Unijna skarga na normy CO2 dla naczep. Producenci jednogłośni: „absurd”

Adam Główka

Adam Główka

Unia Europejska postanowiła narzucić normy emisji CO2 nie tylko na ciężarówki, ale także na naczepy i przyczepy, które silników spalinowych nie mają. Brukselski pomysł właśnie doczekał się skargi do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, a branża mówi wprost: to absurd, który uderzy w gospodarkę i transport.

Producenci kontra Bruksela

Cała grupa niemieckich producentów – Fliegl, Kögel, Krone, Langendorf, Schmitz Cargobull, Schwarzmüller, System Trailers oraz Wecon – złożyła skargę do europejskiego trybunału. Firmy domagają się zniesienia norm emisji CO2 wobec naczep i przyczep, argumentując, że przepisy są niesprawiedliwe, nierealistyczne i stanowią bezpośrednie zagrożenie dla całego sektora. Jak podały firmy w uzasadnieniu:

Osiągnięcie wymaganej redukcji oznacza konieczność ograniczenia przestrzeni ładunkowej lub ładowności. To paradoksalnie może prowadzić do większej liczby kursów i wyższego obciążenia transportu.

Na czym polegają przepisy?

Komisja Europejska oczekuje, że w latach 2025–2030 średni wpływ naczep na emisję CO2 w pojeździe ciągnącym spadnie o 10%, a w przypadku przyczep – o 7,5%. Regulacje dotyczą wszystkich konstrukcji na maksymalnie trzech osiach, z nadwoziem przypominającym prostopadłościan i DMC powyżej 8 ton. Tym samym objęte zostaną m.in.:

  • naczepy kurtynowe,
  • furgonowe,
  • chłodnicze.

Jeśli producenci nie spełnią wymagań, Unia nałoży kary za każdy sprzedany egzemplarz.

Ekonomia kontra ekologia

Zdaniem producentów osiągnięcie 10% redukcji emisji CO2 jest praktycznie nierealne. Pozostaje wybór: albo radykalnie zmieniać konstrukcje kosztem ładowności, albo nastawić się na unijnei kary. Wyliczenia wskazują, że konsekwencją mogłyby być nawet 40% wzrosty cen naczep, co przełożyłoby się na wyższe koszty dla firm transportowych i całej gospodarki.

Holenderski eksperyment z naczepą

Kilka dni temu w Holandii zaprezentowano naczepę pasową do przewozu ziemniaków luzem, która pozwala ograniczyć emisję CO2 ciągnika aż o 12%. Brzmi obiecująco, ale rzeczywistość jest mniej różowa – osiągnięcie takiego wyniku wymagało ogromnych zmian w konstrukcji i wyrzeczeń w zakresie funkcjonalności.

Co dalej?

Unijne przepisy są już przyjęte, ale sprawa trafiła na wokandę europejskiego trybunału. Branża liczy, że skarga wymusi rewizję podejścia i powrót do bardziej realistycznych regulacji. Bo inaczej przewoźnicy mogą stanąć przed wyborem między pustszymi naczepami a wyższymi kosztami, a to uderzy nie tylko w transport, ale finalnie i w konsumentów. Zapłacimy więc wszyscy. Znowu…

O autorze

Adam Główka

Adam Główka

Redaktor działu Simracing
Od lat systematycznie śledzi rynek samochodowy, rozwój techniki motoryzacyjnej oraz publikacje branżowe. W swoich materiałach łączy analizę danych technicznych z praktycznymi obserwacjami zdobywanymi podczas jazdy i poznawania różnych samochodów.Szczególnie interesują go właściwości jezdne, konstrukcja pojazdów oraz zależności między rozwiązaniami inżynieryjnymi a zachowaniem auta na drodze. Zajmuje się również simracingiem, traktując go jako narzędzie rozwijania wiedzy o torach, technice jazdy i podstawach konfiguracji samochodu. W publikacjach stara się wyraźnie oddzielać subiektywne wrażenia od danych i informacji technicznych.

© 2026 MotoGuru.pl