Skoda zmienia hierarchię. Taki będzie nowy okręt flagowy tego wytwórcy

Krzysztof Drobnicki

Krzysztof Drobnicki

Superb ma spaść ze stołka – i to nie przez kryzys wizerunkowy, tylko przez nowy rozmiar ambicji. Skoda zapowiada model Peaq na 2027 rok: wielkiego, w pełni elektrycznego SUV-a, który ma być nowym „flagowcem” marki z Mladej Boleslavi. Ma mieć 7 miejsc, ogromny bagażnik i jeden kierunek rozwoju: prąd, bez drogi ucieczki w hybrydy.

To pierwsza w pełni oficjalna zapowiedź auta, które – mimo świeżej nazwy – nie jest wielką tajemnicą. Peaq to produkcyjna wersja studyjnego Vision 7S, który po ponad trzech latach wreszcie ma trafić na drogi.

Nazwa krótka, auto duże: Peaq kończy się na „Q” i zrywa z „E”

Widać, że pomysł na nazwy kończące się literą „Q” ma się u Skody świetnie, ale tu jest twist: zrezygnowano z początku na literę „E”, który wcześniej nawiązywał do elektryfikacji. Wraz z modelem Epiq, Peaq ma być też jednym z najkrótszych „imion” w gamie. Brzmi prosto, ale to tylko etykieta – ciekawsze jest to, co za nią stoi.

Vision 7S w wersji drogowej: zwiastun odsłania kluczowe detale

Pierwszy zwiastun pokazuje wygląd auta, choć na razie tylko fragmentami. Zachowano niemal kompletny pas przedni i tylny ze studyjnego Vision 7S, a linia boczna także wygląda na bardzo zbliżoną. Efekt jest zaskakujący: Peaq ma być wyraźnie podobny do najmniejszego Epiqa. To dość ciekawy ruch, bo zwykle największy model dostaje najbardziej „odstający” styl (a tu najwyraźniej ma być spójność, nie popis).

Skoda Peaq

Wnętrze nadal w cieniu, ale kierunek może być znany

Wnętrze pozostaje tajemnicą i ma zostać pokazane bliżej premiery. Jednocześnie wszystko wskazuje na to, że projekt kabiny może być rozwinięciem tego, co znamy z Enyaqa i Elroqa – raczej ewolucja niż rewolucja.

Platforma MEB i potencjalnie „najgrubsza” konfiguracja

Nowa Skoda ma powstać na platformie MEB – i to potencjalnie w najbardziej rozbudowanej wersji tej konstrukcji. W grę mają wchodzić akumulator o pojemności 91 kWh (znany z ID.Buzza) oraz mocniejsze silniki, oferujące nawet około 350 KM. Jeśli oprogramowanie będzie dobrze dopracowane, a ładowanie szybkie, zasięg ma być po prostu solidny – choć to nadal deklaracje na etapie zapowiedzi i diabeł zwykle siedzi w szczegółach.

7-osobowy elektryk to nadal nisza. Peaq celuje w konkretną półkę

Skoda wchodzi na specyficzne podwórko, bo grono 7-osobowych elektryków jest wciąż skromne. W pewnym sensie Peaq będzie więc konkurencją dla Kii EV9 – i to może być najważniejszy kontekst rynkowy dla tego modelu. Podsumowując: Skoda szykuje największego SUV-a w swojej historii, ma nim przesunąć punkt ciężkości gamy i jednocześnie ogłosić, że „flagowiec” nie musi już pachnieć limuzyną. Superb traci koronę, a Peaq ma ją przejąć – o ile, oczywiście, rozmiar i prąd wystarczą, by przekonać klientów, że to nie tylko zmiana nazwy na klapie.

O autorze

Krzysztof Drobnicki

Krzysztof Drobnicki

Redaktor działu Porady
Zawodowo inżynier, po godzinach łowca zakrętów. Uważam, że zapach spalonego paliwa to najlepsze perfumy. Od ponad 8 lat regularnie szlifuję umiejętności na Track Dayach, łącząc pasję do jazdy z analitycznym podejściem do techniki. Na łamach MotoGuru.pl opublikowałem ponad 400 artykułów, w których prześwietlam rynek motoryzacyjny, premiery i nowinki technologiczne – od chłodnej analizy danych po praktyczne wrażenia z jazdy.

© 2026 MotoGuru.pl