Peugeot i Jeep wracają do Chin. W tle Wuhan, samochody NEV i eksport na cały świat

Andrzej Utrata
Andrzej Utrata

Stellantis i Dongfeng szykują nowy etap współpracy, w którym chiński zakład w Wuhan stanie się ważnym punktem dla Peugeota i Jeepa. Od 2027 roku mają tam powstawać nowe modele NEV, czyli auta elektryczne i hybrydy plug-in, a część produkcji trafi także poza Chiny.

Nowy układ nie ogranicza się do jednego projektu modelowego. Stellantis i Dongfeng podpisały także strategiczne, niewiążące memorandum o dalszym wzmacnianiu współpracy, opartej na skali działania, zapleczu badawczo-rozwojowym i kompetencjach przemysłowych obu firm.

Wuhan dostaje rolę eksportowej bazy

Najważniejszy konkret dotyczy joint venture Dongfeng Peugeot Citroën Automobile. To właśnie Dpca ma produkować w Wuhan dwa nowe samochody Peugeota z napędem NEV. Modele otrzymają nową tożsamość stylistyczną inspirowaną concept carami pokazanymi w Pekinie.

Peugeot Concept 8

Co istotne, nie będą one przeznaczone wyłącznie dla Chin. Plan obejmuje także eksport na rynki globalne, więc chińska część Stellantisa może stać się czymś więcej niż lokalnym zapleczem. Dla Peugeota to element szerszego planu wzrostu poza Europą.

Jeep też wraca do chińskiej układanki

W tym samym zakładzie od 2027 roku mają ruszyć także dwa terenowe modele Jeepa z napędem NEV. To istotne, bo marka kojarzona z terenówkami ma w tym projekcie korzystać z chińskiej bazy produkcyjnej i technologii nowej energii.

Produkcja Jeepów również ma być nastawiona na rynki globalne. To oznacza, że Stellantis nie traktuje tej współpracy wyłącznie jako próby ratowania pozycji w Chinach, ale jako potencjalny element międzynarodowego łańcucha produktowego.

Inwestycja jest duża, ale udział Stellantisa mniejszy

Projekt korzysta z polityki przemysłowej prowincji Hubei i miasta Wuhan. Całość inwestycji ma wynieść około 1 mld euro (ok. 4,24 mld zł). Z tej kwoty po stronie Stellantisa ma być 130 mln euro (ok. 551,2 mln zł).

Peugeot Concept 6

To pokazuje ciekawy układ sił. Stellantis dokłada się do projektu, ale ciężar przemysłowy i lokalne zaplecze pozostają mocno związane z chińskim partnerem. W praktyce europejsko-amerykański koncern może zyskać dostęp do kosztów, tempa i technologii, których samodzielne odtworzenie w Chinach byłoby trudne.

Nowa era po latach ograniczania obecności w Chinach

Wypowiedź prezesa Dongfeng Group, Qing Yanga, brzmi jak sugestia, że poprzedni kurs wymagał korekty. Dongfeng traktuje transformację i odnowienie Dpca jako strategiczny priorytet, a obecna współpraca ma dać impuls do dalszej przebudowy joint venture.

Antonio Filosa, stojący na czele Stellantisa, zapowiada współpracę, która ma wzmacniać się w czasie. W jego ocenie ponad trzy dekady wspólnej historii oraz połączone kompetencje obu firm mają pomóc we wprowadzaniu nowych aut z technologiami elektrycznymi.

Marketingowy entuzjazm jest tu oczywisty, ale kierunek jest bardzo konkretny: mniej defensywy, więcej produkcji i eksportu.

Peugeot i Jeep mogą być dopiero początkiem

Na razie znane są plany dotyczące dwóch Peugeotów i dwóch Jeepów. Memorandum pozostawia jednak przestrzeń na dalsze rozwinięcie współpracy, także poza samym rynkiem chińskim. To ważne, bo Stellantis równolegle szuka sposobu na szybsze reagowanie na konkurencję z Chin.

Peugeot Concept 8

Jeśli projekt w Wuhan wypali, może stać się dla koncernu wzorem współpracy: europejskie i amerykańskie marki, chińskie zaplecze produkcyjne, lokalne technologie oraz eksport globalny. Dla tradycyjnych producentów to już nie egzotyka, tylko coraz bardziej praktyczna odpowiedź na zmianę układu sił w motoryzacji.

Źródło: Stellantis

O autorze

Andrzej Utrata

Andrzej Utrata

Redaktor
Ekolog z duszą petrolheada. Wierzę, że można kochać prędkość i dbać o planetę jednocześnie.

© 2026 MotoGuru.pl