⏱️ 4 min.

Skreślony Jaguar XJ EV miał miejsce na R6 – potwierdził Callum

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Studniarek

01-11-2025 11:11
Skreślony Jaguar XJ EV miał miejsce na R6 – mówi Callum

Skasowany w 2021 roku elektryczny Jaguar XJ nie musiał być „tylko na prąd”. Podczas specjalnego nagrania podcastu My Week in Cars Ian Callum ujawnił, że limuzyna została zaprojektowana tak, by w razie potrzeby przyjąć sześciocylindrowy silnik. To była polisa na nieprzewidywalny rynek – elastyczność, której wówczas zabrakło wielu markom.

XJ miał być wizytówką nowego kursu, ale rzeczywistość zweryfikowała hurraoptymistyczne prognozy sprzedaży aut elektrycznych. Callum potwierdził, że projekt dopuszczał wariant spalinowy, co dawało marce swobodę manewru w odpowiedzi na zmieniający się popyt. W ostatnich latach kilka konkurencyjnych firm boleśnie odczuło to spowolnienie. Mercedes planował zakończyć wcześniej produkcję EQE i EQS, by przygotować nową Klasę S z wyborem napędu spalinowego lub elektrycznego.

Platforma MLA i „pakiet na R6”

Sedan powstawał w oparciu o architekturę MLA – platformę elastyczną z założenia. Ian Callum powiedział:

Pojazd był zaprojektowany tak, aby przyjąć sześciocylindrowy silnik, jeśli zajdzie taka potrzeba.

To oznacza, że w układzie konstrukcyjnym uwzględniono objętość, mocowania i przepływ powietrza dla jednostki prostopadle ustawionej do osi (rzędowej). Projektant nie rozwinął, jaki konkretnie silnik mógłby trafić pod maskę, ale – wskazując na wspólny mianownik z Range Roverem i Range Roverem Sport – zasugerował kierunek: prosta integracja z istniejącą rodziną rzędowych „szóstek”. W praktyce właśnie na tym polega przewaga MLA: przełączanie pomiędzy wersjami BEV, PHEV i ICE bez przepisywania całej konstrukcji.

Jedna długość zamiast tradycyjnego duetu SWB/LWB

XJ miał też zerwać z wieloletnim zwyczajem oferowania dwóch rozstawów osi. Jak zauważył projektant:

Nie chcieliśmy brnąć w tę opowieść o dwóch rozstawach osi, co wydawało się dość tradycyjne, więc stworzyliśmy coś pośrodku pod względem rozmiaru.

Taka decyzja upraszczała portfolio, obniżała koszty narzędzi i logistyki, a jednocześnie trafiała w rdzeń segmentu F – limuzyn, które z definicji muszą łączyć przestrzeń tylnego rzędu z proporcjami nadwozia akceptowalnymi globalnie (Chiny, USA, Europa) bez mnożenia wariantów.

Estetyka: „bardziej stateczny” projekt, z którym Callum się spierał

Callum przyznał, że finalny kierunek stylistyczny był „bardziej stateczny” – i że z tym walczył. To istotny szczegół, bo XJ historycznie bywał poligonem dla form śmielszych niż niemiecka konkurencja. Jednocześnie projektant skomentował typologię wielu współczesnych elektryków:

Patrzę na te nowe auta elektryczne i wyglądają, jakby zaprojektowano je 20 lat temu. Nie rozumiem, po co mają długie pokrywy silnika. Po co budować elektryka z długą maską? Przecież nie ma tam V12. Nie wskazuję żadnego konkretnego, tak tylko mówię.

To celny przytyk do „pseudoklasycznych” proporcji, które często biorą górę nad funkcją. W czystym BEV nie trzeba rezerwować tak długiej przedniej strefy; proporcje można przenieść na rozstaw osi, kabinę i bagażnik.

Co jeszcze powstało „na deskach”: J-Pace, nowe F-/I-Pace i sportowe coupé

Callum ujawnił, że równolegle opracował SUV-a J-Pace oraz nową generację F-Pace’a, która nie tylko ma pełnić rolę nowego I-Pace’a, ale też sportowego Jaguara, prawdopodobnego następcę F-Type’a. To pokazuje, jak szeroko planowano przeobrażenie gamy – od dużej limuzyny przez SUV-y, po klasyczne dwudrzwiowe gran turismo.

Dlaczego elastyczność miałaby dziś sens

Z perspektywy 2025 roku decyzja o „pakiecie na R6” wygląda na pragmatyczną. Rynek EV rozwija się, ale wolniej niż zakładano, a konsumenci cenią możliwość wyboru. XJ projektowano tak, by nie zamykać drzwi – to rzadkie połączenie wizji i rachunku ekonomicznego. Dziś wiele marek znów docenia platformy oferujące równoległe ścieżki: pełny BEV, hybrydę z wtyczką i wydajne ICE.

Nowa tożsamość Jaguara

Skreślenie XJ w lutym 2021 roku było częścią strategii Reimagine, która przewidywała całkowitą przemianę Jaguara. Callum nie odniósł się wprost do nowej estetyki marki ani do konceptu Type 00, ale jego uwagi o proporcjach aut elektrycznych mówią wiele: treść powinna wynikać z techniki, a nie z przywiązania do starych nawyków formalnych.

Najważniejsze wnioski

  • XJ zostało zaprojektowane z myślą o wariancie z sześciocylindrowym silnikiem – elastyczność zamiast dogmatu.
  • Architektura MLA dawała możliwość równoległej egzystencji BEV i ICE bez przebudowy fundamentów.
  • Jeden rozstaw osi miał zastąpić klasyczny duet SWB/LWB – mniej złożoności, więcej sensu produktowego.
  • Stylistyka była „bardziej stateczna”, choć Callum wolał odważniejszą ekspresję.
  • Równolegle powstawały projekty J-Pace, nowe F-Pace i sportowe coupé – szeroka mapa niezrealizowanych planów.

Na koniec jeszcze dwie myśli Calluma, które dobrze spinają temat:

Elastyczność konstrukcji to realna przewaga, gdy popyt nie spełnia prognoz.

A z punktu widzenia designu:

Proporcje elektryka powinny wynikać z pakietu, a nie z tęsknoty za dawnym układem V12 pod długą maską.

Tagi: Jaguar, XJ

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Tomasz Studniarek

Redaktor działu Retro
Kocham klasyki – im starsze, tym piękniejsze. Chrom, zapach skóry i mechanika bez elektroniki to mój świat.

© 2026 MotoGuru.pl