Na północy Włoch coraz częściej dochodzi do nietypowych kradzieży samochodów. Sprawcy zabierają popularne, łatwe do uruchomienia auta, korzystają z nich przez kilka godzin, a następnie porzucają je zwykle niedaleko miejsca kradzieży.
Samochód znika wieczorem i wraca następnego dnia
W przypadku klasycznych kradzieży pojazd trafia zazwyczaj do demontażu, zostaje wywieziony za granicę albo służy do popełnienia kolejnego przestępstwa. W północnych Włoszech policja odnotowuje jednak przypadki, w których samochody są zabierane wyłącznie na krótki przejazd, wieczorne spotkanie lub nocną zabawę.
Po kilku godzinach auta zostają porzucone, często bez poważniejszych uszkodzeń. Zniszczenia ograniczają się przeważnie do sforsowanego zamka oraz uszkodzonej stacyjki, czyli elementów niezbędnych do dostania się do kabiny i uruchomienia pojazdu.
Fiat Panda odzyskany dzięki lokalnym grupom
Jedną z poszkodowanych była mieszkanka Rozzano, której skradziono Fiata Pandę. Informacje o samochodzie szybko pojawiły się na lokalnych stronach w serwisie Facebook, a pojazd został następnie odnaleziony przy udziale karabinierów.

fot. Fiat
Właścicielka relacjonowała:
Odnaleźliśmy go dzięki karabinierom, ale wiedzieliśmy, że jego obecność została już zgłoszona na lokalnych stronach na Facebooku. Musieliśmy zlecić holowanie, ponieważ stacyjka została sforsowana. Nie wydaje się jednak, aby doszło do innych poważnych uszkodzeń. Samochód znajduje się obecnie w warsztacie na przeglądzie. Złodzieje sforsowali jedynie zamek i stacyjkę.
Kobieta porównała sposób działania sprawców do korzystania z bezpłatnej usługi współdzielenia samochodów. Według niej coraz częściej pojazd jest zabierany na wieczór, a po powrocie sprawców pozostawiany w przypadkowym miejscu.
Najczęściej znikają popularne i proste konstrukcje
Wspólną cechą opisywanych przypadków jest wybór samochodów stosunkowo łatwych do sforsowania. Wśród najczęściej wymienianych modeli znajdują się Fiaty Panda i 500 oraz Lancia Ypsilon, czyli auta bardzo popularne na włoskim rynku. Nie chodzi zatem o wartość pojazdu ani możliwość szybkiej sprzedaży, lecz przede wszystkim o łatwy dostęp. Im mniej zabezpieczeń i bardziej przewidywalna konstrukcja, tym większa szansa, że sprawca wybierze właśnie taki samochód.
Policja opisywała nawet przypadek kierowcy, któremu auto skradziono dwukrotnie w ciągu jednego tygodnia. Za każdym razem samochód został później znaleziony w niewielkiej odległości od miejsca, z którego zniknął.
Mechaniczne zabezpieczenie może zniechęcić złodzieja
W przypadku takich kradzieży skuteczne mogą się okazać proste blokady mechaniczne. Drążek zakładany na kierownicę, blokada pedałów albo obejma na koło nie uniemożliwiają włamania w każdych warunkach, ale wydłużają czas potrzebny do uruchomienia pojazdu. Dla sprawcy szukającego łatwego środka transportu dodatkowa przeszkoda może wystarczyć, aby wybrał inne auto.
Takie zabezpieczenia są wprawdzie mniej wygodne od systemów elektronicznych, lecz działają również wtedy, gdy złodziej potrafi obejść fabryczną ochronę samochodu. Nietypowe kradzieże pokazują, że nawet niedrogie i wiekowe modele mogą znaleźć się na celowniku. Czasem nie potrzeba grupy zajmującej się eksportem aut ani rynku części zamiennych – wystarczy ktoś, kto postanowi urządzić sobie nocny przejazd cudzym samochodem.






