Rolls-Royce Spectre Bailey – elektryczny hołd dla psa. Kosztuje miliony

Rolls-Royce pokazał światu jedną z najbardziej nietypowych realizacji w historii marki – jednorazowy egzemplarz elektrycznego coupé Spectre, nazwany „Bailey”. Zamiast upamiętniać celebrytę, biznesmena czy arystokratę, auto stało się hołdem dla… psa. Labrador-golden retriever Bailey został uhonorowany w samochodzie wartym fortunę, z poziomem przepychu, który trudno porównać z czymkolwiek innym.
Spełnione marzenie właścicieli
Projekt zainicjowała para z USA – opisani jako miłośnicy motoryzacji i zwierząt – która zdecydowała się uczynić ze swojego psa głównego bohatera zamówienia w programie Rolls-Royce Bespoke. Całość powstała w ramach prestiżowego Private Office marki w Nowym Jorku, które obsługuje tylko najbardziej wymagających klientów. Właściciele auta stwierdzili:
Jesteśmy wieloletnimi entuzjastami motoryzacji, ale też miłośnikami zwierząt, a nasz pies Bailey jest pełnoprawnym członkiem rodziny. Kiedy rozpoczęliśmy projekt Spectre, chcieliśmy stworzyć coś pięknego, co będzie nam o nim przypominać przez dekady.
Portret w drewnie – 180 elementów, 4 miesiące pracy
Największym popisem rzemiosła jest portret Baileya umieszczony między tylnymi siedzeniami. Zamiast farb użyto marquetry – intarsji z forniru. 180 kawałków drewna w 22 odcieniach zostało ręcznie przyciętych, ukształtowanych i ułożonych w całość. Proces trwał ponad cztery miesiące, czyli dłużej niż samo złożenie samochodu.
Wnętrze dopełnia tapicerka inspirowana sierścią psa. Połączenie skór w odcieniach Moccasin i Creme Light, z kontrastami Dark Spice i Casden Tan, sprawia wrażenie, jakby auto zostało wyściełane futrem retrievera. Całość wykończono fornirem Royal Walnut w wysokim połysku.
Paw prints w luksusowej oprawie
Na desce rozdzielczej pasażera znalazła się odciśnięta łapa Baileya, a kolejne motywy powtarzają się na progach drzwi wykonanych z różowego złota. Jakby tego było mało, różowe złoto zdobi także figurkę Spirit of Ecstasy i ręcznie malowaną linię coachline, zakończoną kolejną łapą. To w zasadzie luksusowy album pamiątkowy w wersji czterokołowej.
Specjalny lakier Beautiful Bailey
Nadwozie pokryto kolorem Crystal Fusion, uzupełnionym unikalnym odcieniem Beautiful Bailey. To iryzująca mieszanka, mająca imitować połysk sierści na uchu psa w słońcu. Efekt wizualny? Zjawiskowy i absolutnie niepowtarzalny.
Pod spodem – standardowy Spectre
Choć personalizacja dominuje każdy detal, mechanicznie Bailey pozostaje typowym Spectre. Auto ma napęd elektryczny o mocy 584 KM i akumulator 120 kWh, zapewniający zasięg do 428 km na jednym ładowaniu. Właściciele nie uznali za konieczne wybranie mocniejszej, 650-konnej wersji Black Badge. 
Bez ceny, ale z gwarancją astronomicznego rachunku
Rolls-Royce nie ujawnił, ile kosztowało stworzenie Spectre Bailey. Patrząc jednak na zakres prac ręcznych, użycie drogocennych materiałów i fakt, że powstał tylko jeden egzemplarz, można założyć, że kwota opiewała na setki tysięcy, jeśli nie miliony złotych ponad standardową cenę modelu. A standardowe Spectre zaczyna się od ok. 1,45 mln zł (400 000 dolarów). Bailey, nieświadomy skali przedsięwzięcia, pewnie wciąż cieszy się spacerami i ulubionymi smakołykami. Tymczasem jego wizerunek już na zawsze pozostanie w historii Rolls-Royce’a jako przykład tego, że dla klientów marki nie ma rzeczy niemożliwych – nawet jeśli chodzi o złożenie hołdu psu w samochodzie za miliony.
O autorze
Krzysztof Drobnicki
Najnowsze

Assetto Corsa EVO 0.4, czyli nadmuchany balonik przez marketingowców. Ale…

Dacia odświeżyła Sandero, Stepwaya i Joggera. Więcej stylu, nowa hybryda i LPG z automatem

Le Mans Ultimate 1.2: ogromna aktualizacja, nowe funkcje i porządki na torze

Toyota Mirai 2026: lifting, którego nikt nie zauważył



















