⏱️ 4 min.

Simracerzy ocenili Le Mans Ultimate 1.0. Oficjalna premiera już jutro

Zdjęcie autora artykułu

Mateusz Struk

21-07-2025 13:07

Oficjalny symulator wyścigów serii FIA World Endurance Championship oraz 24 Hours of Le Mans doczekał się wersji 1.0, która będzie dostępna do pobrania 22 lipca 2025 roku na platformie Steam. Gra przeszła długą drogę od swojego debiutu w lutym 2024 roku – po blisko półtorarocznej fazie Early Access nadszedł czas na pierwsze oficjalne, pełnoprawne wydanie.

Ostatnie miesiące były burzliwe. Najpierw Studio 397 zaliczyło wpadkę z opóźnioną aktualizacją, pierwotnie zapowiadaną na maj, a finalnie udostępnioną dopiero 10 czerwca 2025 roku. Zapowiedziano wtedy wprowadzenie długo wyczekiwanej funkcji zmiany kierowców, która rzeczywiście miała znaleźć się w nowej wersji. Problem w tym, że gracze nie mieli okazji przetestować jej w praktyce – ze względu na oficjalnie zakomunikowane problemy techniczne nie zorganizowano żadnego wyścigu długodystansowego. A jak donoszą twórcy, serwery hostowane przez społeczność nie wspierają tej funkcjonalności.

Czerwcowy patch przyniósł jeszcze jedną istotną zmianę – tym razem odczuwalną przez wszystkich wirtualnych kierowców klasy LMGT3. Zmieniono charakterystykę pracy opon na granicy przyczepności, szczególnie tych, na tylnej osi. Wcześniej można było zyskiwać czas, pokonując zakręty lekkim uślizgiem – co najwyżej kosztem nieco szybszego zużycia ogumienia. Po 10 czerwca ten sam styl jazdy stał się znacznie bardziej ryzykowny, grożąc nagłym obrotem wokół własnej osi.

W rzeczywistości jeden problem rozwiązano, zastępując jego przeciwnością. Wchodząc z nieco zbyt wysoką prędkością w długi zakręt można było poczuć, jak samochód zaczyna nabierać nieco więcej rotacji niż tego byśmy chcieli. Wydawać się mogło, że wszystko to dzieje się w sposób w pełni kontrolowany – reakcja pojazdu we wczesnej fazie zakrętu była na tyle łagodna, że nie wymagała od kierowcy jakichkolwiek korekt na kierownicy. Chwilę później wzrastająca krzywa przyczepności nagle i z pełną gwałtownością się załamywała. Zamiast pełnej kontroli, mieliśmy do czynienia z kompletnym bezwładem, stając się pasażerami w wirtualnym pojeździe.

Nowa-stara rzeczywistość

21 lipca 2025 roku zdjęto embargo dla twórców internetowych, którzy dostąpili zaszczytu otrzymania gry w wersji 1.0 przedpremierowo. Nagle w sieci pojawiło się dziesiątki materiałów prominentnych YouTuberów, w tym Jamesa Baldwina, który ma na swoim koncie doświadczenie za kierownicą McLarena 720S GT3 w dwóch 24-godzinnych wyścigach oraz testy w BMW M4 GT3.

Powołując się na Baldwina, stwierdzić można, że w praktyce najnowszy patch nie wprowadził rewolucji. Za to delikatnie przesunął równowagę wyścigowego modelu w stronę płynności i przewidywalności. Nowe opony LMGT3 przy dłuższych stintach nie tracą tak mocno na przyczepności, a ich reakcja po przekroczeniu granicy trakcja jest łagodniejsza i bardziej przewidywalna, zgodnie z koncepcją „plug & play” – co jest ogromnym plusem dla amatorów z napiętym grafikiem.

YouTuber podkreślił, że nie trzeba przeklikiwać setup wzdłuż i wszerz – wystarczy solidna baza z ostatniego patcha z lekkim „usztywnieniem tyłu”, by korzystać w pełni z bardziej agresywnego stylu prowadzenia, na którą gra ponownie zaczęła pozwalać. To krok w dobrą stronę: model jazdy nadal wymaga precyzji, dając przy tym nieco więcej luzu i frajdy na torze.

Studio 397 zdecydowało się zintegrować w podstawowej wersji gry wszystkie dotychczasowe darmowe samochody, które wcześniej funkcjonowały jako bezpłatne DLC na Steamie – wymagając od graczy ręcznego dodawania. Od wersji 1.0 uciążliwe klikanie odchodzi w niepamięć. Co więcej, lista darmowej zawartości powiększyła się o hipersamochód Aston Martin Valkyrie AMR-LMH oraz przedstawiciela klasy LMGT3 – Mercedesa-AMG LMGT3. Valkyrie imponuje 12-cylindrowym silnikiem, którego dźwięk w LMU robi piorunujące wrażenie. Ale to Mercedes gra tu pierwsze skrzypce – jego ścieżka dźwiękowa potrafi zmrozić krew w żyłach.

James Baldwin przetestował Mercedesa-AMG LMGT3 na doskonale sobie znanym torze Spa-Francorchamps. Obiekt położony w Ardenach doczekał się niewielkiej aktualizacji – został spłaszczona tarka po wewnętrznej stronie zakrętu Les Combes, tuż za prostą Kemmel.

Wrażenia zza kierownicy były więcej niż pozytywne – wyścigowy Mercedes sprawia wrażenie chętnego do współpracy i stabilnego, nawet w fazie ostrego hamowania czy na wyjściu z łuku. Nie próbuje zabić kierowcy przy każdej zmianie kierunku. Problem w tym, że czasy okrążeń rozczarowują. To może świadczyć o niezbyt korzystnym balansie osiągów dla AMG LMGT3 – przynajmniej w tej wersji gry.

6H of Qatar

Trudno zliczyć, ile razy przekładano pierwszy oficjalny wyścig długodystansowy z obsługą zmiany kierowców. Pozostaje mieć nadzieję, że zaplanowane na 1–2 sierpnia sześć sesji rzeczywiście dojdzie do skutku. Starty przewidziano na godziny 9:00, 15:00 i 21:00 w piątek (1 sierpnia) oraz w sobotę (2 sierpnia). Studio 397 zastrzegło, że mogą wystąpić problemy techniczne – w końcu mnogość konfiguracji sprzętowych, sieciowych i peryferyjnych sprawia, że nie sposób zagwarantować pełnej kompatybilności dla każdego gracza. Dlatego nic nie zastąpi testów na produkcji, czyli w wersji 1.0. Choć śledząc niektóre historie trudno oprzeć się myśli, że już lepiej, aby zawodziła gra, niż czynnik ludzi miał szorować po samym dnie upodlenia. Uczestniczące zespoły po zakończonym wyścigu otrzymają punkty DR i SR.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Mateusz Struk

Publikował m.in. na łamach RadioZET.pl i Antyradio.pl. Dziś z satysfakcją rozwija zespół oparty nie na zasadzie „miernych, ale wiernych”, lecz w duchu prawdziwej merytokracji. Przynajmniej próbuje...

© 2026 MotoGuru.pl