⏱️ 4 min.

Skoda Epiq – najmniejszy elektryczny SUV marki zadebiutuje w 2026 roku

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

08-09-2025 08:09
Skoda Epiq – najmniejszy elektryczny SUV marki zadebiutuje w 2026 roku

Skoda zaprezentowała niemal produkcyjną wersję modelu Epiq – najmniejszego elektrycznego SUV-a w swojej ofercie. Auto ma 4,1 metra długości, oferuje zasięg do 425 km i przestrzeń bagażową o pojemności 475 litrów. Co najważniejsze, ma kosztować tyle, co spalinowy Kamiq, co może oznaczać przełom w dostępności aut elektrycznych.

Pokaz w Monachium i geneza modelu

Podczas targów IAA Mobility Show w Monachium Skoda zaprezentuje model Epiq w formie tzw. showcara. To rozwinięcie konceptu z 2024 roku, ale tym razem auto ma być znacznie bliższe wersji produkcyjnej. Producent wprowadził poprawki stylistyczne: zmienione światła LED, przeprojektowaną osłonę chłodnicy, nowe zderzaki i lusterka. Całość przybliżyła SUV-a do finalnego kształtu, który trafi do sprzedaży w połowie 2026 roku.

Wymiary i stylistyka

Epiq mierzy 4,1 metra długości, czyli podobnie jak Fabia i nieco więcej niż indyjski Kyliaq. To najmniejszy elektryczny model Skody, ulokowany poniżej Elroqa i Enyaqa. Samochód jest pierwszym modelem w pełni zaprojektowanym w duchu języka stylistycznego Modern Solid, który z czasem obejmie całą gamę marki. Charakterystyczne elementy to:

  • nowy przód „Tech-Deck”,
  • smukłe, reflektory LED w kształcie litery T,
  • wyraźna zarysowane tylne błotniki,
  • matowe wykończenie Cashmere połączone z czarnymi i szarymi akcentami.

Skoda Epiq – najmniejszy elektryczny SUV marki zadebiutuje w 2026 roku

Wnętrze i funkcjonalność

Choć producent nie pokazał zdjęć wnętrza, Skoda ujawniła, że Epiq będzie korzystać z rozwiązań znanych z Volkswagena ID. Cross. Oznacza to połączenie 11-calowego cyfrowego zestawu wskaźników z 13-calowym ekranem multimedialnym, wspieranym przez fizyczne przyciski i dotykowe pokrętła. Na liście udogodnień znalazły się m.in.:

  • bezprzewodowe ładowanie smartfonów,
  • wieszaki na torby i punkty mocowania,
  • schowki pod podłogą bagażnika.

Mimo kompaktowych wymiarów samochód ma przewozić pięciu pasażerów, a bagażnik pomieści 475 litrów – wynik godny segmentu C.

Platforma i napęd

Skoda Epiq powstała na platformie MEB Entry, współdzielonej z Volkswagenem ID. Polo, ID. Cross oraz Cuprą Raval. Auto ma zasięg do 425 km, co oznacza 5 km przewagi nad ID. Crossem. Pod maską znajdzie się silnik elektryczny o mocy 208 KM (155 kW), napędzający przednią oś. To typowa konfiguracja dla modeli koncernu w tym segmencie, pozwalająca na sprawne, codzienne użytkowanie bez udawania sportowych aspiracji.

Produkcja i ceny

Produkcja modelu ruszy w hiszpańskiej fabryce Volkswagena w Navarrze, a sprzedaż zaplanowano na połowę 2026 roku. Największym atutem Epiqa ma być jego cena. Skoda ogłosiła, że SUV będzie kosztować podobnie jak Kamiq z silnikiem benzynowym. W przeliczeniu daje to około 25 330 euro, czyli mniej więcej 107 700 zł. Skoda zapowiedziała, że Epiq będzie najtańszym elektrykiem w jej ofercie, co ma obniżyć barierę wejścia do świata samochodów na prąd.

Konkurencja

Epiq będzie rywalizować w jednym z najbardziej zatłoczonych segmentów, czyli małych, miejskich SUV-ów, określanych mianem crossoverów. Do konkurentów zaliczają się m.in.: Ford Puma Gen-E, Jeep Avenger, Kia EV2, Mini Aceman, Toyota Urban Cruiser czy Renault 4 E-Tech. Skoda liczy jednak na to, że dzięki dużemu bagażnikowi, praktycznym detalom i cenie „jak za spalinówkę”, zyska przewagę nad konkurencją. Skoda Epiq – najmniejszy elektryczny SUV marki zadebiutuje w 2026 roku

Podsumowanie

Skoda Epiq nie będzie elektrykiem dla marzycieli, ale dla pragmatyków. To auto, które ma wnieść normalność do świata elektromobilności – nie obiecuje rekordów, nie szokuje osiągami, ale ma być funkcjonalne i relatywnie tanie. W kontekście 2026 roku, gdy rynek pojazdów elektrycznych będzie jeszcze bardziej nasycony, to właśnie taki pragmatyzm może okazać się jego największym atutem.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Paweł Trafny

Redaktor działu Motorsport
Na co dzień dziennikarz, po godzinach mechanik-amator. Lubię brudzić ręce i pisać czystą prawdę o autach.

© 2026 MotoGuru.pl