MotoGuru.pl

Psychofani Tesli życzą śmierci właścicielowi elektrycznego Mustanga

Elon Musk nie jest jedyną osobą „po stronie” Tesli, która potrafi wzbudzać kontrowersje w mediach społecznościowych. Ostatnio do głosu doszli psychofani amerykańskiej marki. Podobno mieli oni nękać zwolennika Forda Mustanga Mach-E.

Sergio Rodriguez, właściciel zarówno Tesli Model X, jak i Mustanga Mach-E, w rozmowie z Detroit Free Press opowiedział niedawno o swoich doświadczeniach z fanami Tesli w sieci. Spędza on bardzo dużo czasu w mediach społecznościowych, głównie rozpisując się o zaletach samochodów elektrycznych. Ostatnio opisał swoją podróż przez kraj Machem-E, niemal w samych superlatywach. Nie spodobało się to zwolennikom Tesli, którzy byli przekonani, że Ford zapłacił Rodriguezowi za tak pochlebną recenzje pojazdu. 

Kokpit Mustanga Mach-E jest zdominowany przez 15,5-calowy ekran systemu multimedialnego.

Sergio twierdził, że otrzymywał groźby śmierci, a psychofanów określił mianem sekty. Na początku po prostu zgłaszał pogróżki, bez robienia zrzutów ekranu. Ale prawdziwa fala negatywnych wiadomości napłynęła dopiero wtedy, gdy ktoś opublikował jego historię o podróży elektrycznym Fordem na grupie Tesla Owners Worldwide na Facebooku. Wtedy zrobiło się niewesoło, o czym wspomniał:

Jeden z użytkowników napisał, że ma nadzieję, że stracę kontrolę nad samochodem i się rozbije. Inny napisał, że liczy na pożar auta, kiedy będę nim jechał. Odebrałem to jako groźbę. Dlaczego miałbyś złorzeczyć komukolwiek? Potem ktoś prywatnie napisał do mnie, że mną gardzi i wie jak wygląda moja Tesla, a jeśli mnie spotka, to… zrobi mi krzywdę.

Według Pew Research Center, 41% dorosłych Amerykanów osobiście doświadczyło nękania online, z czego 14% przeczytało lub usłyszało groźby fizyczne, 11% było prześladowanych, a 25% było ofiarami tzw. poważnej formy nękania.

Cena elektrycznego Mustanga startuje z pułapu 216 120 zł (269 KM, 440 km zasięgu, RWD), a kończy się na 303 800 zł za premierową wersję First Edition (351 KM, 540 km, AWD).

Na tweet Rodrigueza odpowiedział rzecznik Forda, Mike Levine –  napisał, że jest mu przykro czytać o groźbach śmierci. Levine również był ostro krytykowany w sieci za promowanie Mustanga Mach-E i krytykę Tesli.

Rodriguez ma wątpliwości czy chce być dłużej kojarzony z marką Tesla:

Część mnie chce się pozbyć mojej Tesli, żeby po prostu wyzbyć się negatywnych skojarzeń. Ludzie komentują i piszą obrzydliwe rzeczy. To nie jest fajne.

Sergio wciąż jest przekonany, że wielu właścicieli Tesli, a nawet fanów podchodzi do tematu zdroworozsądkowo. Ale nie jest w stanie zrozumieć zaciekłości i wielu ataków, jakich dopuścili się psychofani tej amerykańskiej marki.