⏱️ 3 min.

Europejskie sedany premium tracą na popularności. SUV-y przejęły scenę

Zdjęcie autora artykułu

Adam Główka

10-12-2025 09:12
Europejskie sedany premium tracą kierowców. SUV-y przejęły scenę

Sprzedaż europejskich sedanów premium wyraźnie przygasła w 2025 roku, a najnowsze dane pokazują nie chwilowy kaprys rynku, lecz długofalową zmianę przyzwyczajeń kierowców. Segment, który przez dekady był wizytówką prestiżu i elegancji, został przytłoczony przez praktyczniejsze, bardziej wszechstronne SUV-y. I to w tempie, które kilka lat temu byłoby niczym motoryzacyjna fantazja.

BMW serii 3 z największym spadkiem

Kluczowe liczby są bezlitosne: segment średnich sedanów premium skurczył się o 19% w Europie od stycznia do października 2025 roku. Najmocniej ucierpiało BMW 3 Series – aż 23% spadek. Tymczasem nowe Audi A5, korzystając z efektu świeżości, jako jedyne zanotowało wzrost i przekonało do siebie 53 483 nabywców. Mercedes-Benz klasy C stracił 14%, a elektryczne BMW i4 okazało się najodporniejsze na rynkowe turbulencje – jego wynik zmalał jedynie o 1,6%. Jak podał Automotive News Europe, powołując się na dane Dataforce, to właśnie decyzje flotowe napędziły znaczną część zmian. Ekspert, cytowany przez AN Europe, ocenił sytuację następująco:

Głównym powodem załamania segmentu była aż 30%owa redukcja zakupów flotowych, które przesunęły zainteresowanie w stronę średnich SUV-ów.

Klienci preferują SUV-y

SUV-y wygrywają prostą logiką: są bardziej funkcjonalne, oferują wyższy prześwit, większą przestrzeń i szeroką gamę napędów – od klasycznych benzynowych po hybrydy plug-in. Sedany nadal zapewniają świetne właściwości jezdne, ale nie odpowiadają tak dobrze na codzienne potrzeby użytkowników. Proporcje napędów również mówią wiele o kondycji segmentu.

Najpopularniejsze pozostały wersje benzynowe – 33% całego rynku. Diesle trzymają się zaskakująco mocno (27%), a elektryki wypracowały 22% udział. Plug-in hybrydy, mimo intensywnej promocji, zakończyły okres z wynikiem około 19%.

Model po modelu: kto zyskał, a kto stracił?

Sprzedaż od stycznia do października 2025 r. układa się w twardy, bezlitosny rachunek dla sedanów premium:

  • BMW 3 Series – 60 237 szt. (-23%)
  • Audi A5 – 53 483 szt. (nowy model)
  • Mercedes-Benz klasy C– 41 355 szt. (-14%)
  • BMW i4 – 36 982 szt. (-1,6%)
  • Volvo S60/V60 – 16 476 szt. (-35%)
  • Polestar 2 – 14 099 szt. (-26%)
  • BMW 4 Series – 10 081 szt. (-12%)
  • Audi A4 – 3 467 szt. (-94%)
  • Alfa Romeo Giulia – 2 825 szt. (-20%)
  • DS No. 8 – 798 szt. (nowy model)

Podział geograficzny nie zaskakuje: niemiecki rynek, naturalnie najważniejszy dla większości producentów, odpowiada za aż 37% sprzedaży całego segmentu. Drugie miejsce zajęła Wielka Brytania (16%), a dalej uplasowały się Włochy (6,2%), Szwecja (4,7%), a także Polska i Francja – po 4,2%.

Ikony segmentu też uciekły w cień

BMW 3 Series, Mercedes klasy C, Audi A4 i A5 przez lata były motoryzacyjnymi pewniakami. Odpowiadały za obraz europejskiego luksusu równie mocno, jak szwajcarskie mechanizmy kształtują prestiż zegarmistrzostwa. A jednak dziś, nawet na rodzimych rynkach, nie są już wyborem numer jeden.

Kierowcy – a przede wszystkim floty – masowo przerzucili się na SUV-y, które lepiej wpisują się w ich codzienność. W opinii analityków to trend, który nie tylko nie wyhamuje, ale może jeszcze przyspieszyć. Bo choć sedan wciąż prowadzi się rewelacyjnie, wygląda elegancko i ma swój klimat, to rzeczywistość jest prozaiczna: wygoda, przestrzeń, pakowność i łatwiejsze wsiadanie okazały się ważniejsze niż klasyczna linia nadwozia. Nawet najbardziej wyszukane slogany marketingowe nie powstrzymały tej rynkowej tektoniki.

O autorze

Zdjęcie autora artykułu

Adam Główka

Jeżdżę, piszę, testuję. Wierzę, że każdy samochód ma swoją historię – trzeba tylko umieć ją opowiedzieć.