Rosnące ceny chipów grożą spowolnieniem funkcji jazdy autonomicznej. AI i motoryzacja walczą o te same podzespoły

Sztuczna inteligencja zaczyna wpływać nie tylko na świat technologii, ale też na koszt wyposażenia samochodów. BYD podnosi w Chinach cenę pakietu God’s Eye poziomu B o 21%, a powodem są drożejące chipy i pamięci potrzebne do działania systemów wspomagania kierowcy.
BYD podnosi cenę pakietu God’s Eye
Od 1 maja 2026 roku opcjonalny pakiet God’s Eye poziomu B kosztuje w Chinach 12 000 yuanów (ok. 6385 zł). Dotychczas jego cena wynosiła 9900 yuanów (ok. 5268 zł), więc zmiana jest wyraźna nawet na tle dynamicznego rynku chińskiego.
Producent tłumaczy podwyżkę rosnącym globalnym kosztem sprzętu, czyli chipów i pamięci niezbędnych do pracy systemu. To nie jest już wyłącznie temat luksusowych ekranów czy efektownych funkcji, bo ADAS coraz mocniej zależy od zaawansowanej elektroniki.
AI walczy o te same chipy co samochody
Największy problem leży poza samą motoryzacją. Rozwój infrastruktury sztucznej inteligencji zwiększa popyt na półprzewodniki, pamięci HBM, DRAM oraz wydajne nośniki SSD dla serwerów. Te same rodziny komponentów są potrzebne także w autach.
Nowoczesne samochody korzystają z nich w systemach multimedialnych, cyfrowych kokpitach, aktualizacjach zdalnych i elektronicznych asystentach jazdy. W praktyce oznacza to, że samochód coraz częściej konkuruje o podzespoły z centrami danych.
A gdy po drugiej stronie stoją giganci technologiczni, motoryzacja nie zawsze ma najgłośniejszy głos przy stole.
Serwery mogą dostać pierwszeństwo
Dostawcy chipów i pamięci mogą szybciej obsługiwać zamówienia dla firm rozwijających serwery AI. Taki biznes daje wyższe marże niż dostawy dla elektroniki użytkowej lub przemysłu samochodowego. To tworzy ryzyko znane już z popandemicznego kryzysu półprzewodników.
Nawet jeśli globalna produkcja chipów rośnie, dostępność komponentów dla aut może pozostać ograniczona.
ADAS może stać się droższym dodatkiem
Najbardziej narażone są systemy wspomagania kierowcy, bo wymagają coraz większej mocy obliczeniowej. Kamery, radary, sterowniki i algorytmy potrzebują stabilnego zaplecza sprzętowego, a to zaplecze właśnie drożeje. Globalny rynek chipów samochodowych ma rosnąć z 90 mld dolarów w 2025 roku do 139 mld dolarów w 2031 roku.
Za tym wzrostem stoją napędy zelektryfikowane, bardziej rozbudowane ADAS i scentralizowane architektury komputerowe. Dla kierowców konsekwencja może być prosta: część funkcji bezpieczeństwa i wygody zostanie wyżej wyceniona. Sztuczna inteligencja miała pomagać autom, a na razie może pomóc cennikom wejść piętro wyżej.
O autorze
Andrzej Kopeć
Najnowsze

To nie Verstappen był najszybszym kierowcą w 24h Nürburgring. Lamborghini otarło się o rekord

Czy Verstappen jeszcze wróci na 24h Nürburgring? Jest jedno „ale”

Jucandella po 24h Nürburgring: To po prostu pech. Awaria mechaniczna

24h Nürburgring: Mercedes triumfuje po usterce zespołu Verstappena




