⏱️ 4 min.

Nowy Rolls-Royce Phantom Centenary – złoty hołd dla stulecia luksusu

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Studniarek

23-10-2025 09:10
Nowy Rolls-Royce Phantom Centenary – złoty hołd dla stulecia luksusu

Rolls-Royce uczcił setną rocznicę swojego najbardziej ikonicznego modelu wyjątkową edycją specjalną. Phantom Centenary Private Collection to tylko 25 egzemplarzy, każdy wart około 2,5 mln funtów (ok. 12,2 mln zł). Brytyjska marka podkreśliła, że to „najbardziej technicznie niezwykły samochód, jaki kiedykolwiek zbudowała”.

Phantom z duszą przeszłości

Limitowana seria bazuje na ósmej generacji modelu, zachowując jego majestatyczny silnik V12 o pojemności 6,75 litra z dwiema turbosprężarkami. Jednostka ma charakterystyczny dla Rolls-Royce’a aksamitny przebieg momentu obrotowego i niemal bezgłośną kulturę pracy – cechy, które od dekad definiują markę. Za projekt odpowiada Matt Denton, który zapowiedział, że stylistyka „nawiązuje do przeszłości marki”. Dwukolorowe malowanie nadwozia inspirowane zostało modelem Phantom II Continental z 1930 roku. Na lakier w odcieniach bieli i czerni nałożono specjalny, złocisty kryształowy lakier z drobinkami, który nadaje karoserii subtelny, metaliczny połysk. Nowy Rolls-Royce Phantom Centenary – złoty hołd dla stulecia luksusu Symboliczna „Figura Ducha Ekstazy” została wykonana w unikatowej wersji, a felgi przywodzą na myśl klasyczne dyski z połowy XX wieku. Po raz pierwszy w historii znak „RR Badge of Honour” na masce, bokach i tyle auta wykonano z 24-karatowego złota z dodatkiem białej emalii – gest w pełni oddający ducha jubileuszu.

Wnętrze jak dzieło sztuki

To jednak kabina odgrywa główną rolę w tej opowieści o stuleciu luksusu. Rolls-Royce wprowadził tam po raz pierwszy techniki 3D marquetry (intarsji przestrzennej), trójwymiarowego nadruku atramentowego i złocenia. Tylne siedzenia ukazują trzy opowieści z historii modelu Phantom – m.in. obraz londyńskiego salonu przy Conduit Street, gdzie w 1925 roku zadebiutował pierwszy Phantom, oraz pejzaże południowej Francji namalowane przez samego Henry’ego Royce’a. Proces ich wykonania – inspirowany krawiectwem Savile Row – wymagał precyzyjnego ułożenia 45 paneli, tak by ich struktura idealnie podążała za kształtem foteli. Nowy Rolls-Royce Phantom Centenary – złoty hołd dla stulecia luksusu Przednie siedzenia zdobi laserowo grawerowany motyw inspirowany ręcznymi szkicami, w tym zaskakujący wątek królika – odniesienie do kryptonimu „Roger Rabbit”, pod którym prowadzono projekt odrodzenia marki w 2003 roku.

Galeria na desce rozdzielczej i haftowane niebo

Na desce rozdzielczej znalazła się tzw. „Anthology Gallery” – instalacja z 50 pionowych aluminiowych żeber wydrukowanych w 3D. Każde z nich tworzy cytaty z recenzji i zachwytów nad Phantomem z ostatnich stu lat, widoczne z obu stron. Na podsufitce wykonano imponujący haft składający się z 440 000 ściegów. Motyw łączy symbole podróży i sztuki, które przez dekady towarzyszyły właścicielom Rolls-Royce’ów. Drzwi samochodu przedstawiają dwie wyjątkowe podróże: po stronie pasażera zobaczyć można pejzaż z letniej posiadłości Henry’ego Royce’a w West Wittering, a po stronie kierowcy – trasę 4500 mil przez Australię, jaką pokonał pierwszy Phantom ery BMW. Każdy z tych wzorów powstał przy użyciu tej samej kombinacji technik: 3D marquetry, laserowego grawerunku i złocenia.

Phantom – legenda, która się nie starzeje

Jak podkreślił prezes Chris Brownridge:

Phantom zawsze był samochodem, który ludzie zapamiętywali. To szczytowy produkt luksusowy na świecie. Przez dekady odgrywał niezwykłą rolę, mając właścicieli takich jak królowa Elżbieta II, 50 Cent czy Salvador Dalí.

Z kolei dyrektor sprzedaży i marki Julian Jenkins dodał:

Phantom jest integralną częścią DNA Rolls-Royce’a. Choć świat się zmienia, popyt na ten model pozostaje niezwykle silny. Wszystkie 25 egzemplarzy sprzedano globalnie – w większości młodym klientom, co dowodzi ponadczasowego uroku tego auta.

Setna rocznica – symboliczne zwieńczenie epoki

Nowy Phantom Centenary Private Collection nie różni się osiągami od standardowego modelu, ale jego wartość kolekcjonerska już teraz wykracza daleko poza techniczne parametry. Każdy egzemplarz jest swoistą kapsułą czasu – połączeniem sztuki, historii i inżynierii. To ukoronowanie stuletniej historii modelu, który od 1925 roku był synonimem perfekcji i luksusu na kołach. Jubileuszowy Phantom to nie tylko hołd dla przeszłości, ale też elegancki manifest, że w świecie coraz bardziej cyfrowym prawdziwy luksus wciąż tkwi w detalach tworzonych ludzką ręką.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Studniarek

Kocham klasyki – im starsze, tym piękniejsze. Chrom, zapach skóry i mechanika bez elektroniki to mój świat.

© 2026 MotoGuru.pl