Škoda Epiq już wyceniona. Jest tania jak Kamiq, ale… tylko na papierze

Ceny Škody Epiq wystartują w Czechach od 619 tys. koron (ok. 108 016 zł), ale ta wersja pojawi się później niż droższe odmiany. Na początek dostępny jest wariant 55 z większym akumulatorem, który kosztuje już wyraźnie bliżej większego Elroqa niż spalinowego Kamiqa.
Epiq ma być najtańszym elektrykiem Škody, ale pierwsze miesiące sprzedaży nie pokażą jeszcze najniższej ceny. Od czerwca 2026 roku do oferty trafi wyłącznie najmocniejsza wersja 55 z akumulatorem NMC o pojemności użytkowej 51,5 kWh.
Najpierw droższy Epiq 55, tańszy wariant dopiero później
Škoda Epiq 55 ma oferować zasięg do 437 km według WLTP i ładowanie z mocą do 125 kW. Uzupełnienie energii od 10 do 80% będzie trwać 24 minuty w idealnych warunkach. Wersja 55 w edycji Start i wyposażeniu Essence kosztuje w Czechach 779 tys. koron (ok. 135 936 zł).
Bogatsza odmiana Selection startuje od 869 tys. koron (ok. 151 641 zł), a First Edition kosztuje od 923 tys. koron (ok. 161 064 zł). Zapowiadana cena 619 tys. koron (ok. 108 016 zł) dotyczy bazowej wersji 35.
Produkcja tej odmiany z mniejszym akumulatorem LFP ma ruszyć w listopadzie 2026 roku, więc realnie najtańszy Epiq nie będzie pierwszym samochodem, który zobaczą klienci w salonach.
Bazowy Epiq 35: 116 KM, LFP i wolniejsze ładowanie
Podstawowy Epiq 35 dostanie akumulator LFP o pojemności użytkowej 37,5 kWh. Zasięg ma wynosić do 315 km według WLTP, a silnik elektryczny rozwija 116 KM. Największe ograniczenie w tej wersji dotyczy ładowania.
Przez programowe ograniczenie mocy do 50 kW ładowanie od 10 do 80% ma zajmować 33 minuty, mimo że Škoda deklaruje płaską krzywą ładowania.
Wyżej stanie odmiana 40 z tym samym akumulatorem LFP. Jej silnik ma 135 KM, zasięg pozostaje taki sam, ale ładowanie z mocą do 90 kW skraca czas od 10 do 80% do 28 minut.
Wyposażenie nie wygląda jak ubogi wariant z cennika
Podstawowe wyposażenie Essence obejmuje jednostrefową klimatyzację, predykcyjny tempomat, monitorowanie martwego pola i przednie reflektory LED. W standardzie jest też centralny ekran 13 cali z systemem OneInfotainment.
Na liście znalazły się również czujniki zmierzchu i deszczu, przednie porty USB-C o mocy do 60 W oraz siedem poduszek powietrznych, w tym centralna. To ważne, bo przy tanich elektrykach niska cena często idzie w parze z bardzo brutalnym cięciem wyposażenia.
Selection dokłada bezkluczykowy dostęp z alarmem, funkcje V2L i V2H, dwustrefową klimatyzację, przyciemniane tylne szyby oraz wybór trybów jazdy. W przyszłości ta odmiana ma dostać także cyfrowy kluczyk w telefonie.
First Edition wyróżnia się 20-calowymi felgami Macaw, pomarańczowymi dodatkami nadwozia, czarnymi napisami i czarnym dachem. W kabinie pojawi się specjalna tapicerka.
Citroën i Kia pokazują, gdzie Epiq ma problem
Cena 619 tys. koron (ok. 108 016 zł) ustawia bazowego Epiqa obok Citroëna ë-C3 Plus z akumulatorem 44 kWh. Citroën oferuje 113 KM i ładowanie z mocą do 100 kW, ale jest krótszy o około 16 cm i ma bagażnik mniejszy o 165 l, który mieści 310 l.
Kia EV2 jest bliższym rywalem pod względem formatu. Jest krótsza od Epiqa o 11 cm, ma rozstaw osi mniejszy o 3,5 cm, a bazowy akumulator LFP ma pojemność całkowitą 42,2 kWh. EV2 oferuje 147 KM i zasięg na mniejszym akumulatorze bardzo zbliżony do bazowego Epiqa.
Startuje w Czechach jednak od 660 tys. koron (ok. 115 170 zł, z kolei w Polsce kosztuje od 99 900 zl), a dopłata do wersji Air z dwustrefową klimatyzacją automatyczną, podgrzewaniem akumulatora i relingami dachowymi wynosi po rabatach 5 tys. koron (ok. 873 zł).
Spalinowa Škoda nadal wygrywa ceną
Porównanie z Fabią pokazuje, że elektryczna ofensywa nadal ma twardą granicę cenową. Dobrze wyposażoną wersję tego auta można w Czechach kupić za około pół miliona koron, a odmiana Monte Carlo z silnikiem 1.5 o mocy 150 KM kosztuje 609 900 koron (ok. 106 428 zł).
Bliższy rozmiarem jest Kamiq. Wersja Top Selection z silnikiem 1.5 TSI o mocy 150 KM kosztuje 614 900 koron (ok. 107 300 zł), a za siedmiobiegową skrzynię DSG trzeba dopłacić 20 tys. koron (ok. 3490 zł). Kamiq w tej konfiguracji oferuje m.in. podgrzewaną kierownicę, dwustrefową klimatyzację, samościemniające lusterko wewnętrzne, bezprzewodową ładowarkę telefonu i doświetlanie zakrętów.
Epiq ma więc argument elektrycznego napędu, ale przy porównaniu z benzynowymi modelami Škody cudów nie ma. Matematyka bywa mniej ekologiczna niż broszura.
O autorze
Andrzej Kopeć
Najnowsze

Alonso nie gryzł się w język. „Hybrydy nie powinny się ścigać”

McLaren wraca do Le Mans z rozmachem. MCL-HY na superjachcie

Hamilton prowadzi Ferrari w Monako. McLaren Norrisa stanął, a Perez zakończył trening czerwoną flagą

Mistrz świata stanął po 13 min. Norris odpadł z FP2 w Monako




















