Producent aut BYD przestawił się na wytwarzanie maseczek i zwiększył zysk o 162%

Adam Kopeć
Andrzej Kopeć

Chiński BYD zanotował w 2020 roku wzrost zysku netto o 162%, mimo spadku przychodów i sprzedaży aut. Kluczem do sukcesu okazała się błyskawiczna adaptacja do pandemicznej rzeczywistości i masowa produkcja maseczek ochronnych – nawet 50 mln dziennie.

Z baterii do maseczek i limuzyn

BYD to skrót od „Build Your Dreams”, choć po lekturze wyników finansowych można by pomyśleć, że firma powinna nazywać się raczej „Build Your Dividends”. Chiński producent, założony w 1995 roku przez miliardera Wanga Chuafu, zaczynał od baterii do telefonów, a dziś oferuje nie tylko elektryczne samochody, lecz także autobusy, półprzewodniki i – jak się okazuje – maseczki ochronne.

Byd Han debiutował w 2020 roku.

W czasach, gdy inni producenci liczyli straty, BYD w lutym 2020 roku uruchomił nową linię produkcyjną i po zaledwie miesiącu chwalił się zdolnością wytwarzania 5 mln maseczek dziennie. W maju skala wzrosła dziesięciokrotnie – do 50 mln dziennie, co uczyniło firmę światowym liderem w tej kategorii.

COVID, czyli impuls do zysków

Zysk netto BYD za 2020 rok wyniósł 4,23 mld juanów, czyli około 643,75 mln dolarów. To znacznie więcej niż w 2019 roku, kiedy wynik zatrzymał się na 1,61 mld juanów (245 mln USD). Skok o 162% w warunkach globalnego kryzysu to więcej niż tylko dobra passa – to dowód na bezwzględnie skuteczne zarządzanie i niebywałą elastyczność produkcyjną.

Nie wszystko jednak wygląda różowo. Przychody firmy spadły o 22,6%, osiągając poziom 156,6 mld juanów (ok. 23 mld dolarów). Sprzedaż aut BYD również nie uchroniła się przed spadkiem – w 2020 roku z taśm zjechało 426 972 pojazdów, czyli o 7,5% mniej niż rok wcześniej.

BYD Han – elektryczny as w talii

Elektryczny Han to okręt flagowy firmy BYD.

Nieco lepiej wyglądała sytuacja w drugiej połowie roku, kiedy na rynek trafił BYD Han – elektryczna limuzyna z aspiracjami do klasy premium. Od lipca do grudnia 2020 roku model ten znalazł 40 556 nabywców, co przy ówczesnych nastrojach rynkowych można uznać za sukces. Han szybko stał się okrętem flagowym BYD – zgrabnie łączącym nowoczesność z lokalnym patriotyzmem technologicznym.

Giełda: huśtawka z napędem elektrycznym

W 2020 roku akcje BYD notowane w Hongkongu wzrosły czterokrotnie, po czym – gdy euforia opadła – ich wartość spadła o 40%. W Szanghaju z kolei wzbiły się o 308%, by potem stracić 13% w ciągu kolejnych miesięcy. Ot, klasyka chińskiej giełdy – euforia, korekta i znowu nadzieja.

Co jeszcze produkuje BYD?

Oprócz samochodów osobowych i autobusów, BYD dostarcza na rynek m.in. baterie, systemy magazynowania energii, komponenty do smartfonów, a nawet miejskie systemy kolei szynowej. Trudno o bardziej wszechstronne CV. Nic dziwnego, że w akcjonariacie od lat siedzi sam Warren Buffett, najwyraźniej nie tylko jako inwestor, ale też jako zadowolony obserwator dobrze ustawionego interesu.

Prognozy? Ostrożny optymizm

Na pierwszy kwartał 2021 roku firma przewidywała zysk netto w granicach 200–300 mln juanów. Wzrost sprzedaży modelu Han i odbudowa rynku po pandemicznym szoku miały być głównymi kołami zamachowymi. Czas pokazał, że BYD nie tylko „buduje marzenia”, ale przede wszystkim świetnie liczy.

O autorze

Adam Kopeć

Andrzej Kopeć

Redaktor
Mechanik z pasji, kierowca z wyboru. Od dzieciństwa rozbieram silniki, by później składać je lepiej niż fabryka.

© 2026 MotoGuru.pl