Skoda Felicia Fun wraca jako cyfrowy pickup z lat 90. we współczesnym stylu

Skoda postanowiła wskrzesić jeden ze swoich najbardziej nietypowych modeli – Felicię Fun. Kultowy pickup z lat 90., który słynął z żółtego lakieru i wysuwanego tylnego panelu, otrzymał drugie życie w postaci cyfrowego konceptu przygotowanego na 2025 rok. To część serii „Icons Get a Makeover”, w której czeskie auto zyskało nowoczesny sznyt, nie tracąc jednocześnie ducha tamtej dekady.
Felicia – model przełomowy dla Skody
Felicia zadebiutowała w 1994 roku jako następca Favorita. Był to pierwszy model Skody, który korzystał z technicznego zaplecza Volkswagena, choć nie powstał w całości pod jego kontrolą. Samochód przez sześć lat produkcji dostępny był w różnych wersjach nadwoziowych – hatchbacku, kombi, furgonie, a nawet w formie pickupa. To właśnie ta ostatnia odmiana dała początek modelowi Felicia Fun – ekstrawaganckiemu „pojazdowi rekreacyjnemu”. Wyprodukowano jedynie 4216 egzemplarzy, co sprawiło, że auto szybko stało się kolekcjonerską ciekawostką.
Felicia Fun – żółta ikona lat 90.
Największym wyróżnikiem Felicii Fun był wysuwany panel za przednimi fotelami. Po jego przesunięciu powstawało miejsce na dodatkową parę siedzeń, zachowując przy tym przestrzeń bagażową. Pasażerów chronił rozkładany dach z brezentu, a charakteru dodawał tylny spojler. Samochód seryjnie oferowano w żółtym lakierze, choć kupujący mogli zamówić barwne akcenty w zieleni lub pomarańczy. Pojazd miał emanować luzem i plażowym klimatem – i dokładnie taki był jego przekaz. 
Powrót Felicii Fun w 2025 roku
Skoda zdecydowała się przywrócić model w cyfrowym wydaniu. Projekt przygotował francuski projektant Julien Petitseigneur, wykorzystując nowy język stylistyczny marki „Modern Solid”. Inspiracją była plażowa swoboda, ale z dużym ukłonem w stronę lat 90. Kokpit koncepcyjnej wersji został zdominowany przez ekrany, choć jego kształty przypominają masywne monitory CRT sprzed trzech dekad. Dodatkowo, graficzne motywy we wnętrzu nawiązują do klasycznych gier wideo, co jeszcze bardziej wzmacnia nostalgiczną atmosferę. 
Zmiany w układzie wnętrza
W odróżnieniu od pierwowzoru, nowa Felicia Fun ma tylko dwa siedzenia. Zamiast tylnej kanapy zyskano większą przestrzeń ładunkową, co wpisuje się w wizję auta rekreacyjnego, choć zdecydowanie mniej ekstrawaganckiego od oryginału. Ekspert projektu stwierdził wprost:
To zabawa z historią i stylistyczny eksperyment, a nie realny plan produkcji.
Trudno się z tym nie zgodzić – w dzisiejszej branży, gdzie księgowi trzymają rękę na pulsie, mało kto odważyłby się zatwierdzić tak niepraktyczny samochód do produkcji seryjnej.
Skoda i pickupy – historia bez kontynuacji
Od czasów Felicii Skoda nie wprowadziła żadnego pickupa do oferty. W latach 2010. rozważano stworzenie własnej wersji Amaroka, jednak projekt nigdy nie wyszedł poza fazę koncepcji. Pewnym pocieszeniem były jedynie projekty studenckie – jak tegoroczny Superb Pickup, zbudowany przez uczniów szkoły zawodowej Skody. Miał on nietypowe drzwi i przesuwną klapę bagażnika, zaprojektowaną z myślą o przewozie roweru.
Nostalgia i marketingowa zabawa
Nowa Felicia Fun pozostaje wirtualną ciekawostką, przypomnieniem o czasach, gdy samochody mogły powstawać z czystej fantazji i odrobiny odwagi. Skoda świadomie gra kartą nostalgii – i robi to w sposób, który wywołuje uśmiech. Nawet jeśli nie powstanie finalny projekt dostępny dla mas.
O autorze
Adam Główka
Najnowsze

Volkswagen w kryzysie. Zarząd widzi zagrożenie dla istnienia całego koncernu

Formuła 1 na kursie do osiągnięcia neutralności emisyjnej w 2030

Używana Kia Sportage IV: który silnik wybrać i na co uważać? Oto odpowiedź

BMW obniża prognozy na 2026 rok. Chiny i Bliski Wschód psują wszystko








