⏱️ 4 min.

Rolls-Royce Phantom świętuje 100 lat – te momenty ukształtowały legendę

Zdjęcie autora artykułu

Marek Karpiuk

24-09-2025 13:09
Rolls Royce Phantom

Rolls-Royce Phantom obchodzi w 2025 roku swoje stulecie, a marka postanowiła uczcić ten jubileusz podróżą przez miejsca i momenty, które ukształtowały legendę modelu. Od Riwiery Francuskiej, przez londyńskie Mayfair i spokojne wybrzeże Sussex, aż po bezdroża australijskiego interioru – każdy etap tej historii zostawił ślad w charakterze Phantoma i w dziejach motoryzacji.

Côte d’Azur – narodziny ikony

Sir Henry Royce od 1911 roku aż do swojej śmierci w 1933 roku spędzał zimowe miesiące na Lazurowym Wybrzeżu. Najpierw korzystał z gościny w willi Claude’a Johnsona, później osiadł w ukończonej w 1917 roku Villa Mimosa w Le Rayol-Canadel-sur-Mer. To właśnie tam, na krętych drogach Riwiery i podczas szybkich podróży z Anglii do Francji, Royce dopracowywał pierwszego Phantoma. To otoczenie wpłynęło nie tylko na technikę, lecz także na design współczesnych Rolls-Royce’ów. Do dziś marka wykorzystuje panele z drewna Canadel oraz tkaninę Duality Twill z włókien bambusa – bezpośrednio inspirowane krajobrazem i ogrodami otaczającymi Villa Mimosa. Royce chciał, by Phantom oferował „bez wysiłku kontrolowaną moc”, i ten fundament pozostał niezmienny do dziś.

Rolls Royce

West Wittering – perfekcja w ciszy

W cieplejsze miesiące Royce wracał do rodzinnego domu Elmstead w West Wittering na wybrzeżu Sussex. Oddalone o zaledwie 13 kilometrów od współczesnej siedziby w Goodwood miejsce to stało się centrum jego działalności twórczej. Royce, mimo że główna fabryka mieściła się w Derby, osobiście zatwierdzał każdy nowy element – samochody pokonywały setki kilometrów tylko po to, by uzyskać jego podpis. Obok inżynierii Royce poświęcał się także rolnictwu, ogrodnictwu i akwarelom. Jego pejzaże z Sussex i Riwiery są dziś inspiracją dla projektantów marki. West Wittering stało się swoistą świątynią ducha Rolls-Royce’a – miejscem, gdzie obsesyjna dbałość o szczegóły nabrała realnych kształtów.

Londyn – serce i renesans marki

Choć Phantom przemierzył cały świat, to Londyn zawsze pozostawał jego duchowym domem. Już w 1905 roku Charles Rolls otworzył tam salon przy Conduit Street, w modnym Mayfair. To tu spotykała się londyńska elita, a w 2010 roku budynek uhonorowano tablicą pamiątkową. Pod koniec lat 90. właśnie w Londynie rozpoczęto prace nad renesansem Phantoma. W sekretnym studio „The Bank” przy Hyde Parku Ian Cameron i jego zespół projektowali od podstaw model RR01 – pierwszego Phantoma ery Goodwood. Jak wspominał później Cameron, inspiracją była karoseria Phantoma II z lat 30., której linie dały początek charakterystycznej „linii unoszącej się” – dziś rozpoznawalnej w każdym współczesnym Rollsie.

Rolls Royce

Australia – nowa era, śmiałe wyzwanie

Phantom powrócił w 2003 roku, a pierwszy egzemplarz trafił do klienta 1 stycznia, minutę po północy. Nowy właściciel ruszył nim w liczącą 7242 km trasę przez Australię – od Perth aż po wschodnie wybrzeże. Ten spektakularny gest pokazał, że Phantom nie tylko powrócił, ale też wyznaczał nową definicję luksusu i podróży. W roku jubileuszu – w sierpniu 2025 – ten sam samochód wrócił do Goodwood, gdzie przeszedł szczegółowy przegląd techniczny. To symboliczna klamra spinająca początki nowej ery z obchodami stulecia.

Eksperyment 102EX – elektryczna wizja

Już w 2011 roku Rolls-Royce pokazał, że myśli o elektryfikacji. Model 102EX, zwany Phantom Experimental Electric, był w pełni elektrycznym prototypem. Nigdy nie trafił do produkcji, ale ujawnił kierunek, w jakim mogła pójść marka. To właśnie od tego projektu rozpoczęła się ścieżka prowadząca do współczesnych planów elektryfikacji całej gamy.

Rolls Royce

Dziedzictwo i przyszłość

Jak podkreślił Chris Brownridge, prezes Rolls-Royce Motor Cars:

Phantom zawsze był definiowany przez ludzi, którzy go zamawiali, oraz miejsca, w których z niego korzystali. Każdy etap tej stuletniej podróży ukształtował charakter naszego modelu i zapewnił mu miejsce w historii kultury.

Przez sto lat Phantom służył królom, prezydentom i artystom. Był salonem na kołach, galerią sztuki i symbolem statusu. Stulecie to nie tylko okazja do wspomnień – marka zapowiedziała, że z tej historii narodzi się wyjątkowy egzemplarz Bespoke, hołd dla przeszłości i jednocześnie zapowiedź przyszłości.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Marek Karpiuk

Motoryzacja to dla mnie wolność. Od Fiata 126p po elektryczne superauta – każdy kilometr to przygoda.

© 2026 MotoGuru.pl