⏱️ 3 min.

Styczeń 2026 wyhamował rejestracje. Toyota liderem, a Omoda z imponującym wzrostem

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

04-02-2026 13:02
Omoda 5 Hybrid

Styczeń 2026 przyniósł rynek na ziemię: rejestracji aut osobowych i dostawczych do 3,5 t było mniej niż rok wcześniej i mniej niż w grudniu 2025. To symboliczny koniec sześciomiesięcznego trendu wzrostowego rok do roku na rynku nowych aut. A jednocześnie miesiąc, w którym Toyota dalej trzyma ster, a jedna marka potrafi urosnąć o ponad 200%.

Spadek wygląda tym wyraźniej, że grudzień zwykle jest „dopalany” końcówką roku, a styczeń bywa chłodnym prysznicem. Tym razem prysznic jest konkretnej temperatury. I widać go w danych bez potrzeby dopowiadania sobie legend.

Ile aut zarejestrowano w Polsce w styczniu 2026?

W styczniu 2026 r. w Polsce zarejestrowano 40 284 samochody osobowe. To o 8,96% (o 3964 szt.) mniej niż w styczniu 2025 i jednocześnie o 40,57% (o 27 496 szt.) mniej niż w grudniu 2025. Udział klientów indywidualnych w rejestracjach aut osobowych wyniósł 36,67%, a firm 63,33%. W liczbach bezwzględnych oznacza to 25 511 aut po stronie klientów instytucjonalnych. Jest tu jednak ważny haczyk: do grupy „osób fizycznych” wpadają także osoby prowadzące działalność gospodarczą oraz spółki cywilne. W praktyce realna przewaga firm może być jeszcze większa (po prostu część firm jest „przebrana” w tej klasyfikacji).

Marki: Toyota wciąż na czele, ale nie wszyscy jadą w tym samym kierunku

W pierwszej piętnastce rankingu marek tylko cztery zanotowały wzrost liczby rejestracji względem analogicznego okresu rok wcześniej. Największy wzrost zaliczyła Omoda: +204,98%. Z drugiej strony tabeli najmocniej spadł Hyundai: -63,62% (to już nie korekta, tylko twarde hamowanie). Liderem rynku pozostała Toyota: 7859 zarejestrowanych aut, o 12,74% mniej r/r. Jej udział w rynku wyniósł 19,51%, czyli prawie co piąte auto w tym zestawieniu. Druga była Skoda, która jako jedna z nielicznych urosła: 4324 szt., +6,32% r/r i 10,73% udziału. Dalej w top 5 znalazły się:

  • Volkswagen: 3316 szt., -3,55% r/r, udział 8,23%
  • Audi: 2253 szt., -7,82% r/r, udział 5,59%
  • BMW: 1932 szt., +9,65% r/r, udział 4,80%

W skrócie: Toyota wciąż rozdaje karty, Skoda potrafi iść pod prąd, a reszta raczej pilnuje, żeby nie zgubić tempa.

Najpopularniejsze modele ogółem: Corolla wciąż prowadzi

Najczęściej kupowanym modelem osobowym w 2026 roku pozostaje Toyota Corolla: 2142 szt. (-5,10% r/r). Za nią uplasowała się Skoda Octavia: 1495 szt. (+9,68% r/r), a podium domknęła Toyota Yaris Cross: 1033 szt. (+21,24% r/r). Kolejne miejsca w pierwszej piątce zajęły:

  • Toyota C-HR: 1007 szt., -38,07% r/r
  • Toyota RAV4: 914 szt., -11,43% r/r

To zestaw, który dobrze pokazuje układ sił: klasyk flotowy (Corolla), mocna pozycja Skody i SUV-y, które nadal robią wolumen. Tyle że nie wszystkie w tym samym tempie.

Klienci indywidualni: Yaris Cross numerem jeden, ale T-Roc jest tuż za nim

Wśród klientów indywidualnych najpopularniejszy był Toyota Yaris Cross: 536 szt. (-2,90%). Drugie miejsce zajął Volkswagen T-Roc: 533 szt. (-20,21%), czyli dosłownie o włos. Dalej w top 5 klientów prywatnych znalazły się:

  • Toyota C-HR: 483 szt., -45,73%
  • KIA Sportage: 443 szt., -43,64%
  • Toyota Corolla: 435 szt., +40,32%

Ten ostatni wynik Corolli u osób prywatnych jest ciekawy, bo odstaje od ogólnego trendu spadków w tej grupie modeli (widać, że „bezpieczny wybór” wciąż działa, nawet gdy rynek marudzi).

Floty: Corolla rządzi, Octavia trzyma drugie miejsce

Wśród klientów firmowych numerem jeden była Toyota Corolla: 1707 szt. (-12,33%). Druga była Skoda Octavia: 1322 szt. (+10,81%), a potem znów robi się mocno „toyotowo”. Kolejne miejsca w rejestracjach firmowych:

  • Toyota C-HR: 524 szt., -28,80%
  • Toyota RAV4: 520 szt., -21,92%
  • Toyota Yaris Cross: 497 szt., +65,67%

Wniosek z miesiąca jest prosty: popyt wyraźnie przyhamował, a rynek przestał rosnąć rok do roku po sześciu miesiącach zwyżek. Jednocześnie struktura pozostaje stabilna: firmy nadal robią większość rejestracji, Toyota trzyma pozycję lidera, a pojedyncze marki potrafią wystrzelić lub runąć tak, że trudno przejść obok tego obojętnie.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Krzysztof Drobnicki

Redaktor działu Porady
Zawodowo inżynier, po godzinach łowca zakrętów. Uważam, że zapach spalonego paliwa to najlepsze perfumy.

© 2026 MotoGuru.pl