z konkretnych stacji w Warszawie pokazują Pb95 po 7,64 zł/l, Pb98 po 8,49 zł/l i olej napędowy po 8,39 zł/l. W przypadku 50-litrowego tankowania oznacza to rachunek wynoszący około 382 zł za benzynę Pb95 lub 419,50 zł za olej napędowy.
Nie należy jednak traktować tych wartości jako średnich cen dla Warszawy, a tym bardziej dla całego kraju. Są to rzeczywiste ceny z konkretnych stacji odnotowane po zakończeniu programu.
Na dwóch warszawskich stacjach podwyżki przekroczyły 1 zł
Skalę zmiany dobrze pokazuje porównanie cen z 31 sierpnia i 1 września. Na stacji Orlen przy ul. Radzymińskiej Pb95 podrożała o 1,00 zł/l, Pb98 o 1,03 zł/l, a olej napędowy – o 1,08 zł/l.
Podobne różnice odnotowano na stacji BP przy ul. Łodygowej. W tym przypadku cena Pb95 wzrosła o 1,02 zł/l, Pb98 o 1,00 zł/l, a diesla o 1,08 zł/l. Pierwsze obserwacje wskazują więc, że skala wzrostu na różnych stacjach była zbliżona.
Nie oznacza to jednak wprowadzenia nowego, jednolitego poziomu cen. Po wygaśnięciu programu operatorzy ponownie ustalają je m.in. na podstawie kosztu zakupu paliwa, kosztów prowadzenia działalności i własnej marży.
Na tańszych stacjach Pb95 wciąż poniżej 7,40 zł
Różnice pomiędzy stacjami są już wyraźnie widoczne. Według analizy Agroprofil część stacji dyskontowych i przysklepowych oferowała 1 września Pb95 za około 7,35–7,40 zł/l, natomiast olej napędowy za około 8,10–8,15 zł/l.

fot. PKN Orlen
Dostępne odczyty dają więc dość szeroki przedział. W przypadku Pb95 jest to około 7,35–7,64 zł/l, a dla oleju napędowego około 8,10–8,39 zł/l. Nie są to oficjalne średnie krajowe, lecz ceny zaobserwowane na wybranych stacjach.
Prognozy wskazywały na Pb95 do 7,51 zł/l
Jeszcze przed zakończeniem programu e-petrol prognozował, że od 1 do 6 września średnia cena Pb95 w Polsce znajdzie się w przedziale 7,38–7,51 zł/l. Dla Pb98 przewidywano 8,36–8,49 zł/l, a dla oleju napędowego 8,19–8,33 zł/l.
Prognozowany przedział dla LPG wynosi 2,89–2,97 zł/l. W tym przypadku mowa jednak o przewidywanych średnich cenach w pierwszych dniach września, a nie o konkretnych odczytach z 1 września.
Pierwsze dane pokazują, że na części stacji benzyna i olej napędowy są już droższe niż środek prognozowanych przedziałów. Z kolei tańsze stacje pozostają bliżej ich dolnej granicy.
VAT wrócił z 8 do 23%
Jedną z najważniejszych zmian jest przywrócenie 23%owej stawki VAT na paliwa objęte programem, podczas gdy wcześniej wynosiła ona 8%. Nie oznacza to jednak automatycznie wzrostu ceny detalicznej dokładnie o 15%.
VAT jest naliczany od ceny netto, a na kwotę widoczną na pylonie wpływają również inne elementy. Należą do nich m.in. cena hurtowa paliwa, koszty działalności i marża stacji. Różnicy pomiędzy ostatnim limitem obowiązującym 31 sierpnia a ceną z 1 września nie można więc obliczać przez proste dodanie 15%.
Diesel może pozostawać pod dodatkową presją
Na ceny w kolejnych dniach może wpływać również sytuacja na rynku hurtowym. Agroprofil wskazuje, że 31 sierpnia notowania gotowego oleju napędowego na europejskim rynku ARA wzrosły o ponad 10%, osiągając 1345 dolarów za tonę.
Oznacza to, że obserwowane obecnie zmiany nie muszą wynikać wyłącznie z zakończenia programu i powrotu wyższej stawki VAT. Znaczenie mają także bieżące notowania paliw gotowych i sytuacja na rynku ropy.
Dzisiejsze ceny nie muszą zatem utrzymać się przez cały tydzień. Pierwsze godziny po zakończeniu programu pokazują jednak jednoznaczny kierunek: na sprawdzonych warszawskich stacjach Pb95 podrożała o około 1 zł/l, a diesel o około 1,08 zł/l. Dopiero kolejne dni pokażą, na jakim poziomie ustabilizują się średnie ceny w kraju.





