Skoda rozważa poważne ograniczenie swojej gamy, a jednym z modeli zagrożonych zmianami jest Superb. Prezes tej czeskiej marki, Klaus Zellmer, przyznał, że analizuje ona możliwość obsłużenia klientów Octavii i Superba jednym przyszłym samochodem, którego kierunek zapowiada koncepcyjny Vision O.
Skoda Superb może nie doczekać się bezpośredniego następcy
Obecna sytuacja nie oznacza jeszcze, że zapadła ostateczna decyzja o zakończeniu historii Superba. Zellmer wskazuje jednak na wyraźny problem: sedany i kombi tracą udział w rynku, a koncern Volkswagen zamierza jednocześnie znacząco uprościć ofertę swoich marek.
Plan całej Grupy Volkswagen zakłada ograniczenie liczby oferowanych modeli o około 50% do 2035 roku. Chodzi m.in. o zwiększenie skali produkcji poszczególnych samochodów i ograniczenie kosztów wynikających z utrzymywania wielu podobnych konstrukcji.
Skoda znajduje się przy tym w mocnej sytuacji biznesowej. W pierwszej połowie 2026 roku osiągnęła rekordową sprzedaż i zysk, a jej marża wynosiła około 8,5%. Sukces finansowy nie oznacza jednak, że zostanie ona wyłączona z programu upraszczania gamy.
Vision O może połączyć role Octavii i Superba
Kluczowa może okazać się produkcyjna wersja koncepcyjnej Skody Vision O. Samochód zapowiedziano jako kierunek rozwoju przyszłej elektrycznej Octavii, ale jego wymiary mieszczą się pomiędzy obecną Octavią i Superbem. Nowa platforma SSP ma dać ponadto możliwość stworzenia większego auta, zbliżonego rozmiarami do Superba.

fot. Skoda
To właśnie dlatego Skoda analizuje, czy w przyszłości nadal będzie potrzebowała dwóch osobnych modeli. Zamiast kolejnych generacji Octavii i Superba producent mógłby stworzyć jeden samochód obejmujący potrzeby klientów obu aut. Nie jest jednak przesądzone, że taki scenariusz zostanie wdrożony.
Prezes Skody Klaus Zellmer, pytany na łamach portalu Autocar o przyszłość obu modeli, podkreślił ich dotychczasową pozycję rynkową:
Jesteśmy bardzo dumni z Superba i kochamy Octavię. W przypadku obu modeli mamy bardzo mocną pozycję na rynku – Octavia jest liderem swojego segmentu od 2016 roku. Wielkie pytanie na przyszłość brzmi jednak: sedany, limuzyny i kombi nie znajdują się na ścieżce wzrostu. Platforma następnej generacji SSP daje nam swobodę zwiększenia rozmiarów aż do wymiarów Superba. Obecnie sprawdzamy, czy nadal potrzebujemy pełnej gamy, czy też znajdziemy inteligentny sposób na obsłużenie obu segmentów i grup klientów.
Superb ma za sobą 25 lat i 1,6 mln sprzedanych aut
Ewentualne odejście od Superba oznaczałoby zakończenie historii jednego z najważniejszych modeli czeskiej marki. Współczesny Superb pojawił się w 2001 roku, a obecnie oferowana jest jego czwarta generacja. W ciągu 25 lat sprzedano ponad 1,6 mln egzemplarzy tego auta.
Jeszcze większą skalę osiągnęła Octavia. Jest ona w ofercie od 30 lat i w tym czasie znalazł ponad 7 mln nabywców. Oba samochody stanowią więc istotną część historii współczesnej Skody, ale przy projektowaniu kolejnej generacji bierze ona pod uwagę nie tylko dotychczasowe wyniki, lecz także zmieniającą się strukturę rynku.
Skoda może dłużej produkować samochody spalinowe
Sytuację komplikuje wolniejsze od pierwotnie zakładanego tempo elektryfikacji. Vision O przedstawiono jako samochód elektryczny, jednak Skoda bierze pod uwagę również zastosowanie napędu z tzw. range extenderem, czyli dodatkowym silnikiem służącym do zwiększenia zasięgu.

fot. Skoda
Jednocześnie może wydłużyć okres produkcji obecnych modeli spalinowych. Fabia, Kamiq i Scala mają pozostać na rynku do początku lat 30., a według Zellmera ich kariera może potrwać nawet do 2034 roku.
Termin będzie zależał m.in. od dalszego kierunku unijnych regulacji dotyczących sprzedaży nowych samochodów po 2035 roku.
Elektryczna Fabia nadal jest w planach
Skoda zakłada, że w dłuższej perspektywie będzie potrzebowała również elektrycznego następcy Fabii. Projekt znajduje się jednak nadal na etapie planowania, a firma nie zdecydowała jeszcze, z jakiej architektury miałby korzystać przyszły samochód.
Najtańszy samochód elektryczny opracowywany w ramach Grupy Volkswagen na uproszczonej platformie MEB ma powstać pod marką Volkswagen. Skoda może więc wykorzystać dla przyszłej Fabii inną odmianę MEB lub późniejszą architekturę SSP.
Zmiany pokazują, że Volkswagen chce coraz częściej patrzeć na gamę całej grupy, a nie wyłącznie na ofertę pojedynczych marek. Poszczególni producenci mają ograniczać wzajemne dublowanie modeli i koncentrować się na wybranych częściach rynku.
Dla Superba oznacza to, że bezpośredni następca nie jest dziś pewny. Zamiast niego pod koniec dekady może pojawić się jeden nowy model łączący role dwóch dotychczasowych filarów gamy Skody: Octavii i Superba. Ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.






