⏱️ 3 min.

Renault wchodzi do sektora wojskowego. Powstaje bezzałogowy pojazd wielkości Twingo

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Utrata

17-04-2026 13:04
wojskowe Renault Twingo

Renault pracuje nad bezzałogowym pojazdem naziemnym wielkości Twingoi ponownie wchodzi w sektor wojskowy. Projekt powstaje wspólnie z firmą Arquus i ma zostać pokazany podczas salonu Eurosatory w czerwcu 2026 roku. To kolejny przykład przenoszenia technologii z motoryzacji do zastosowań obronnych.

Francuski producent wnosi do projektu przede wszystkim doświadczenie przemysłowe i zaplecze z produkcji seryjnej. Tłem dla tej decyzji jest kierunek obrany we Francji, gdzie Emmanuel Macron wezwał przemysł do większego wykorzystania mocy produkcyjnych na potrzeby bezpieczeństwa.

Większy niż typowy bezzałogowiec naziemny

Planowany pojazd odróżnia się od wielu znanych bezzałogowych konstrukcji lądowych. Zamiast bardzo zwartej formy Renault rozwija platformę z większą przestrzenią na technologię, moduły i wyposażenie do różnych zadań.

Według opisów publikowanych przez francuskie media konstrukcja przypomina łazik. Na pokładzie mają znaleźć się kamery, czujniki i elastyczna architektura, która pozwoli dostosować pojazd do różnych zastosowań.

Renault wykorzystuje w tym projekcie istniejące komponenty z produkcji seryjnej. Dotyczy to zwłaszcza elektroniki i układów sterowania, które są przystosowywane do użycia wojskowego.

Arquus wnosi wojskowe doświadczenie

Partnerem Renault jest Arquus, czyli firma powiązana z historią francuskiej marki. Przedsiębiorstwo wywodzi się z Renault Trucks Defense i dziś należy do belgijskiej grupy John Cockerill. Arquus specjalizuje się w projektowaniu i produkcji pojazdów wojskowych.

W jego ofercie są między innymi lżejszy Sherpa do bardziej elastycznych działań oraz lepiej chroniony Bastion do transportu żołnierzy. Ten układ ról jest dość czytelny i bez marketingowej mgły.

Arquus odpowiada za kompetencje stricte wojskowe, a Renault dostarcza technologię oraz przemysłową skalę produkcji.

Czym jest UGV i do czego służy

UGV to bezzałogowy pojazd naziemny, czyli lądowy odpowiednik drona. Taka maszyna porusza się bez załogi i działa zdalnie albo częściowo autonomicznie. Tego typu systemy mogą wykonywać rozpoznanie, transport lub wsparcie w strefach niebezpiecznych.

W porównaniu z klasycznymi pojazdami wojskowymi są zwykle mniejsze, bardziej elastyczne i nie służą do przewozu ludzi.

Renault rozwija więcej niż jeden projekt

Nowy pojazd naziemny nie jest odosobnionym przedsięwzięciem. Renault pracuje już także nad wojskowym dronem razem z firmą Turgis-Gaillard. Oba kierunki opierają się na podobnych fundamentach technicznych. Chodzi o oprogramowanie, systemy sensorów i rozwiązania automatyczne, które wywodzą się z rozwoju samochodów i są przenoszone do nowych zastosowań.

Właśnie ten punkt styku między motoryzacją a techniką obronną staje się osią obecnych działań marki. Dla producenta to nietypowy zwrot, ale nieprzypadkowy.

Twingo w kamuflażu rozgrzało internet

Pierwsze doniesienia o projekcie szybko wywołały reakcje w sieci. Największy rozgłos zdobyło porównanie nowego pojazdu do Twingo w kamuflażu, które pojawiło się między innymi w relacjach francuskich mediów.

W mediach społecznościowych zaczęły krążyć montaże pokazujące małe modele Renault w wojskowym stylu. Internet jak zwykle błyskawicznie dorobił własną wersję prototypu, zanim ten zdążył oficjalnie wyjechać na salon.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Andrzej Utrata

Redaktor
Ekolog z duszą petrolheada. Wierzę, że można kochać prędkość i dbać o planetę jednocześnie.

© 2026 MotoGuru.pl